Mentionsy Mentionsy
Skądinąd
Skądinąd

#269 Rekomendacje lekturowe luty’2026

08.02.2026 ·44 min 53 s

W najnowszym odcinku „Skądinąd” polecam książki starsze i nowsze. Są to: Graham Greene „Moc i chwała”, przeł. Bolesław Taborski, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec Henryk Elzenberg „Kłopot z istnieniem”, Znak Yascha Mounk „Pułapka tożsamości”, przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Kultury Liberalnej Colin Dickey „Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca”, przeł. Jerzy Kozłowski, Wydawnictwo Literackie Christopher Lasch „Bunt elit”, przeł. Dobrosław Rodziewicz, Platan Mihaly Csikszentmihalyi „Flow. Stan przepływu”, przeł. Aleksandra Haduła, Feeria Ernesto de Martino „Świat magiczny”, przeł. Beata Nuzzo, Nomos Owocnego słuchania i czytania!

Ale się jednak okazało, że to Lasz ma rację. Bardzo, bardzo polecam. Trzeba to dzisiaj czytać. Uważam wracać do tej książki. Podobnie zresztą jak do kultury narcyzmu. No i to jest właśnie ten autor, który tak podkreśla jak głęboka jest łączność pomiędzy życiem jednostkowym a społecznym. Polecam. Christopher Laszbunt-Elit. Teraz już też krótko. O tym Greene'ie no to musiałem Państwu trochę dłużej poopowiadać, ale tę książkę po prostu polecam. Yascha Mounk. Pułapka tożsamości. Historia idei i władzy w naszych czasach.

W ogóle tak nie jest, ale zawsze są to rzeczy bardzo rzetelne, bardzo dobrze przełożone, też bardzo ładnie wydane, więc Mounka polecam. Mounk jest profesorem stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Johns Hopkins. W Niemczech Skądinąd się urodził w rodzinie polskich emigrantów, no i jest autorem bardzo wielu książek, tekstów, jednym z najciekawszych moim zdaniem dzisiaj. Komentatorów i takich autorów piszących o życiu politycznym i społecznym. To jest najkrócej rzecz ujmując książka, jak sama nazwa wskazuje, o politykach tożsamościowych i o tym, co z nich wynika i jak destrukcyjną siłą dzisiaj jest koncentracja na wątkach tożsamościowych.

Przy czym nie jest to książka, która krytycznie przygląda się wyłącznie politykom tożsamościowym propagowanym przez lewicę na uniwersytetach amerykańskich i potem w ogóle zarówno w infosferze, jak i W obszarze instytucji życia społecznego, na przykład w szkole, w edukacji. To jest też książka, która przygląda się jak najbardziej wydaniom prawicowym tego fenomenu, bo mamy tutaj pewien rodzaj dialektyczności specyficznej. Mounk stałby na stanowisku, podobnie jak Arlie Hochschild zresztą, którą również bardzo polecam Państwu do czytania, że to co dzisiaj w formie maga mamy jest również, nie wyłącznie oczywiście, ale również reakcją na...

No i zobaczymy, co wtedy będzie. Ale to jest na inne rozważania. W każdym razie Mounk bardzo precyzyjnie to opisuje, pokazuje historię tego, czym właśnie ten identitarianizm, identitarianizm, tożsamościowizm, nie wiem jak to po polsku dobrze nazwać, jest, skąd się wziął, czego jest substytutem, no i dlaczego jest niebezpieczny i w jakich obszarach i w jakich wydaniach jest niebezpieczny, no bo oczywiście Tak jak to Lasz słusznie zauważał, jakiś poziom poczucia przywiązania tożsamości i ciągłości po prostu jest nam potrzebny. Jak tego zaczyna nam brakować, to demony wychodzą na powierzchnię.

Yascha Mounk, Polityka Tożsamości. Kolejna rzecz. To jest bardzo nietypowe i nie wiem, czy to się da w ogóle jeszcze kupić. Przypuszczam, że tak, bo nie sądzę, żeby jakoś się okazało, że to w bestsellerowy sposób zostało wszystko wyprzedane. Ale z drugiej strony to mogło być w małym nakładzie wydane, no i mogą państwo mieć kłopot z tym, żeby to kupić, ale jeśli tak, to w każdym razie warto na pewno sięgnąć do tej książki i wypożyczyć ją po prostu z biblioteki. Powiedział mi o tym autorze kiedyś, kiedyś profesor Zbigniew Mikołajko, świętej pamięci. Mikołajko właśnie znał mnóstwo takich autorów nieoczywistych i był rzeczywiście niebywałym erudytą i gdyby nie Mikołajko, to pewnie bym w ogóle nie usłyszał o tym autorze, albo bym jakoś tak nie zwrócił na niego uwagi.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.