Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Monika Kisiel - Instruktorka Zumby

08.11.2025 ·18 min 19 s

Z innej strony. Witamy Państwa bardzo serdecznie dziś w studiu Strefy FM Piotrków. Monika Kisiel, instruktor Zumba Fitness. Dzień dobry Pani Moniko. Dzień dobry Pani Beato. A kłania się Państwu właśnie Beata Hołbowicz-Sacharczyk i zapraszam na program Z innej strony. Dzisiaj o Zumbie Fitness. To jest w zasadzie taka dyscyplina, to jest gimnastyka, to jest taniec. Jak by Pani to określiła? To jest rodzaj fitnessu tanecznego. Program, który tak naprawdę oczywiście zawiera w sobie przede wszystkim fitness, bo jest tam bardzo dużo odmian pod samą nazwą Zumba. Natomiast chodzi głównie o to, żeby była praca natętnie, wydolnościowo, praca mięśni, kształtowanie sylwetki.

Natomiast z mojej perspektywy tego, ile czasu już ja jestem w Zumbie i ile jestem instruktorem przede wszystkim, to jest jednak przecudowne spędzanie wolnego czasu. No właśnie, bo to jest połączenie pożytecznego spędzania czasu z przyjemnym spędzaniem czasu i jeszcze jest taniec, czyli trochę muzyki, trochę ruchu, takiego innego tego ruchu, bo tam się uczymy chyba gracji troszeczkę, żeby umieć ładnie się poruszać. Oczywiście w którymś momencie tak to jest. Na początku wiadomo, że każdy program fitnessowy zaczyna się od rozgrzewki, I tu może o tej finezji niewiele, natomiast idąc dalej, bo około 14 piosenek jest w czasie takich zajęć, przechodzimy przez różne tętna i różne rytmy, bo w sumie w tej podstawie jest salsa, jest kumbia, jest merengue.

No na pewno jest trudniej. Oczywiście w szkołach tańca skupiają się instruktorzy na jednej piosence i uczą choreografii dodanej piosenki, gracji i tak dalej. Natomiast Zumba jest połączeniem tego wszystkiego. gdzie my mamy się dobrze czuć w tym, co robimy. To ma nam sprawiać przyjemność, niekoniecznie stres. Widzę pierwsze uczestniczki, znaczy nowe uczestniczki, jak przychodzą na zajęcia, jak nie bardzo wiedzą, czego się spodziewać, że są raczej spięte. Trochę się wstydzą pewnie. Wstydzą się, tak. I na pewno jest to takie przełamanie siebie samego. Ja za każdym razem powtarzam u siebie na zajęciach, że... Kochanie, przychodzisz i doceniaj, nie oceniaj. Przede wszystkim doceniaj siebie, że wyszłaś z domu, że robisz coś dla siebie.

Nie oceniaj siebie, jak to robisz. Tak, bo to nie jest balet, tylko to ma być przyjemność, miłe spędzenie czasu. To jest nauka tańca. Można później wykorzystać na parkiecie, kiedy idziemy na jakąś zabawę, prywatkę, wesele. Czy wie pani, że pani podopieczni wykorzystują te kroki i tańczą? Myślę, że tak. Poza tym sama też jak bywam na weselach i lecą jakieś kawałki, które robimy na zumbie, to każdy na mnie patrzy, czy jakąś zrobimy animację, bo niejednokrotnie są to powtarzalne kroki.

Pani Moniko, rozmawiamy dzisiaj o Zumbie, tak jak wspomniałam. I powiedziała pani, jaka to jest wspaniała, ja bym powiedziała, dyscyplina życia, mogłabym to tak powiedzieć. I teraz, jak to się stało, że pani się zakochała w tej zumbie i tak dużo pani o niej wie, co więcej, pani umie sobie z tą zumbą świetnie poradzić? Pokochałam Zumbę od pierwszego wyjrzenia. Były warsztaty Dni Piotrkowa w sumie i widziałam, jak Ewa Hubinidze, wtedy pierwsza licencjonowana instruktorka Zumby w Piotrkowie, z nieliczną grupką prowadziła takie pokazowe zajęcia. Ja mówię, kurczę, to jest coś dla mnie, bo dosłownie kilka dni wcześniej szukałam czegoś dla siebie w internecie.

