Podczas godzin szczytu minibusy z przystanków odjeżdżały co kilka minut. Wszystko jednak działo się w czasie, gdy regulacje prawne, przepisy i wszelkie pozwolenia narzucane przez samorząd nie działały. Tak twierdzili między innymi związkowcy z MZK, BKS czy piotrkowscy taksówkarze. Pojawiły się akcje protestacyjne. W 1997 roku przewoźnicy i związkowcy zablokowali Urząd Miasta. Sprzeciwiając się minibusom i żądając ograniczenia pozwoleń dla prywaciarzy. Kierowcy minibusów też nie byli zadowoleni, bo po różnych działaniach rajców oraz wyrokowi sądu rejonowego, który stwierdził, że bez zezwoleń jeżdżą nielegalnie, minibusiarze również zaczęli strajkować. W pewnym momencie sprawą został zainteresowany Janusz Korwin Mikke, Wolnorynkowy król i lider Unii Polityki Realnej przyjechał do Piotrkowa przyglądać się sesji Rady Miasta, gdzie debatowano o prywatnej komunikacji miejskiej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.