#269 Rekomendacje lekturowe luty’2026
W najnowszym odcinku „Skądinąd” polecam książki starsze i nowsze. Są to: Graham Greene „Moc i chwała”, przeł. Bolesław Taborski, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec Henryk Elzenberg „Kłopot z istnieniem”, Znak Yascha Mounk „Pułapka tożsamości”, przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Kultury Liberalnej Colin Dickey „Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca”, przeł. Jerzy Kozłowski, Wydawnictwo Literackie Christopher Lasch „Bunt elit”, przeł. Dobrosław Rodziewicz, Platan Mihaly Csikszentmihalyi „Flow. Stan przepływu”, przeł. Aleksandra Haduła, Feeria Ernesto de Martino „Świat magiczny”, przeł. Beata Nuzzo, Nomos Owocnego słuchania i czytania!
Ja też jakoś chyba nie brałem tego nigdy tak na warsztat czytelniczy, to znaczy nigdy nie wziąłem tych książek, nie zacząłem ich regularnie czytać, tylko coś tam sobie przeglądałem, coś tam słyszałem, ale niekoniecznie pogrążałem się w głębokiej lekturze. A znałem tego autora, bo to jest jeden z ulubionych autorów mojej mamy i ona miała zawsze na półce u siebie wszystko, co tam po polsku się tego autora ukazało. No powiem już, chodzi o Grahama Greena. Graham Greene, nie mylić z aktorem, zmarłym zresztą niedawno, o tym samym nazwisku, angielski pisarz urodzony w 1904 roku.
Serdecznie polecam jego powieści, zwłaszcza w sieci Luster. Z dobrych źródeł wiem, że fachowcy uważają tę powieść za jedną z najlepszych powieści o służbach specjalnych, najlepszych powieści szpiegowskich, jeśli chodzi o taki rodzaj odtworzenia realiów pracy szpiega, więc dlatego też bardzo cenię Grahama Greene'a, bo on również pisał takie powieści. Korzystające z tych wątków szpiegowskich, takie powiedzmy bardziej popularne trochę. Ale książka, którą chcę Państwu dzisiaj polecić wróciła do mnie w sposób taki, w jaki czasami pojawiają się w naszym życiu różne książki, które wydaje się Przychodzą wtedy, kiedy jest na nie miejsce i kiedy coś takiego dzieje się w naszych głowach, że właśnie ta książka okazuje się być brakującym elementem albo okazuje się być czymś, co otwiera zupełnie nową perspektywę, kiedy poprzednie się zamknęły.
I do mnie ta książka właśnie powróciła w ten sposób. Bardzo przepraszam, ale w tej chwili już nie pamiętam okoliczności. Ale jeśli słucha nas ten człowiek sympatyczny, młody, który podszedł do mnie po jednym ze spotkań autorskich, dając mi książkę do podpisu i nawiązał właśnie do powieści Moc i Chwała Grahama Greene'a. Mówiąc, że jest to dla niego jedna z najważniejszych książek, które w ogóle przeczytał i uważa, że jest to jedna z rzeczy, która na dzisiejsze czasy jest niezwykle ważna i potrzebna. No to jeśli mnie pan słucha, drogi panie, to chciałem panu serdecznie podziękować za to, że mnie pan skłonił do powrotu do tej książki.
Zarazem jednak ze splątanymi motywacjami, wcale niejednorodnymi. Całym szeregiem takich bardzo intensywnych wątpliwości, a jednocześnie jest to ktoś, kto właśnie dokonuje pewnych wyborów i czemuś pozostaje wierny. Świetnie to jest poza wszystkim napisane. To jest taka naprawdę proza wyborna i powiem szczerze, ja po prostu teraz oczywiście natychmiast pożyczyłem jeszcze od mamy wszystkie te książki, ale część już sobie też kupiłem. I będę czytał. Będę czytał wszystko o Grahama Greene'a. Bardzo Państwu polecam tego autora.
Te jakości dalej są w grze. One są oczywiście archetypowe, one w jakimś sensie były zawsze, ale mam wrażenie, że na pewnym poziomie Jest jakiś rodzaj bardzo specyficznej łączności pomiędzy tym, co działo się w XX wieku, a co dzieje się teraz. I wydaje mi się, że właśnie między innymi takich autorów, którzy dobrze to rozumieli, którzy opisywali te jakości i próbowali zobaczyć w tym wszystkim Człowieka, jednostkę, że do takich autorów warto wracać i Graham Greene jest na samym, samym topie tych autorów, moim zdaniem, do których warto wracać. Więc polecam moc i chwałę. Jestem pewien, że też Państwo zaraz będą chcieli czytać resztę, jak już przeczytacie tę znakomitą powieść.
Ale się jednak okazało, że to Lasz ma rację. Bardzo, bardzo polecam. Trzeba to dzisiaj czytać. Uważam wracać do tej książki. Podobnie zresztą jak do kultury narcyzmu. No i to jest właśnie ten autor, który tak podkreśla jak głęboka jest łączność pomiędzy życiem jednostkowym a społecznym. Polecam. Christopher Laszbunt-Elit. Teraz już też krótko. O tym Greene'ie no to musiałem Państwu trochę dłużej poopowiadać, ale tę książkę po prostu polecam. Yascha Mounk. Pułapka tożsamości. Historia idei i władzy w naszych czasach.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku „Skądinąd” polecam książki starsze i nowsze.
Są to:
Graham Greene „Moc i chwała”, przeł. Bolesław Taborski, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec
Henryk Elzenberg „Kłopot z istnieniem”, Znak
Yascha Mounk „Pułapka tożsamości”, przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Kultury Liberalnej
Colin Dickey „Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca”, przeł. Jerzy Kozłowski, Wydawnictwo Literackie
Christopher Lasch „Bunt elit”, przeł. Dobrosław Rodziewicz, Platan
Mihaly Csikszentmihalyi „Flow. Stan przepływu”, przeł. Aleksandra Haduła, Feeria
Ernesto de Martino „Świat magiczny”, przeł. Beata Nuzzo, Nomos
Owocnego słuchania i czytania!