I jakby tej plastyczności do ciała też nabrałam. Zresztą zawsze lubiłam tańczyć. Natomiast to, że zostałam instruktorem zumby zadziało się przypadkowo, nieprzypadkowo. Po prostu działając w sztabie WOŚP prosiłam innych instruktorów, jeszcze jako klientka, jako uczestniczka zajęć o zorganizowanie takich WOŚPowych zumbowań na tą rzecz. No nigdy mi się nie udało nikogo uprosić, że tak powiem. Czyli pani się zdenerwowała i zrobiła sama. I ja sobie pomyślałam, nie oczekuj cudów, zacznij cudować sam. A co trzeba zrobić, żeby mieć, otrzymać licencję? No to jest cały program szkoleniowy. Teraz on przebiega tak naprawdę jednodniowo, ten basic z czterech rytmów. No ale trzeba coś już umieć, bo to nie przyjdzie się, tak?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.