Albo ruch do przodu, do tyłu, bo tutaj też się przemieszczamy, tak? Tak. To też przychodzi z czasem, ale ja wtedy, jak to odkryłam, to mówię, kurczę, ja muszę do tego dalej dojść. I ile Pani tak ćwiczyła, można powiedzieć, zanim Pani postanowiła być instruktorką, bo jest Pani też z licencją, w związku z tym trzeba było jakieś fazy przejść tego swojego ciała. I tego ruchu tego ciała. Tak. Ja też się właśnie w międzyczasie zainteresowałam trochę salsą, trochę baciatą. Chodziłam do pewnej szkoły tańca. Nie wiem, czy mogę o niej wspomnieć. No powiedzmy, że pewna szkoła tańca. Taka największa w Piotrkowie, bym powiedziała. I głównie dlatego, że instruktor Zumby też tam przeszedł i tam te zajęcia były.

I jakby tej plastyczności do ciała też nabrałam. Zresztą zawsze lubiłam tańczyć. Natomiast to, że zostałam instruktorem zumby zadziało się przypadkowo, nieprzypadkowo. Po prostu działając w sztabie WOŚP prosiłam innych instruktorów, jeszcze jako klientka, jako uczestniczka zajęć o zorganizowanie takich WOŚPowych zumbowań na tą rzecz. No nigdy mi się nie udało nikogo uprosić, że tak powiem. Czyli pani się zdenerwowała i zrobiła sama. I ja sobie pomyślałam, nie oczekuj cudów, zacznij cudować sam. A co trzeba zrobić, żeby mieć, otrzymać licencję? No to jest cały program szkoleniowy. Teraz on przebiega tak naprawdę jednodniowo, ten basic z czterech rytmów. No ale trzeba coś już umieć, bo to nie przyjdzie się, tak?

Generalnie zdarzają się instruktorzy, którzy gdzieś mają obiecaną pracę i przychodzą tak naprawdę z dnia na dzień, ale ja wiem z własnego doświadczenia, że jeżeli człowiek planuje, Być w tym, to jednak dobrze, warto jest mieć przygotowanie. I ja przez te lata, gdzie tańczyłam na innych zajęciach, z innymi instruktorami Zumby, nabywałam takiego doświadczenia. Więc łatwiej mi było na tym szkoleniu. Szkolenie najczęściej jest organizowane, jeśli stacjonarnie, to w Grodzisku Mazowieckim. Natomiast, no można też online'owo, no tam wchodzi się na stronę Zumby, można się zarejestrować, takie szkolenie. jest przeliczane, bo to jest w dolarach, w zależności od kursu, do około 2000 zł kosztuje takie szkolenie.

Jeżeli są jakieś promocje, to wiadomo, że wtedy coś wchodzi taniej i tą podstawę się zdobywa. A potem to już jest kwestia zaangażowania, miłości i chęci chyba, tak? A potem też można się dalej rozwijać, bo moim głównym celem było prowadzenie zajęć Zumba Gold, czyli zumby dla seniorów, dla osób, które mają problem z poruszaniem się. Natomiast kiedy napisałam maila do Izabeli Kin, która jest matką Zumba Polska i ona szkoli wszystkich polskich instruktorów, To ona mi powiedziała, no najpierw musi być basic, najpierw musi być podstawa, dopiero potem specjalistyczna ząba gold, która też nie jest powiedzmy co miesiąc czy co kwartał. Ona raz ta ząba gold w języku polskim, bo ja biegle w języku angielskim nie mówię.

Czyli ja rozumiem, że pani przeszła jeszcze inne szkolenia, które pozwoliły, że pani może pracować. i z młodymi ludźmi, i z pełnosprawnymi, ale też z takimi, którzy chcą się ruszać, chcą się jakoś zaangażować. Chcą żyć po prostu. No i bardzo dobrze, pani Moniko. Bardzo się cieszę. Pani Moniko powiedziała, pani, że to są głównie kobiety, które przychodzą do pani i ćwiczą zumbę. Czy ja używam złego słowa ćwiczą, czy to raczej należałoby innego czasownika użyć? Tańczą? Ja chyba właśnie w swoich zajęciach bardziej bym powiedziała tańczą. Oczywiście te ćwiczenia są, ale w moich zajęciach to jest taniec. I teraz, czy to są czasami panowie również?

