Mentionsy Mentionsy
Sekielski Sunday Night Live
Sekielski Sunday Night Live

Tusk vs Hołownia

22.01.2023 ·1 godz 0 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Razem ale osobno, czyli łączenie przez dzielenie – opozycja się kłóci a PiS zaciera ręce. Co sprawia, że liderzy demokratycznej opozycji nie mogą się dogadać? Czy wyborczy sukces przeciwników PiS jest możliwy? Analiza obecnej sytuacji i możliwe scenariusze na przyszłość w rozmowie z Dominiką Długosz i Renatą Grochal.

5:46 · Sondaż opozycji przed głosowaniem 1

Czy naprawdę ktoś wie, że z PiS-em można naprawić praworządność? Że to było głosowanie nad tym, jak będzie wyglądał Sąd Najwyższy? Nie, to było głosowanie nad kasą i nad wzajemnym zaufaniem. Nad kasą, wiemy co wiemy. Wiemy, że PiS w tej chwili ma na głowie problem, bo tak mógłby powiedzieć, chcieliśmy załatwić kasę, byliśmy blisko, Komisja Europejska się z nami umówiła, opozycja nam to wszystko uniemożliwiła, a w tej chwili, no zaraz. Ale wiesz co by Jarosław Kaczyński powiedział, gdyby Jarosław Kaczyński rządził i był na miejscu Tuska, to powiedziałby to, co mówił przez wiele lat, kiedy był w opozycji i Tusk też potrzebował czasami głosów PiSu. Jarosław Kaczyński mówił, nie potraficie rządzić, nie radzicie sobie, oddajcie władzę, my potrafimy rządzić, my wszystko załatwimy. Ale Renata, oni teraz do końca kadencji, jest jedno pytanie, to znaczy wierzysz, że te pieniądze trafią do Polski w tym roku?

8:14 · Dominika Długosz: Strategia opozycji i jej błędy 1

Nie, ja uważam, że nie. Tusk też nie. I pytanie, jakie będzie zadawał co trzy dni, brzmi, gdzie jest kasa? Show me the money. Po prostu. Dlatego, że i Morawiecki, i Welsenk, który był odpowiedzialny za tę negocjację, mówił cały czas, umówiłem się na tę ustawę. Ta ustawa, jeśli ją przyjmiecie bez poprawek i tak dalej, przyniesie nam kasę. Nie przyniesie. Tusk to wie, Czarzasty to wie, Kosiniak to wie, tylko Hołownia tego nie wiedziała. Wiesz, mnie to nie przekonuje, dlatego że przez cały czas mam takie poczucie, że opozycja nie jest od tego, żeby pomagać rządowi uchwalać ustawy niekonstytucyjne. Pomogli im, dlatego że głos wstrzymujący się był de facto głosem za ustawą, bo przecież oni nie mieli większości.

11:23 · Renata Grochal: Strategia opozycji i jej konsekwencje 6

Nie podziękował Tuskowi, tylko podziękował Zbigniewowi Ziobrze. Ale no sądzimy, że Morawiecki Tuskowi podziękuje? Ale to pytanie jest takie, po co on to zrobi? Przede wszystkim on podziękował za konstruktywne uwagi. Ale to już ten Szynkowski-Welsęk na komisji też dziękował. To była taka linia, którą oni mieli ustaloną po prostu, co mówią do tej Solidarnej Polski. Polityka to nie jest kwestia tego, czy Morawiecki podziękuje Tuskowi, czy nie. Tylko kwestia tego, że Tusk może co trzy dni pytać, nie dowieźliście kasy, gdzie ona jest. Obiecaliście to Polakom. Nie, dlatego że teraz, zaraz, my żeśmy, my, może powiedzieć Tusk, zrobili wszystko, żebyście wy mieli otwartą drogę do tej kasy, którą żeście zapowiedzieli, że będzie na 100%, jak przyjmiecie tę ustawę.

Przyjęliście tę ustawę, no to gdzie są pieniądze? Wiesz, ja mam taki problem z opozycją w Polsce, że ona jest reaktywna i że ona po prostu dostosowuje się do tego co PiS, do tej narracji, którą PiS wrzuca. Jakoś w innych krajach opozycja nie odpowiada za bieg wydarzeń, tylko odpowiada rząd, a u nas jakoś tak się przyjęło, że winny jest Tusk wszystkiemu. Jest wina Tuska, bo nie ma pieniędzy z Unii Europejskiej, jest wina Tuska, bo nie ma węgla, jest wina Tuska, bo tutaj mogłabym, nie wiem, 10 kolejnych przykładów podawać i dziennikarze niestety też idą w tę narrację, I politycy co gorsza opozycji, zamiast narzucać własne widzenie świata, to oni ciągle się tłumaczą z tego co PiS im zarzuca.

