Protest rolników, Rada Gabinetowa i Pegasus
Protest rolników, Rada Gabinetowa i Pegasus. O bieżących wydarzeniach politycznych rozmawiają Magda Kwaśniok i Sebastian Pypłacz.
Kołodziejczak twierdzi, że był podsłuchiwany, chociaż wtedy jeszcze nie był zaangażowany w taką ogólnokrajową politykę, powiedzmy, no bardziej Krzykaczem. Do tego jeszcze przejdziemy przy okazji tematu protestu rolników. Także pytanie brzmi, kto na tej liście jest. Podobno są tam też bardzo prominentne nazwiska z Prawa i Sprawiedliwości, chociażby pan europoseł Czarnecki. Czy Mateusz Morawiecki? Ale tutaj akurat Jarosław Kaczyński powiedział, że wedle jego wiedzy to nie jest prawda. No ja myślę, że na pewno nie jest to Jarosław Kaczyński, patrząc na to, jaki posiada telefon. To wiesz, to swoją drogą, ale to wydaje mi się, że akurat Jarosław Kaczyński... Może po prostu próbowali namierzyć osoby, które są w jego towarzystwie i mają telefon z Androidem.
No w ogóle w całej Europie generalnie, tylko że tam te protesty dotyczą tylko i wyłącznie Europejskiego Zielonego Ładu, a w Polsce także napływu towarów z Ukrainy. No i też chyba to jest taka okazja, żeby porozmawiać o tym, że może to nowe Ministerstwo Rolnictwa jest nawet sprytnie zbudowane, bo z jednej strony jest kołodziejczak, który może pojechać na protest i rozmawiać z rolnikami i on się odnajduje w takiej roli bardziej niż chyba siedząc w Sejmie czy w Ministerstwie. Myślę, że jeżeli tylko pojawia się okazja, żeby gdzieś pojechać i z kimś rozmawiać, to mówimy ciszej. To on się pakuje i jedzie, a z drugiej strony mamy ministra, który jest takim spokojnym, starszym panem.
Jestem ciekawa, na ile pan Kołodziejczak okaże się taką osobą, z którą rolnicy mogą się utożsamić. W sensie wiesz, tutaj uwierzą po prostu. To szybciej, tak. To chyba lepiej i ja też... Nie wiem, to trudno powiedzieć. My też mamy złudny obraz rolników i wydaje mi się, że media ciągle kreują ten przekaz na rolnika, polskiego rolnika, który ma kawałek pola w... Całą wioską rzucili się na jeden traktor, na jakiś jeden kombajn i generalnie robią jakieś małe gospodarstwa i nie mają internetu.
A ten obraz rolnika jest trochę przed co najmniej 10 jak nie 20 lat. A polski rolnik to bardziej taki Michał Kołodziejczak, który w tygodniu robi w roli, a na weekendy potrafi pojechać do Warszawy do klubów. Jak się przejrzy historię, bo kiedyś przeglądało profil Michała Kołodziejczaka na Facebooku, tak właśnie wyglądało jego życie. Nie wiem czy szłabym tak daleko z tym, że taki przeciętny rolnik jest jak Michał Kołodziejczak. Na pewno jest biznesmenem, to nie ulega wątpliwości, jakkolwiek głupie jest to słowo. No powiedzmy z przedsiębiorcą, a może to jest takie słowo mniej umerskie.
No i na pewno dba o swoje interesy, przy czym mamy też zakłamany obraz polityczne wsi, bo tak na dobrą sprawę agrounia ma znaczenie totalnie marginalne. Już teraz to w ogóle chyba mało kto o niej pamięta. I większość polskiej wsi to jednak jest Prawo i Sprawiedliwość i to nie ma co się oszukiwać. I oczywiście nie ma w tym nic złego. To jest po prostu tak się rozkładają gdzieś tam poglądy. No i to jest chyba główne zadanie, które stoi przed Czesławem Siekierskim, a chyba nawet bardziej przed panem Kołodziejczakiem, żeby przekonać polską wieś, że to nie wszystko my. Słuchajcie, my rządzimy dopiero tyle i tyle.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.