Nie, no powiem tak. Od jakiegoś czasu te spódniczki sportowe też są modne, jak tenisistki powiedzmy mają, ale generalnie każdy swoim strojem przekazuje też swoją ekspresję. Czyli tu nie ma jakiegoś zaostrzonych takich rygorów? My generalnie jeśli występujemy na dużych maratonach jako prezenterzy na scenie głównej, to organizator wymaga, żeby to były oryginalne spotkania. oryginalna odzież i obuwie firmowany znakiem Zumba Fitness, bo tam jest cała też. To dobrze, to proszę powiedzieć, jak oryginalnie wygląda, chociaż jakieś elementy takiego stroju. No na pewno Tu ma ten napis Zumba Fitness ze znaczkiem farmowym. To jest najważniejsze. Tak, ale jeśli chodzi o zajęcia, to mamy czuć się swobodnie.

To z czasem przychodzi, że ktoś się chce identyfikować z nazwą. Ja zalecam, polecam jakby przychodzenie w kolorowych ubraniach. Chociaż my Polki najczęściej wybieramy kolor czarny, a jednak Zumba jest kolorowa. Czyli my jesteśmy generalnie smutni. Bardzo zamknięty. Bo tak, czarny kolor, do tego wszystkiego mało się ruszamy, mało tej kobiecości, tej nawet właśnie pani powiedziała seksualności, bo tu nie chodzi o to, żeby prowokować. Nie. Tu chodzi o to, żeby być kobietą. Ja myślę, żeby być sobą. Nieraz zapominamy kim jesteśmy, bo mamy narzucone pewne schematy. I nawet jeśli w środku byśmy chciały tańczyć, bo niejednokrotnie kobieta przy sprzątaniu tańczy w domu.

Inaczej też jest, kiedy ma się dorosłe dzieci. Ja już mam taką wolność i swobodę, więc też rozumiem te, które mają małe dzieci. No dobrze, ale zdarza się, że przychodzi mama z córką? Tak, jak najbardziej. Na moje zajęcia, oczywiście te zajęcia są dla osób dorosłych, jest to preferowane. Natomiast jeśli ta mama nie ma z kim zostawić dziecko, najważniejsze dla mnie, żeby ona przyszła i zrobiła coś dla siebie. No dobrze, ale jeśli to dziecko też próbuje tańczyć, jeżeli się rusza... No właśnie. Potem się nieraz nudzą, dlatego że zajęcia Zumba Fitness są dla dorosłych i ten program jest ułożony pod osoby dorosłe. Dla dzieciaków jest troszkę inna struktura tych zajęć, tak? Wtedy to są dedykowane dla nich.

Powiem tak, zajęcia Zumba Gold, które uruchomiłam w Piotrkowie, zadziały się zaraz po tym, jak... Wreszcie był termin egzaminu, szkolenia, że mogłam do niego podejść i dosłownie kilka dni później dostałam telefon od jednej z prezesek Stowarzyszenia Koła Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym, które chciały takie zajęcia zumby dla nich, dla takiego jakby hermetycznego środowiska, że one, jakby dzieci, kiedy są pod opieką kogoś innego, mogły przyjść i zrelaksować się. Dla mnie to było takie wow, wszechświat mnie słucha, tak? Bo to jest bardzo niesamowite, czerpać od tych kobiet energię. Ja nawet jak o tym mówię, to mam ciarki, bo...

pełnia życia i chęć tego. Nieraz kobiety, które nie mają dodatkowych takich obciążeń, czy tam może nawet nie obciążeń, tylko powiedzmy tej uwagi, że muszą komuś poświęcić, Wybierają jednak serial. Ja nie mówię, że to jest złe. Natomiast bezruch zabija. Bezruch zabija. Trzeba się ruszać. Monika Kisiel, instruktor Zumba Fitness, gość Strefy FM Piotrków. Dziękujemy bardzo i do usłyszenia. Dziękuję bardzo, do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.