I stąd w ogóle się zrodził pomysł tej polemiki, którą możecie, przypomnę, przeczytać w najnowszym wydaniu Newsweeka. O, tutaj czytam. Sekielski, symetrysta. Ja się prawie nie odzywałem. Ja się prawie nie odzywałem. Małgorzata, kobieto, no ale... Zaprosiłeś blondynkę, brunetkę, no to wiesz, symetrycznie jest, bo jesteś pośrodku po prostu. Dobrze. Nie współpracować z wrogiem, pis to wróg, na przykład taki komentarz. Czyli tutaj raczej bliżej... Renata. Renata, tak. Ale ja przypomnę, że Jarosław Kaczyński nie chodził na Radę Bezpieczeństwa Narodowego do prezydenta. Mówił, że Komorowski został wybrany przez nieporozumienie. Nie rozmawiał w ogóle z Tuskiem. Na każdą propozycję współpracy Jarosław Kaczyński mijał jedną śpiewkę.

Nie potraficie rządzić, oddajcie władzę. My potrafimy. Ale Renata, no właśnie karzysz im się odnosić do Jarosława Kaczyńskiego. Nie, ja po prostu... Karzysz im robić dokładnie to samo, co robi Jarosław Kaczyński, a może jest inna droga. Jarosław Kaczyński dał bardzo dobrą lekcję opozycyjności w Polsce. Pani Długosz nie da nigdy nic powiedzieć złego o Tusku i Platformie, napisał Michał Michał. Takie komentarze też są. Ciekawa jest taka różnica w poglądach na jedną sytuację. Bo moim zdaniem wnioski i to, jakie się z tej sytuacji wyciągnie, mogą mieć olbrzymie znaczenie, jeśli chodzi o kampanię i wszystko, co się będzie działo. No bo tak, mamy sekwencję zdarzeń. Oto taką. Hołownia się wyłamuje, bo ma ten kongres krajowy partii.

Miał wczoraj swój pierwszy krajowy kongres partii. Chciał ewidentnie podbić ten kongres też. Chciał. W piątek Donald Tusk mówi, no powiedz wreszcie, tak, tak, nie, nie, zdecyduj się. Na co Hołownia tak trochę protekcjonalnie kochany Donaldzie, tak? Tam było na początku. Nie wiem dlaczego w ogóle to by wzbudziło śmiech tam na sali. Myślałem, że oni się lubią chociaż trochę. Natomiast, no ewidentnie się odcinał i cały ten kongres był takim pokazaniem, że okej, PiS nam się nie podoba, ale my nie chcemy tego, co już było w postaci Platformy Obywatelskiej. Więc może tak, na początek, te 10 punktów Hołowni

Tylko u prywatnych lekarzy też są kolejki. Nie, ale wiecie co, nie rozbierajmy tych, tylko jak wy oceniacie w ogóle, czy to są nośne hasła? Bo moim zdaniem mało nośne. Ja na przykład się spodziewałem, że Hołownia jasno powie, że wśród naszych dziesięciu zobowiązań jest wejście do strefy euro na przykład. To by było coś mocnego i mocnego politycznie, ale nie starczyło mu odwagi. A jaka jest wasze zdanie? Całkiem niezłe miał wystąpienia. Generalnie rzecz biorąc to było jakoś tam polityczne i też rozumiem, dlaczego musiał zagłosować przeciwko tej ustawie, bo to wystąpienie byłoby zdecydowanie mniej ostre, mniej nośne, gdyby zagłosował razem z Tuskiem. I opozycją. Te wtręty do Tuska o kabarecie starszych panów, w którym uśpiewa szuja na kłamał i na bujał, to tak, no nie wiem, do Kośniaka, Kamesza, mówić per starsi panowie, ryzykowne.

