Mentionsy Mentionsy
Sii Talks
Sii Talks

Poznaj Seweryna, Specjalistę od Disaster Recovery i Ultramaratończyka

20.10.2022 ·25 min 30 s

Poznaj Seweryna, Administratora Systemów, Project Managera i specjalistę od Disaster Recovery, który po godzinach nie boi się ekstremalnych, górskich biegów i spełnia swoją pasję jako doświadczony ultramaratończyk. W dzisiejszym odcinku Seweryn opowie nam jak to jest być długodystansowcem - zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Bez przesady. Mogę powiedzieć, jak doszło do tego, że zacząłem biegać ultra, bo to jest, uważam, fajna historia. Zaczynałem biegać tak, jak myślę, że każdy, że a, potrzeba ruchu, potrzeba odejścia od biurka, no to... Zrobię 5 kilometrów. Zrobię 5 kilometrów, dokładnie. Zaczęło się właśnie od tych 5 kilometrów, potem 10, 15, półmaraton, maraton. Po równym. Po równym, tak, tak, tak. To, że zacząłem biegać, zaczęło się od tego, że chciałem zrobić coś więcej w swoim życiu, bo nie miałem jakiejś innej pasji. Stwierdziłem, że może mógłbym coś robić innego, niż tylko pracować i chodzić ewentualnie. Czyli poszukiwanie przygód. Poszukiwanie przygód, ale też chęci pomocy innym, bo zaczęło się od tego, że chciałem być wolontariuszem w drużynie Szpiku.

Drużyna Szpiku jest to poznańska grupa, która ma za zadanie propagowanie dawstwa Szpiku, czyli oczywiście przy okazji zapraszam, bo to nic nie boli, a daje samopoczucie, że się pomaga innemu człowiekowi. Chodzi o to, że można poprzez promowanie tej akcji Zachęcić inne osoby do tego, żeby się zapisać na daną listę, przy okazji np. oddawania krwi, czy jakiegoś innego zabiegu. No i zgłosiłem się do tej grupy, no i jedna z osób z tamtej grupy powiedziała mi, a może chciałbyś pobiec? Ja mówię, nie biegałem, może spróbuję. No i faktycznie wystartowałem pierwszy raz na 5 km, potem na 10 razem z tą grupą w charakterystycznej właśnie takiej czerwonej koszulce. I potem okazało się, że mam jakiś dryg do tego, że łatwiej mi przychodzi właśnie bieganie i niż innym osobom te wyniki przychodzą tak same z siebie pomimo takich jakby lekkich treningów.

No i faktycznie Zacząłem biegać trochę więcej po tych górach, bo to wiadomo, wcześniej były aktywności, ale bez żadnych konkretnych jakby rezultatów czy efektów. No i faktycznie zacząłem się zapisywać na takie eventy, no i chwyciło. A jeżeli chodzi o to, jak dowiedziałem się na temat tego UTMB, Odbywają się w Bochni takie zawody dwunastogodzinne. W ramach drużyny szpików startowałem tam w sztafecie, czyli tam mniej więcej wypada, że trzy godziny musisz biec. To jest oczywiście podzielone na jakieś tam, jak to sztafeta, jest to podzielone i w dowolnym momencie możesz jakby wziąć udział. Ktoś biegnie więcej, ktoś biegnie mniej. Ale właśnie na tych zawodach, na jednej z bocznych sal, zobaczyłem filmik z tego biegu, właśnie z tego UTMB, gdzie było nagranie z helikoptera, tych widoków, które tam są dookoła.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.