I jak możemy przeczytać w Tygodniu Trybunalskim z 1997 roku właśnie, miał przeorganizować Piotrkowską komunikację. Gdyby 300 lat temu radni Nowego Jorku słuchali związków zawodowych, to dzisiaj w tym mieście kursowałyby Dliżanse. Mówił Korwin. Lata miały, pojawiały się nowe przepisy okrajające wolność rynku transportu zbiorowego ludzi. Wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, pojawiły się pieniądze na inwestycje w MZK, a mieszkańcy Piotrkowa uzbrajali się w coraz to więcej prywatnych samochodów. Tak powoli skończyło się Eldorado Minibusów, które sukcesywnie, niemal całkowicie zniknęły z ulic Piotrkowa Trybunalskiego. Biznesmeni gdzieniegdzie przenieśli się, głównie na linie podmiejskie, zastępując tam umierające PKS. Czy teraz minibusy odrodzą się pod marką MZK?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.