20:12 · Dominika Długosz: Krytyka opozycji i jej ambicje 2

Rodzinne domy dziecka. Przestańmy sobie na silna Polska w Europie czy tam i tak dalej. To jest wszystko to samo, w tym nie ma absolutnie niczego nowego, niczego zaskakującego, niczego świeżego, a na samym ironicznym odgryzaniu się przeciwnikom, no to naprawdę się polityki nie robi po prostu. Dla mnie to przemówienie było o tyle zaskakujące, że ja się dowiedziałam, że Szymon Hołownia nie walczy o Polskę z PiS-em, tylko walczy z Donaldem Tuskiem. To całe przemówienie, to taki złośliwy ton wobec Tuska, to właśnie takie protekcjonalne traktowanie, kochany Donaldzie, no to pokazywało, że jego

Przeciwnikiem politycznym jest Donald Tusk, nie Jarosław Kaczyński. I to z punktu widzenia strategii opozycji, już nie tej doraźnej taktyki, o której rozmawialiśmy tutaj przed chwilą, tylko strategii, czyli tego, że oni mówią, że będą rządzić po wyborach i że oni chcą wygrać te wybory z PiS-em jako opozycja, że to stawia pod znakiem zapytania tę całą strategię. Dlatego, że ja po tym jego przemówieniu uważam, że on tak naprawdę nie walczy o to, żeby Rządzić po wyborach, tylko on walczy o to, żeby wprowadzić jak najwięcej posłów do parlamentu i przygotowuje się na następne okrążenie dopiero. Na wybory, które będą nie za 9 miesięcy, tylko za 9 miesięcy plus 4 lata. Albo myśli o sobie jako prezydencie.

24:01 · Renata Grochal: Strategia opozycji i jej konsekwencje 13

Ale jego założenie dzisiaj jest takie, że poczekam aż ci starsi panowie Tusk i Kaczyński zejdą ze sceny i wtedy to będzie czas dla mojej partii, wtedy moja partia będzie być może zastąpił Platformę Obywatelską. Ja to tak odczytałam. Hołownia niestety tym przemówieniem pokazał, że on nie jest poważnym liderem. No właśnie ten ton taki Takie pośmiechiwanie się jednak z Tuska, który ma dużo większe doświadczenie polityczne niż on. Jarosław Kaczyński, można wiele o nim mówić, krytykować politykę Kaczyńskiego, no ale to jest pełnokrwisty lider polityczny. I Hołownia, który nie ma żadnego sukcesu politycznego na razie na swoim sumieniu. Bo on nie wygrał, czy na swoim koncie, bo on nie wygrał żadnych wyborów w Polsce.

Prawo i Sprawiedliwość, tak jak było w 2015 roku, że przy relatywnie niskim wyniku PiS dostało ogromną premię mandatową i miało większość w Sejmie. I to jest ogromne zagrożenie. I to jest wina niestety Hołowni. Bo Hołownia, gdyby potrafił się dogadać, gdyby potrafił te osobiste ambicje schować na chwilę, na chwilę, bo przecież i tak najwięcej w tym układzie, gdyby była wspólna lista, ustępuje Tuski Platforma Obywatelska. Bo to oni muszą oddać te miejsca. Ja wiem, tylko pytanie, teraz spójrzmy z punktu widzenia Hołowni, tak? Czy po tym, jak wchodzi w sojusz z Koalicją Obywatelską, w opozycji, do której powstał, czy w ogóle po wyborach ma jeszcze rację bytu? Ma rację bytu, bo słuchaj, dogadują się w koalicji, podpisują umowę, kto bierze jakie ministerstwo

I co on z tym zrobi? To już jest jego inwencja. Nie do końca się zgodzę. Pamiętaj, co zrobił Tusk Kosiniakowi. Kosiniak odpowiadał za politykę rodzinną, która była jednym z największych sukcesów rządu Tuska. To znaczy wprowadzenie rocznych wyborów, urlopów macierzyńskich, Kosiniakowego i tak dalej. Tusk przywłaszczył sobie absolutnie wszystkie sukcesy Kosiniaka. Znaczy nikt nie pamiętał, że to były programy, które wprowadził Kosiniak. I Tusk potrafi. Znaczy naprawdę gość potrafi zaczarować wszystkich. Zanim Kosiniak-Kamysz został ministrem pracy, to ja nie widziałam kim on jest. On był jakimś młodym politykiem z Krakowa, ze znanej rodziny politycznej, ale on się zbudował, cały swój wizerunek, właśnie będąc ministrem o Tuska.

On był takim złotym dzieckiem Tuska. I ja uważam, że to nie tyle, że Tusk mu Zabrał te sukcesy, co PSL zapłaciło cenę za podniesienie wieku emerytalnego, bo to było w jego resorcie, Kośniaka-Kamysza. No i siłą rzeczy na nich też spadła odpowiedzialność i dlatego może PSL nie miało tyle, nie urosło tak bardzo na rządach z Platformą. Ale mówisz o tym, że któraś z tych małych partii może się znaleźć pod progiem i właśnie dlatego oni w tej chwili rozważają wciągnięcie PSL-u na wspólną listę z Platformą. Mówisz o Policji Obywatelskiej? Tak. No bo PSL ma dzisiaj na słabsze notowanie. Oni się bardzo tego boją. Znaczy bardzo się boją, że Kosiniak dostanie 4,5%. Dąb niestety sprawi, że to zagra dla PiS-ów.

Te wszystkie scenariusze i to zagrożenie, które istnieje dzisiaj przed jego ruchem, że będą jednak wyborcy, im bliżej wyborów, to będą odpływać do tego gracza, który ma szansę odsunąć PiS od władzy, a nie do niego. Ale ja myślę, że oni grają przede wszystkim na identyfikację własnego ugrupowania, na nie wchłonięcie przez Platformę Obywatelską. To akurat rozsądnie. Bo im to grozi i siłą rzeczy, no po prostu. Donald Tusk jest jednak sprawniejszym mówcą i liderem niż Szymon Hołownia. Ale to nawet Grzegorz Schetyna wchłonął nowoczesną, to nie trzeba Tuska do tego. No ja wiem, ale akurat tutaj Grzegorz Schetyna raczej z Hołownią nie przegadałby Hołowni. No Grzegorz Schetyna nie jest mówcą, ewidentnie.

Oni wybrali kandydata na szefa sztabu, bo nie mogą jeszcze wybrać szefa sztabu i tym kandydatem na szefa sztabu jest Włodzimierz Czarzasty. Ale Włodzimierz Czarzasty powiedział, my wiemy dokładnie, mamy rozpiskę, co będziemy robić w lutym, w marcu, w kwietniu, maju, lipcu i tak dalej. Co to oznacza? Że Lewica idzie sama, bo nie miałby żadnej rozpiski, gdyby brał w ogóle pod uwagę, że będzie z Tuskiem gdzieś startował. Nic go tu nie kosztuje powiedzieć, że ma rozpiskę co do dnia. Ja pamiętam 2001 Leszek Miller, który powiedział, że idą po władzę i mają szuflady pełne ustaw. Szuflady pełne ustaw. I tam się okazało, że szuflady są puste. Nie ma nic i nie ma żadnego pomysłu. Szydło miała niebieską teczkę, gdzie też były ustawy na pierwsze 100 dni.

Sekielski, a to nie twój kolega przypadkiem? Szymon Hołownia? Tak, to mój kolega z TVN-u. No, ale właściwie co z tego? Ale ja też znam Szymona Hołownię, nawet jesteśmy po imieniu, jeszcze z czasów dziennikarskich, kiedy on był dziennikarzem. Ja nie znam. Ale to jest w ogóle bardzo sympatyczny i kulturalny człowiek. Natomiast jest pytanie też, czy on jest mózgiem, czy też mózg jest gdzieś ukryty? No ale gdzie właśnie? To jest pytanie. Ja nie wiem, no ale nie ma tam teorii o tym, że to Tusk powołał Szymona Hołownia. Nie, ale pamiętacie jak Roman Giertych tam się kręcił? Ale się wszędzie kręcił, no.

Kiedy Tusk zaczął mówić o tym, że czterodniowy tydzień pracy mógłby zostać rozważony, Prawo i Sprawiedliwość podobno zrobiło badania, przebadało elektorat, głównie Platformy właśnie, ten taki liberalny i się okazało, że czterodniowy tydzień pracy może być dokładnie tym. Czego oczekuje elektorat? Wszyscy chcielibyśmy mniej pracować. Trzydniowy weekend moim zdaniem jest super pomysłem. I że to może zażreć. Ale Tusk jakoś zarzucił kompletnie ten pomysł. Gdzieś tam to rzucił ze trzy miesiące temu. Około września było, z tego co pamiętam. Wtedy rzucał, wtedy też rzucił o aborcji. Tak, takie lewicowe pomysły wtedy rzucał. I nagle przestał o tym mówić, a to mogłoby gdzieś tam zażreć.

