Nadal dźwigam lęki i traumy, ale próbuję z nimi żyć. Okiełznuję je co dnia. To trochę tak, jakbym siedziała w pustym pokoju i w jego kątach zauważyła włochate pająki. Obrzydliwie duże. Obserwuję każdego z nich, każdy ich najmniejszy ruch i wydaje mi się, że kontroluję sytuację. Ale dobrze wiem, jak jest. Jestem sparaliżowana strachem. Przemykam na chwilę oczy, by pozbyć się z głowy swojej zmory. Do końcowego efektu pracy fryzjera jeszcze trochę. Jeszcze kilka księżycowych pukli zsunie się na podłogę, będą spadać jeden za drugim, a ja w tym czasie będę patrzyła sobie w oczy. Aż do chwili, gdy do moich uszu dobiegnie dźwięk telefonu. Private Dancer. Przytłumione dźwięki rozbrzmiewają w torebce i Tina Turner zaczyna śpiewać z chrypniętym głosem, że wszyscy faceci są tacy sami.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.