Mentionsy Mentionsy
Łysy z Rynku - Tomasz Borejza
Łysy z Rynku - Tomasz Borejza

ALEKSANDRA OWCA - LIVE Z KANDYDATKĄ NA PREZYDENTKĘ KRAKOWA

17.09.2026 ·2 godz 12 min · 11 rozdziałów

Kto ma zapłacić za rozwój Krakowa i dla kogo właściwie ma być to miasto? Jak rozwiązać kryzys mieszkaniowy, co dalej ze Strefą Czystego Transportu i czy lewicowa wizja samorządu ma szansę przebić się przez krakowski beton urzędniczy?Gościnią dzisiejszego programu na żywo będzie Aleksandra Owca – krakowska radna, prawniczka i działaczka partii Razem. Rozmawiamy o jej pomysłach na miasto: od tanich mieszkań na wynajem i priorytetu dla transportu publicznego, przez zieleń miejską, aż po kontrowersje wokół krakowskiej SCT i kwestię cięć w miejskim budżecie. Czy Kraków da się urządzić sprawiedliwiej bez zarzynania miejskich finansów?

3:14 · Zatrudnienie i kolesiostwo 3

Postulaty Konfederacji to jest jakiś tam darwinizm społeczny, to są postulaty antypracownicze, to są postulaty, które moim zdaniem mają prowadzić nasze miasta, nasz kraj w złą stronę. Więc tak, jeśli trzeba z nimi walczyć, to trzeba z nimi walczyć, a nie udawać tutaj miłosierdzie, kiedy nie potrafią się zorganizować. Ja mam pytanie, bo się pojawiło takie, którego nie zadam na czacie, ale jedną rzecz bym ciebie chciał zapytać, bo ktoś tu pisze, Biejat nie wie z jakimi krajami graniczy Polska, może Owca wie, zapytajcie. Ale ja mam pytanie, co myślisz, jak się polityków o takie rzeczy pyta jeszcze z zaskoczenia?

Już jednego od rolek pogoniliśmy. W sensie, że Miszalski odpadł za rolki. No nie wiem, moim zdaniem było trochę gorszych rzeczy, które robił czy też nie robił prezydent Miszalski niż kręcenie rolek. To czy mnie się podobają rolki z tym, jak wybija piłką szybę czy nie, to jest odrębna kwestia. Natomiast mnie personalnie bardziej przeszkadzała jego polityka niż jego rolki. A co najbardziej? W jego polityce. Myślę, że takie ogólne nieogarnięcie, to znaczy był kompletnie niedecyzyjny i wydaje mi się, że miasto po prostu płynęło bez żadnego kierunku, targane w różne strony w zależności od tego, czego akurat się w opinii publicznej przestraszył.

To są jakieś standardy z kompletnie dzikich stepów lat dziewięćdziesiątych, a nie z nowoczesnego europejskiego miasta. Czyli szczęsny Filipiak może mieć problemy z zachowaniem zatrudnienia. No, mam nadzieję. To znaczy uważam, że tutaj liberałowie lubią mówić o weryfikacji przez wolny rynek. Ja uważam, że akurat szczęsnemu Filipiakowi bardzo by się przydała. A taka znana żona nieznanego posła? Tutaj też wiemy, jak jest z wykształceniem. Powiem wprost. Uważam, że zatrudnienia w mieście, jego spółkach, ale ogólnie rzecz biorąc również w spółkach

7:48 · Audyt i przejrzystość zarządzania 1

Które dysponują majątkiem publicznym. To powinna być sprawa, która odbywa się z jak największą przejrzystością, w której nie ma miejsca na to, że... Są jakieś wątpliwości co do tego, czy ludzie, którzy tam są zatrudnieni, są tam zatrudnieni, żeby pracować i na podstawie kompetencji, czy są zatrudnieni tylko po to, żeby grzać stołki. I jest parę takich miejsc... Ale jakby chociaż je grzali. Często to nawet do tego nie dochodzi ponoć. Ciężko ocenić, nie? No i ja ostatnio, jak u was byłam, to opowiadałam o tym, jak wyglądały kontrole moje w Urzędzie Miasta, w KHK. No i to jest dalej problem, nie? To znaczy, ja nie mam pojęcia z perspektywy czasu, czy na przykład mecenas Kociołek coś dla miasta robił, czy nie.

13:15 · Praca dla młodych 2

Wydaje mi się, że jest bardzo duża przestrzeń na to, żeby miasto zaczęło po prostu aktywnie włączać się No kwestie po prostu zatrudnienia. Przez dekady tak naprawdę obserwowaliśmy, jak prezydent Majchrowski ściskał sobie ręce z kolejnymi prezesami oddziałów korporacji, chwalił się nowymi miejscami pracy. No i teraz dochodzimy do miejsca, kiedy od zeszłego roku bezrobocie wśród młodych ludzi wzrosło ponad 45%, a miasto nie robi z tym nic. Ale była propozycja, przepraszam, to nie można tak poprzedniej ekipie zarzucać, przecież Stanisław Mazur, wiceprezydent, chyba tam się chwalił, że sprowadzą jakieś wesołe miasteczko, czy coś w tym stylu, gdzieś w okolice Huty było coś takiego.

Podmioty, które mają niższą stawkę wywoławczą, na przykład nie mają w ogóle szansy, jeśli pojawi się przedsiębiorca, który ma od razu wyższą stawkę, jakby minimalną, co sprawia, że na przykład zdarzają się sytuacje, kiedy lokale, które mogłyby być miejscem jakimś społecznie użytecznym, są na przykład magazynami. Bo po prostu minimalna stawka wywoławcza jest dla przedsiębiorcy łatwiejsza. Te lokale są często w złym stanie, co oznacza, że są po prostu magazynami w centrum miasta, czy w centrum starej Nowej Huty. No i moim zdaniem to trzeba posprzątać, to po pierwsze. Ale społecznie użyteczna, doprecyzujmy, to by była dla przedsiębiorcy takiego, który zatrudnia, tak? Czy dla... Społecznie użyteczna dla na przykład mieszkańców, czyli powiedzmy szewc.

20:16 · Pikniki i kampanie wyborcze 2

Ale zapraszam tak, wracając do tematu pikników. W sobotę mamy nasz wspaniały krowoderski piknik na Młynówce. Co prawda nie dam miejsca na scenie, bo nie mamy sceny. To tylko dlatego, oczywiście. Ale nie, będziemy mieli tańcówkę międzypokoleniową. Wspaniałe same inicjatywy z dzielnicy, bo my mamy fajne, mamy agiach i w ogóle. Powinnam, szczególnie, że w zeszłym roku, pamiętam, że byłam u was na Radzie Dzielnicy, jak organizowaliście, tylko że wtedy mi to, termin mi wtedy nie pasował. W tę sobotę czy w przyszłą? W tą. To w tę już tego nie upcham. Ale my mamy od 11 do 20 prawie. Obawiam się, że w tę sobotę... Nawet na występ takiego big bandu takie małe dzieciaczki tam grają, przychodzą w orkiestrach.

Nie dalej, jak wczoraj powołali nową komisję w Radzie Miasta i to jest komisja, która będzie się zajmować bezpieczeństwem ruchu drogowego. Nic ich nie obchodziło, że jest już komisja infrastruktury, że jest komisja praworządności, które się zajmują bezpieczeństwem ruchu drogowego. Powołali nową. Ok. No tylko, że to nie chodzi o to, żeby tworzyć byty. Chodzi o to, żeby się sprawami zająć. Czy burmistrz nocny rozwiązał problem mieszkańców na przykład półwsi Zwierzynieckiej, która teraz mieszkańcy tam na Kraszewskiego po prostu nie mogą spać, bo dniami i nocami jest robiony skandaliczny, nawiasem mówiąc, Tam na jubilacie? Nie, w miastoprojekcie.

26:41 · Burmistrz nocny i bezpieczeństwo 3

Większość kamienic w centrum jest poprzerabiane na pseudo hotele i zamienione na imprezownie dla turystów i mieszkańcy nie mogą w okolicy normalnie żyć. Czyli co znajmy krótkoterminowo? No ja uważam, że to jest branża, która jest dość młoda i po prostu nie została jeszcze uregulowana. Nie bez przyczyny uregulowaliśmy turystykę, hotele, hostele w ten sposób, żeby one nie zżerały całego miasta. No bo nie wiem, jakie wy macie doświadczenia. Myślę, że na Krowodży to się na pewno też pojawia. No bardzo ciężko się żyje. Bardzo ciężko się naprawdę dzień po dniu żyje, kiedy ma się na te 8 czy 9 do pracy, jest godzina 3,

Myślę, że przede wszystkim nasz główny problem jako miasta, jeśli chodzi o regulacje krajowe, polega w tym momencie na tym, że teraz jest posiedzenie Sejmu i nie będzie już następnego do wyborów, a po wyborach to już... Nie będzie trzeba nic załatwiać. A strefy wolne od Airbnb? To jest coś, co byś... Ciepło na to patrzysz? Myślę, że tak. To znaczy, jeżeli to jest rozwiązanie, które miałoby być wprowadzone, no to jak najbardziej. Natomiast to nie jest jedyna metoda. To znaczy, możemy mówić o jakimś trybie licencjonowania, możemy mówić o jakichś kwotach, powiedzmy, procentowych w stosunku do mieszkań, które są Przeznaczane na normalne mieszkanie ludzi. Myślę, że najważniejsze to jest na to po prostu spojrzeć racjonalnie, jak na wszystko, wszystko z umiarem.

Więc tutaj jak najbardziej mamy narzędzia do tego, żeby te informacje pozyskiwać ze względów stricte podatkowych. No i kiedy pozyskujemy ze względów podatkowych, No to możemy się potem zacząć już zastanawiać nad po pierwsze podatkiem od nieruchomości, po drugie weryfikowaniem tego, jak są przestrzegane przepisy dotyczące ciszy nocnej. To są wszystko rzeczy, które moim zdaniem są do zrobienia, natomiast no oczywiście przydałyby się jednak te regulacje krajowe. Jest bardzo dużo narzędzi, które miasto mogłoby używać, gdyby chciało. Ale tak, żeby na przykład zwiększyć podatek od nieruchomości dla mieszkania, które jest Airbnb? To znaczy powinien być podatek jak dla przedsiębiorców.

33:17 · Regulacje i podatki 3

To jest akurat oczywiste. Na to są wyroki NSA. Tutaj nie ma żadnej wątpliwości. Tylko, że to jest trochę analogiczna sytuacja do tego, co nie wiem czy pamiętacie, w zeszłym roku udało mi się przeprowadzić przez Radę Miasta uchwałę kierunkową, która mówiła o tym, żeby... Pustostany inwestycyjne były opodatkowane też jak lokale zajęte konkretnie na prowadzoną działalność gospodarczą. To jest to samo orzecznictwo NSA, które u podstaw tego leży. Sądy, które mówią, że możemy pobierać wyższy podatek.

Mamy jasny interes społeczny, który mówi, że nie powinniśmy mieć działalności gospodarczej w postaci najmu krótkoterminowego, czy też prowadzenia działalności spekulacyjnej, działalności gospodarczej na pustostanach. Opodatkowując to, jakby ktoś tam sobie po prostu mieszkał, to mamy interes społeczny. No i teraz jest pytanie, co z tym miasto zrobi, nie? To znaczy po tym, jak ta uchwała przeszła, Ja się dowiedziałam w tym roku, pytałam się po prostu wydziałów o to, co się z tym dzieje. Powiedzieli, że nałożyli dwie decyzje takie, dotyczące po prostu opodatkowania tego wyższego na przedsiębiorców. I równocześnie pan skarbnik mi powiedział, no ale oczywiście oni w ogóle nie weryfikują pustostanów, które są własnością osób fizycznych.

Dlaczego? To znaczy nie ma tego ograniczenia. Oczywistym jest, że nie będzie tak opodatkowany pustostań, który osoba fizyczna sobie, nie wiem, odziedziczyła po babci. Ale jeżeli ktoś jest osobą fizyczną, która po prostu skupiła sobie dwa piętra bloku nowo wybudowanego i czeka aż ceny mieszkań wzrosną, żeby je z zyskiem sprzedać, no to to jest taka sama działalność gospodarcza. Czyli można powiedzieć, że trochę pieniądze gdzieś tam leżą w mieście, tylko nikt się po niej nie schylił, nie kontrolując. Myślę, że to jest niestety taki trochę Taki trochę grzech tych ostatnich 30 lat, że wmówiło nam się, że to jest oszczędność, że miasto nic nie robi, że państwo nic nie robi, że władze publiczne po prostu są, rozkładają ręce i mówią my nic nie zrobimy, że to jest oszczędność i to jest kłamstwo, to jest po prostu idiotyzm, to znaczy

35:32 · Zarządzanie miastem i koszty gospodarcze 11

Bardzo wiele osób, nie wiem czy to już jest tam w pytaniach, ale pewnie się pojawi, mówi, że na przykład, że no dobrze, no ale za co to zrobimy, nie? Za co zbudujemy tramwaje i coś tam. No i ja uważam, że mój program to jest program de facto długoterminowych oszczędności. To znaczy nasze miasto na przykład traci Nie jestem w stanie nawet wyliczyć tych kwot, ale są to, spodziewam się, że kwoty niebagatelne na outsourcowaniu absolutnie wszystkiego. To znaczy zamiast mieć po prostu pracowników czy jakąś jednostkę, która weźmie i coś załatwi, to na wszystko są rozpisane przetargi, konkursy, na wszystko trzeba znaleźć prywatną firmę, która coś zrobi.

