Książka. Czytaj. Czytaj. Książka na weekend. Zapraszamy do czytania. Czytaj. Krzysztof Żołądek, kłaniam się w 555. odcinku audycji książkowej, ale pierwszej, po lekkim liftingu. Na to nowe rozdanie polecam książkę Piotrkowskiej autorki Agnieszki Kulbat, a jest nią Wola Żmija, druga część z serii Dziedzictwo Stróża Navi, która to powieść ukazała się nakładem wydawnictwa Replika. Mamy tu wydaną w twardej oprawie, z barwionymi brzegami, opowieść przepełnioną pradawną magią, wierzeniami i legendami z rodzinnego miasta autorki. A na kartach powieści ruszymy wraz z Wojmirem, Żywią, Stefą i Radzanową do Piotrkowa.
Do czego serdecznie zachęcam, ponieważ akcja Woli Żmija rozpoczyna się w Witowie, ale bardzo szybko przenosi się do Piotrkowa i tutaj już zostaje. Przy czym do Piotrkowa, bo wtedy jeszcze był to Piotrków, a nie Piotrków Trybunalski. Ten człon został dodany do nazwy miasta później. Więc zapraszam was po prostu do Piotrkowa właśnie w drugiej części, gdzie Bohaterowie, ci sami zresztą, którzy w pierwszej części, jakby to powiedzieć, pierwsze co napotykają po przekroczeniu murów miasta, to diabeł, którego mieszkańcy złapali i którego chcą spalić na stosie, tylko nie wpadli na pomysł, że diabła nie da się spalić, ale próbują. To trochę jakby ktoś chciał utopić rybę. Tak, dokładnie, ale gdzieś nie przeszło im to wybitnie przez głowę i próbują, no a efekty tych prób, cóż, no prowadzą nas bezpośrednio dalej do rozwoju akcji wielu Piotrkowskich legend.
Wszystko jest osadzone w średniowieczu i jest stylizowane na średniowiecze, ale tam historia miesza się z fikcją bardzo, bardzo gęsto, szczególnie w tej części, gdzie nasze Piotrkowskie Legendy uznałam jakby za element tego świata. To nie jest coś, co sobie ktoś wymyślił, tylko te legendy żyją tam pośród bohaterów, więc tutaj, przyznam szczerze, bawiłam się świetnie i tego samego życzę moim czytelnikom. To tutaj może pokuśmy się o spoiler. Będzie kontynuacja? Będzie, będzie, ponieważ jest to trylogia. Dziedzictwo Stróżynawi to jest nazwa trylogii, więc będzie trzecia część, jak najbardziej. Też mogę powiedzieć, że w trzeciej części będziemy jechać do Krakowa. Tam zakończy się przygoda Wojmira, Żywi i Stefy. Dość spektakularnie, przynajmniej takie są moje plany. Zobaczymy, jak będzie z wykonaniem, ale Kraków to jest kolejna świetna lokalizacja, gdzie mam bardzo, bardzo dużo
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.