Miłość w konkrecie (Rozmowy o modlitwie #5)
W wakacyjnych miesiącach mamy Wam do zaproponowania nieco inną formę podcastów: będziemy z Wami krócej, ale częściej. W serii trwających około kwadransa rozmów przyjrzymy się fundamentom modlitwy i najważniejszym fragmentom z tekstów Świętych Karmelu. Od początku września wracamy do Was ze zwykłymi, podcastowymi rozmowami. Co jest ważniejsze: miłość Boga, czy miłość bliźniego? Św. Teresa od Jezusa pokazuje, że ten dylemat jest fałszywy, bo jedna miłość nie może istnieć bez drugiej. Dlatego w dzisiejszej rozmowie skupimy się na bardzo konkretnym sprawdzianie jakości naszego życia modlitwy, jakim są relacje z osobami, które nas otaczają. „Od nas Pan dwóch tylko rzeczy żąda: byśmy miłowali Jego i byśmy miłowali bliźniego; do tego dwojga ma zmierzać wszystka praca nasza; tego dwojga przestrzegając z wszelką, ile zdołamy, doskonałością, czynimy wolę Jego, a zatem i dochodzimy do zjednoczenia z Nim”. (św. Teresa od Jezusa, Twierdza wewnętrzna V, 3, 7) — Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:Smak Karmelu na Patronite
Dlaczego tak właśnie jest? Ja bym tutaj jeszcze dodał, że Teresa w zasadzie na równi stawia miłość Boga i miłość bliźniego. Tak od razu zaznaczam, żeby nie stawiać tego w jakiejś opozycji, że to nie są dwie rzeczywistości, które jakoś ze sobą konkurują, ale wręcz przeciwnie, które się wspierają. Tak, to jest też prawda bardzo biblijna, z pierwszego listu świętego Jana Apostoła, który mówi właśnie, że Że ta miłość bliźniego i miłość Boga, one ze sobą jakoś współgrają i co prawda miłość bliźniego, miłość Pana Boga jest pierwsza w tym znaczeniu, że sami otrzymujemy od Niego miłość. Natomiast miłość bliźniego jest tym takim weryfikatorem.
Mówi święty Jan, nie możesz kochać Boga, którego nie widzisz, skoro nie kochasz bliźniego, którego widzisz. W ogóle Teresa tutaj Ameryki nie odkrywa, bo pisze o tym, o czym Jezus również mówił, że jest tym pierwszym i najważniejszym przykazaniem i to, o czym Jan pisze, że jest nowym przykazaniem, ale w zasadzie to nie jest takim nowym, bo jest tym, o które chodziło od samego początku. Tak, tak. Więc myślę, że to jest jakaś bardzo dobra biblijna odpowiedź na pytanie, dlaczego dla Teresy miłość bliźniego jest tak ważna. Można tutaj dodać jeszcze perspektywę św. Pawła, który również pokazuje nam, że miłość bliźniego czy miłość w ogóle jest doskonałym wypełnieniem prawa, że wszystkie przepisy prawa zachowują się w tym jednym, w przepisie miłości, w przykazaniu miłości.
Chociaż jednocześnie Teresa bardzo wyraźnie podkreśla, jak wiele jest tam serdeczności, bliskości, zaufania, więc też takich rzeczywistości, które są jak najbardziej przez nas poszukiwane, może pożądane. To nie jest tak, że te relacje dojrzałe są już jakoś zupełnie odarte z tych emocji i jest to tylko wyrachowane dążenie do dobra drugiej osoby w jakiejś takiej znowu abstrakcji, ale jest to bardzo konkretna, żywa, bliska, ludzka relacja, Ale zdolna przekraczać właśnie te ograniczenia egoizmu. Myślę, że dobrze to ująłeś, to znaczy te takie naturalne przywiązania i też naturalne emocje, które rodzą się w relacjach są oczywiste i Teresa byłaby bardzo daleko od tego, żeby je jakoś próbować rugować, a już na pewno zbliżanie się do Boga nie powoduje, że usuwamy takie ludzkie reakcje.
Ale właśnie Teresa zwraca uwagę na fakt, że im bliżej jesteśmy Boga tym mniejszy wpływ mają takie egoistyczne pobudki, które mają spowodować, że ja mam czuć się przyjemnie. Ale zwróćmy uwagę też na jeszcze jeden fakt, bo Teresa pisze to w kontekście miłości partykularnej, to znaczy tego, że jedną osobę darzę większą miłością od drugiej, co jest też oczywiste, że może się tak zdarzyć, że kogoś będę lubić. W jej warunkach chodziło o tworzenie pewnych stronnictw i koterii w klasztorze. Tak, ale w jaki sposób możemy wykorzystać to w naszym życiu?
I już lądując, jeszcze dorzuciłbym taką ostatnią myśl. Też może się wydawać, że jest to jakiś bardzo wzniosły ideał i że w ogóle każda miłość, każda przyjaźń, która nie dorasta do tego ideału jest w jakiś sposób zła, czy jest czymś, co wymaga tutaj dużej ostrożności, unikania. Teresa też jest daleka od takiego podejścia, to znaczy od skreślania wszystkiego, co nie jest już teraz idealne i doskonałe. Ma też dużo wyrozumiałości i pokazuje, że dojrzała przyjaźń i miłość jest czymś, o co jak najbardziej należy walczyć, starać się, modlić się o to, ale też żeby nie przejmować się, że te relacje, które mamy, nie są jeszcze takie w pełni dojrzałe i doskonałe. Ważne, żeby zadbać o tę motywację, żeby ona była, tak jak potrafimy, czysta i zostawić Bogu resztę.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa zaczyna się od omówienia miłosnej miłosći i jej znaczenia w modlitwie według św. Teresy.
Analiza miłosnej miłosći w kontekście codziennych relacji w wspólnoty, z referencją do św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Rozróżnienie dojrzałej i niedojrzałej miłosnej miłosći oraz jej znaczenie w drodze do świętości.
Analiza miłosnej miłosći partykularnej i jej konsekwencji, z uwzględnieniem przykładów z życia św. Teresy.
Podkreślenie znaczenia motywacji do dobroczynności i zjednoczenia z Bogiem w drodze do świętości.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy z ojcami Marcinem Fizią i Wojnickim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W wakacyjnych miesiącach mamy Wam do zaproponowania nieco inną formę podcastów: będziemy z Wami krócej, ale częściej. W serii trwających około kwadransa rozmów przyjrzymy się fundamentom modlitwy i najważniejszym fragmentom z tekstów Świętych Karmelu. Od początku września wracamy do Was ze zwykłymi, podcastowymi rozmowami.
Co jest ważniejsze: miłość Boga, czy miłość bliźniego? Św. Teresa od Jezusa pokazuje, że ten dylemat jest fałszywy, bo jedna miłość nie może istnieć bez drugiej. Dlatego w dzisiejszej rozmowie skupimy się na bardzo konkretnym sprawdzianie jakości naszego życia modlitwy, jakim są relacje z osobami, które nas otaczają.
„Od nas Pan dwóch tylko rzeczy żąda: byśmy miłowali Jego i byśmy miłowali bliźniego; do tego dwojga ma zmierzać wszystka praca nasza; tego dwojga przestrzegając z wszelką, ile zdołamy, doskonałością, czynimy wolę Jego, a zatem i dochodzimy do zjednoczenia z Nim”. (św. Teresa od Jezusa, Twierdza wewnętrzna V, 3, 7)
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite