[archiwum] Pisarze mordercy
Kamil Barnowski i Daniel Dyk opowiadają historie pisarzy, którzy w swoich książkach opisali prawdziwe zbrodnie. I to te, których dokonali sami. Jest to powtórka odcinka nr 59 - Sceny zbrodni wracają po wakacjach.
Dziękuję. Dzisiaj skupiamy się na pisarzach-mordercach, więc teraz najbardziej znany w Polsce Krystian Bala. Jest 13 listopada 2000 roku. Dariusz J., właściciel agencji reklamowej we Wrocławiu, przepada bez śladu. Jego współpracownicy twierdzą, że w dniu zaginięcia ma umówione spotkanie z klientem. Co zastanawiające, nie jedzie na to spotkanie samochodem tak, jak robił to zawsze. Bierze ze sobą tylko teczkę z firmowymi gadżetami i wychodzi. Miesiąc później, w okolicach Chobienia, czyli około 80 km od Wrocławia, wędkarze znajdują w odrze ciało Dariusza J. Mężczyzna miał związane sznurem ręce i nogi w tak zwaną nietypową kołyskę.
Ale do sprawy wrócono. Po pięciu latach, wtedy w 2005 roku, specjaliści z Wydziału Zabójstw skupili się na zagubionym telefonie ofiary. No i trzeba przyznać, że był to taki, no, dosłownie strzał w dziesiątkę. Żona Dariusza J. zachowała na szczęście rachunek za komórkę, na którym to rachunku znajdował się taki indywidualny numer identyfikacyjny. Każde urządzenie ma taki... Niepowtarzalny, wyjątkowy, powiedzmy, numer seryjny. I tak śledczy znaleźli ten telefon w Pruszkowie. Nowy właściciel powiedział, że kupił komórkę na aukcji internetowej. Jak miało się później okazać, sprzedającym był Krystian Bala. Telefon został sprzedany dokładnie 4 dni po zniknięciu Dariusza J. Wszystko wskazuje na to, że sprzedający komórkę musi mieć coś wspólnego z tą sprawą.
Powiedzmy więc, kim jest Krystian Bala? Rocznik 74. Student Uniwersytetu Wrocławskiego, całkiem zdolny. W 97 roku właśnie tam ukończył filozofię. Początkowo myślał nawet o doktoracie. W końcu jednak założył firmę zajmującą się sprzątaniem galerii handlowych i agencję reklamową. W biznesie jednak nie szło mu już tak dobrze jak na uczelni. Obie firmy zbankrutowały w 2000 roku. Natomiast jeśli chodzi o życie prywatne to ojciec i mąż. Jednak jego związek rozpadł się zaraz po upadku jego biznesów. Rozwód spowodowany był najprawdopodobniej romansami Bali. I tak po nieudanej przygodzie z biznesem i rozpadzie małżeństwa Krystian Bala zaczął żywot podróżnika.
Zwiedził niemal całą Europę, sporą część Azji i USA, a oprócz podróżowania ważną częścią jego życia było pisanie. Efektem tego była brutalna, erotyczna książka pod tytułem Amok wydana w 2003 roku. I to właśnie ta książka była początkowo ważnym dowodem poszlakowym w tej sprawie. Śledczy byli przekonani, że główny bohater książki to tak naprawdę odzwierciedlenie osobowości autora. Bala, tak jak książkowy Chris, prowadzi bogate życie erotyczne. Na jego komputerze znaleziono nawet listę kobiet, z którymi sypiał, razem z dokładnym opisem tych okoliczności. Podobień między nimi jest wiele więcej, ale zostawmy na moment książkę. Śledczy ustalili, że żona Krystiana Bali spotykała się z zamordowanym Dawidem J. Znajomi kobiety potwierdzali, że Bala był o nią chorobliwie zazdrosny nawet po rozwodzie.
Na tym nie koniec. Krystian Bala zamówił w agencji Dariusza J. billboardy reklamowe i zalegał z płatnościami. Oprócz tego dzwonił do swojej przyszłej ofiary z budki telefonicznej. Znaleziono również u niego kartę telefoniczną, z której wykonywał te połączenia. Z tej karty dokładnie wykonano 35 połączeń, z czego 30 do osób, które znały oskarżonego. No do kolegów, do koleżanek. W mieszkaniu Bali znaleziono też gadżety z firmy Dariusza J., które miał ze sobą właśnie wtedy, gdy po raz ostatni wychodził z firmy. Dodatkowo na komputerze oskarżonego znaleziono plik, w którym zbierał informacje na temat domniemanego kochanka swojej, podkreślamy, byłej żony. Ważną rolę w tym śledztwie odegrał również program 997.
Pewnego dnia tematem odcinka stało się morderstwo Dariusza J. Po emisji odcinka na stronie internetowej opublikowano artykuł na ten temat. Proszono o kontakt każdego, kto ma jakiekolwiek informacje na temat tej sprawy. I właśnie pod artykułem zaczęły pojawiać się różnego rodzaju komentarze. Sprawdzono numery IP jednego z użytkowników, który się tam wyróżniał. Lokalizacje pokrywały się z miejscami, po których podróżował Christian Bala. Były to często dość egzotyczne lokacje, takie jak Malezja, Filipiny, Wietnam. To nie mógł być przypadek. Wróćmy jeszcze do wspomnianej książki Amok. Tam często poruszany był motyw pętli i sznura. Przypomnijmy, Dariusz J. zginął właśnie w taki sposób.
Bohater książki zabija kobietę za pomocą japońskiego noża, który potem sprzedaje na aukcji. Tutaj mamy sprzedany telefon marki Nokia. Według śledczych Krystian Bala podczas pierwszych przesłuchań miał przyznać się, że to on zamordował Dariusza J., ale potem odmówił podpisania tych zeznań. Finał tej bezprecedensowej sprawy ma miejsce oczywiście w sądzie. Proces o charakterze poszlakowym. Przedstawiono tam 14 kluczowych dowodów w tej sprawie. Ostatecznie książka Amok jednak na tej liście się nie znalazła. Powiedzmy też, że Krystian Bala zgodził się na badanie wykrywaczem kłamstw. Urządzenie odnotowało emocjonalne reakcje na pytania o zamordowanego mężczyznę.
Oskarżony nie miał też żadnego wiarygodnego alibi na czas porwania i zabójstwa Dariusza J. W 2009 roku Krystian Bala został skazany na karę 25 lat więzienia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Motywem zbrodni były, zacytujmy, silne negatywne emocje odczuwane wobec ofiary i potrzeba ich agresywnego rozładowania. Ale mimo wyroku sądowego pytań w tej sprawie jest nadal sporo. Do dzisiaj nie wiadomo kto pomagał Krystianowi Bali. Według śledczych nie mógł zrobić tego samym, musiał mieć minimum dwóch pomocników. Następne pytanie, jak przetransportowano Dariusza J ponad 80 kilometrów od Wrocławia?
I na koniec, gdzie przetrzymywano ofiarę? Christian Bala sprzedał prawa do swojej historii w 2017 roku. Na podstawie jego książki powstał film pod tytułem Amok. Powstał też film pod tytułem True Crimes z Jimem Careyem. Oglądając wywiady z nim trudno nie odnieść wrażenia, że ma się bardzo dobrze. Mimo mocnych dowodów absolutnie nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że padł ofiarą sędziowskiego spisku. I mimo, że Krystian Bala zarobił ponad 100 tysięcy złotych na prawach do ekranizacji jego książki, nadal nie chce zwrócić 11 tysięcy złotych rodzinie zamordowanego. To jest koszt za prawnika podczas procesu. Psycholog kryminalny David Holmes twierdzi, że Christiana Balle zgubiła gigantyczna pewność siebie.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.