Remont pustostanu, Robimy przetarg na to, żeby ktoś nam wymienił okna. Wszyscy wiemy, że jakby przebitka samej robocizny, jak się zatrudnia kogoś do remontu, to jest jakieś 50% remontu. I my się po prostu na to godzimy. Albo bardziej jakby medialny przykład. Jarmark bożonarodzeniowy. Znamy. Miasto Kraków wynajmuje połowę płyty drugiego największego rynku w Europie za co? Pół miliona. Powiedzmy 600 tysięcy to jest chyba 24 rok, nie? Za tyle nie można sobie kupić kawalerki w centrum Krakowa, a my na ponad miesiąc wynajmujemy najbardziej reprezentacyjną część Krakowa.

Chyba około stu stoisków. A przedsiębiorcy za budki płacą jakieś chore pieniądze. No dokładnie. Przedsiębiorcy płacą. Wszyscy są niezadowoleni, że jest tam za drogo, że jest nie to, co byśmy chcieli. Jedna firma zarabia na tym grube miliony, nie wiemy nawet ile, ponieważ nie mają obowiązku tego ujawniać, a miasto za to dostaje pół miliona. No przecież to jest paranoja. Ale to może właśnie trafiłaś sedno, że ktoś musi zarobić na tych... Tak, oczywiście. Ja bym chciała, żeby zarobiło miasto i za to wybudowało tramwaje, naprawiło chodniki, postawiło, nie wiem, światła, tak żeby dzieciaki mogły bezpiecznie wracać do domu, ale ewidentnie władze nasze przez ostatnie 20 lat wolały, żeby zarobił ktoś inny.

Tylko, że po prostu musimy przestać myśleć o państwie i o mieście jako o jakby... W pustym wiadrze musimy zacząć myśleć o tym jako faktycznie ciężkim wyzwaniu, ale czymś co jest do zrobienia, czymś co jest odpowiedzialnością tych, którzy są wybierani na stanowiska takie jak prezydent miasta, który powinien po prostu spojrzeć na to jak na wielką odpowiedzialność. A nie wiem, czy widziałaś, że osoby związane z targami na rynku, no od początku kampanii praktycznie Pani Piątkowskiej się z nią pojawiają. Nie widziałam tego, a to bardzo ciekawe. No przynajmniej mamy odpowiedź, że tutaj się ze mną nie zgodzi znowu, więc jakby, no nie zaskakuje mnie, to nie zaskakuje.

Ale to też nie jest jedyny przypadek, żeby nie było, że to nie jest tak, że zobaczyłam rynek w grudniu i stwierdziłam, o nie, to teraz muszę startować na prezydentkę, bo mamy też, Oglądałaś Książulę i wtedy pomyślałaś. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Mamy dziesiątki innych przykładów. Teraz były baseny, nie? Jak już mówimy o Piątkowskiej. Basen przy Eisenberga. Które miasto wybudowało za własne pieniądze, a potem oddało do zarządzania prywatnej firmie. Prywatna firma w zamian za to miała wybudować basen odkryty, bo ten, który miasto wybudowało to jest kryty, więc basen otwarty miała wybudować do tego roku. Nic nie zrobili. Wbili żółtą tablicę i tam mówią w mediach, że to oznacza, że budowa się zaczęła.

Mają czas do tego roku. Moim zdaniem nie ma fizycznej możliwości, jak ktoś obserwował w życiu jakąkolwiek budowę i wie jaki mamy teraz miesiąc. Jakby wiemy wszyscy, że to się nie wydarzy. A spędzili po prostu cały ten czas pobierając normalnie, sprzedając bilety wstępu na basen, który Kraków wybudował z własnych pieniędzy, nie? Ile tam jakieś rodzinny, teraz na pewno nie podam prawdziwej kwoty, bo ona się jeszcze zmieniała, ale to jest tam kilkadziesiąt złotych za bilet rodzinny, więc to nie są małe pieniądze, nie? Oczywiście, że w idealnym świecie chciałabym, żeby miasto wybudowało baseny, które mają tanie bilety i wszyscy mogą tam wejść i w ogóle, no ale jeżeli już budujemy Czad.