Wprowadzenie euro w Polsce, to czego chciał Tusk, to czego chciała Platforma, no to będzie masakra i że oni wszystkich nas tutaj w biedzie utopią. Tylko że tak, Tusk i Platforma ostatnio tak Rządzili 8 lat temu, ja wiem. Tak i teraz właściwie się o tym euro nie wypowiadają w ogóle. Szymon Hołownia raz tam gdzieś wspomniał o euro, ale w tych 10 ich zobowiązaniach nie ma. Ale dla niego, moim zdaniem, to byłoby bardzo ciekawe, gdyby on jednoznacznie się opowiedział po stronie euro. Tusk nie może pójść tak zdecydowanie i moim zdaniem to byłoby coś, co mogłoby go wynieść, a jeśli rzeczywiście, tak jak ty mówisz, PIS chciałoby wokół tego zrobić kampanię, to by nadmuchało Hołownię.

Ja nie widzę też dzisiaj takiego tematu, który by opozycja już miała i który by grzała. Uważam, że oni na pewno nie pójdą w euro, bo oni się boją tego tematu. Poza tym euro dzisiaj nie jest w ogóle tematem dla Polski. Tusk już raz podawał datę wprowadzenia... 2011. Tak, 2011. Nic z tego nie wyszło. I myślę, że tego po raz drugi nie zaryzykuję. Poza tym oni się tego boją, bo z nieoficjalnych rozmów wiemy, że właśnie Platforma się boi, że PiS ogłosi taki pomysł, żeby przeprowadzić referendum w sprawie przyjęcia euro i wszystkie partie będą się musiały do tego odnosić. Swoją drogą referendum przy okazji wyborów w sprawie euro. Zmaczne. Sprawa pozamiatana.

Ale opozycja miałaby bardzo łatwo uciąć to. Powiedziałaby po prostu, że euro dzisiaj nie jest tematem, nie róbmy referendum, zapisaliśmy to i tak się do tego zobowiązaliśmy w traktacie, nie ustalamy daty, wprowadzimy wtedy, kiedy będzie najkorzystniejsze dla Polski. Ale my przede wszystkim nie spełniamy żadnych warunków. Tak, ale ja nie widzę tutaj takiego potencjału. Na pewno te wybory będą kręciły się wokół emocji. To jest na bank, że nie programy i zgadzam się z Donaldem Tuskiem jak on mówi, że ludzie nie czytają programów wyborczych. Bo to jest prawda. Trzeba mieć... Ale Platforma ma książkę na każde wybory. Ja akurat przeglądam te książki, nie żebym miała jakoś tam wnikliwie... Tak, żebym miała jakoś wnikliwie to czytała, ale po prostu przeglądam te opasłe tomiska.

Oni chcą mieć fajną pracę, w której się realizują i fajne życie, w którym się spełniają. I jeśli mogą pracować cztery dni, idealnie. A jednocześnie Tusk musi przedstawić jakiś plan posprzątania po PiS-ie. Po prostu przywrócenia status quo ante, to się tak ładnie nazywa. Trzeba zrobić coś, żeby po prostu odwrócić te wszystkie zmiany, które są niekorzystne, które generują problemy w relacjach z Unią Europejską. Przydał pakt dla zmian opozycji, nawet niech nie idzie wspólnie, ale niech podpiszą trzypunktowy... O to ich pytałam w piątek. Oto ich pytałam w piątek. Otóż ku mojemu absolutnemu zaskoczeniu państwo mają powołane zespoły, w których są przedstawiciele wszystkich czterech partii opozycyjnych, łącznie z Szymonem Hołownią, nikt tam go nie wyrzuca z tych zespołów, chociaż one się od zeszłego piątku rzadko spotykają, bo taka jest atmosfera ciężka trochę.

Tusk miał 44 lata jak się pożegnał z Unią Wolności i poszedł na swoje i zaczął wyrzynać swoich partnerów i robić swoją własną karierę. Trzeba w tej polityce ponosić teczkę trochę, odpękać swoje, mieć swój dorobek, zaczynać być może w samorządzie w takich miejscach, żeby osiągnąć coś. Żeby też się nauczyć tego rzemiosła, ale też ja uważam, że ktoś zanim pójdzie do polityki powinien mieć swój dorobek zawodowy. Żeby też mieć gdzie wrócić, że to nie jest tak, że to nie jest tak, że ta polityka, później oni się trzymają tego pazurami, bo właściwie poza polityką nic nie mają.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.