W sensie dziki są potencjalnie, w sensie oczywiście jest to niefortunne, że się stykają z powiedzmy życiem człowieka w mieście, dlatego że tutaj może dochodzić do jakichś tarć. Ale dziki nie są agresywne, natomiast strzelanie do nich w mieście myślę, że może przynieść parę znacznie gorszych konsekwencji. A powiedzmy w miejscach takich bardziej ustronnych, na obrzeżach miasta, czy w ogóle strzelanie? Ale w Krakowie są miejsca, gdzie jest dopuszczony odstrzał. Więc jakby to już jest. To nie jest tak, że to by była kompletna nowość. Natomiast myśliwi po prostu chcieliby najchętniej, żeby wszędzie to można było robić. No, zachęcam wszystkich serdecznie do sprawdzenia sobie statystyk, ile ludzi w ostatniej dekadzie straciło życie przez dzika, a ile przez myśliwych.

Dobrze, ale... Są te miejsca, w których jest to dopuszczone, tak? I z tym jesteś okej. Wolałabym, żeby nie było odstrzału dzików. Wolałabym, żeby była możliwość odłowu. No i tutaj jakby ponownie. Stykamy się z problemem, gdzie mamy pewną grupę interesów, która nie dopuszcza do tego, żeby zmienić przepisy tak, żeby te dziki z miasta po prostu wywozić, ale z drugiej strony chciałaby strzelać w mieście. Moim zdaniem coś tutaj bardzo mocno nie gra. Ok. Jak pani zapatruje się na wszelkie media miejskie? Nie najlepiej. Uważam, że miasto powinno informować, a nie prowadzić propagandy polityków po prostu.

Mieliśmy przypadki miejskich telewizji, mamy przypadki ogromnych nakładów na miejskie gazetki, gdzie prezydent Miszalski z pucharem tuż w szczycie referendum się pojawiał. Nawet się ugiął pod jego ciężarem, można powiedzieć. Myślę, że powinniśmy wyciągnąć po prostu konsekwencje i z tym skończyć. A czy nie jest trochę tak, bo dużo tych kandydatów wskazuje na koszty tych mediów miejskich i to one nie są aż tak duże w porównaniu do całego budżetu. No chyba, że drugiej urzędowej telewizji. Tak, tak, tak, ale to nie mówię o sytuacjach patologicznych jak ta, gdzie był dodruk tych gazetek i w ogóle. Ale czy nie jest trochę tak, że jeżeli włodarz ma wybór, no bo musi, miasto musi jednak informować mieszkańców i ma wybór, czy prowadzi własne media, tak jak mamy tą telewizję Kraków, prawda, jest taka i o ile nie ma tamtych orędzi stylizowanych na wywiady, to jest bardzo w porządku ta telewizja.

Zdjęcia? Tak, na koszt Rady Miasta miał taki cykl artykułów. Ale to już było parę lat temu. Bardzo go lubię. Takie gospodarskie wizyty były. Robił sobie taką zawsze tą pozę do zdjęcia, a później się okazało, że za wszystko płaciliśmy, nie? Tak, tak, tak słyszałam. To były źle wydane pieniądze. No tak brzmi. Ja szczerze mówiąc nie pamiętam tej sytuacji. No mi się do tej pory czkawką odbijają. Jak widzisz. Trochę tak. DKPK, tym razem pytanie o doświadczenie. Czy ma Pani doświadczenie na podobnym stanowisku, o które się ubiega? I od razu drugie, trochę już padła odpowiedź, ale z tezą jest drugie pytanie. Jak chce Pani zniwelować dług miasta, nie podnosząc mieszkańcom lokalnych opłat, podatków, ani zaciągając kolejnych kredytów?

To są dwa pytania osobne. Od jednej osoby razem wpisane, więc przeczytałem. Razem doświadczenie na podobnym stanowisku. Czy byłam kiedyś prezydentką miasta? Nie. Natomiast to, co mogę powiedzieć na pewno, to, że ci, którzy byli prezydentami naszego miasta, wolałabym, żeby nimi Ja uważam, że ci, którzy byli prezydentami, mieli na dokładnie takim stanowisku właśnie jeden tam większe, drugi krótsze doświadczenie. Doprowadzili do tego, że mamy prawie 9 miliardów długu, do tego, że mamy spółki miejskie poobsadzane różnego typu, użyjmy dalej tej nomenklatury, kolesiami, do tego, że mamy rosnące ceny biletów, koszty życia, problem z cenami mieszkań.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.