ALEKSANDRA OWCA - LIVE Z KANDYDATKĄ NA PREZYDENTKĘ KRAKOWA
Kto ma zapłacić za rozwój Krakowa i dla kogo właściwie ma być to miasto? Jak rozwiązać kryzys mieszkaniowy, co dalej ze Strefą Czystego Transportu i czy lewicowa wizja samorządu ma szansę przebić się przez krakowski beton urzędniczy?Gościnią dzisiejszego programu na żywo będzie Aleksandra Owca – krakowska radna, prawniczka i działaczka partii Razem. Rozmawiamy o jej pomysłach na miasto: od tanich mieszkań na wynajem i priorytetu dla transportu publicznego, przez zieleń miejską, aż po kontrowersje wokół krakowskiej SCT i kwestię cięć w miejskim budżecie. Czy Kraków da się urządzić sprawiedliwiej bez zarzynania miejskich finansów?
Już jednego od rolek pogoniliśmy. W sensie, że Miszalski odpadł za rolki. No nie wiem, moim zdaniem było trochę gorszych rzeczy, które robił czy też nie robił prezydent Miszalski niż kręcenie rolek. To czy mnie się podobają rolki z tym, jak wybija piłką szybę czy nie, to jest odrębna kwestia. Natomiast mnie personalnie bardziej przeszkadzała jego polityka niż jego rolki. A co najbardziej? W jego polityce. Myślę, że takie ogólne nieogarnięcie, to znaczy był kompletnie niedecyzyjny i wydaje mi się, że miasto po prostu płynęło bez żadnego kierunku, targane w różne strony w zależności od tego, czego akurat się w opinii publicznej przestraszył.
Mieliśmy przypadki miejskich telewizji, mamy przypadki ogromnych nakładów na miejskie gazetki, gdzie prezydent Miszalski z pucharem tuż w szczycie referendum się pojawiał. Nawet się ugiął pod jego ciężarem, można powiedzieć. Myślę, że powinniśmy wyciągnąć po prostu konsekwencje i z tym skończyć. A czy nie jest trochę tak, bo dużo tych kandydatów wskazuje na koszty tych mediów miejskich i to one nie są aż tak duże w porównaniu do całego budżetu. No chyba, że drugiej urzędowej telewizji. Tak, tak, tak, ale to nie mówię o sytuacjach patologicznych jak ta, gdzie był dodruk tych gazetek i w ogóle. Ale czy nie jest trochę tak, że jeżeli włodarz ma wybór, no bo musi, miasto musi jednak informować mieszkańców i ma wybór, czy prowadzi własne media, tak jak mamy tą telewizję Kraków, prawda, jest taka i o ile nie ma tamtych orędzi stylizowanych na wywiady, to jest bardzo w porządku ta telewizja.
Ale ja nie wiem, czy nie chcesz podnosić mieszkańcom opłat, podatków, ani nie zaciągać kolejnych kredytów. Więc jak chce pani zniwelować dług miasta? Nie chcę podnosić opłat mieszkańcom. Jeżeli mówimy o podatkach, na przykład o podatku od nieruchomości, to tutaj uściślimy, mam na myśli lokale przeznaczone na działalność gospodarczą. Więc to jest ta sprawa. Głosowałam przeciwko tym wszystkim podwyżkom, które prezydent Miszalski zrzucił na nas praktycznie na jednej sesji. I wtedy już też mówiłam, że zrobienie tego wszystkiego na raz to była absolutna buta. To, że to były złe decyzje, to było jedno. To, że były wykonane wszystkie, wrzucone przed świętami Bożego Narodzenia na jedną sesję,
To znaczy... Jeśli miałabym wskazać, co moim zdaniem jest główną przyczyną tego, że jesteśmy w coraz gorszej sytuacji finansowej jako miasto, no wiadomo, są jakby tak, uważam, że opłata turystyczna powinna być, uważam, że prezydent Miszalski zaniedbał sprawę ustawy metropolitalnej, że tutaj są realne, większe niż w opłacie turystycznej pieniądze po prostu z podatku dochodowego, które mogłyby trafić do budżetu miasta. Są na poziomie centralnym źródła, również tam w ustawie o dochodach gmin, są rzeczy, które powinniśmy po prostu wylobować w Warszawie, no ale oprócz tego uważam, że naszym największym grzechem to jest właśnie ten outsourcing.
Dlatego, że on to powinien był jakoś przekształcić. On to powinien był do czegoś wcielić albo Dokonać innego manewru prawnie niż likwidacji. I wydaje mi się, że wskazywały na to również te analizy, które były nam wtedy przedstawione, bo jak pamiętam, to już było w zeszłym roku, my dostaliśmy analizę prawną, Która wskazywała na to, że być może sama likwidacja nie jest najlepszym pomysłem, tylko powinni z czymś to połączyć. Oraz dostaliśmy już po głosowaniu, czy tam po głosowaniu na komisjach, a przed głosowaniem w Radzie Miasta analizę finansową, która wskazywała na to, że likwidować się w ogóle nie powinno, bo jeszcze są pracownicy, odprawy i tak dalej. To był taki kolejny element, gdzie prezydent Miszalski się po prostu ugiął pod opinią publiczną.
O oska właśnie. Dlaczego w Krakowie jeszcze się tego nie udało wprowadzić, skoro w Warszawie jest od lat? Doskonałe pytanie. Natomiast mam hipotezę, dlaczego nie zrobił tego prezydent Miszalski. Nie pamiętam, czy już tutaj u ciebie to opowiadałam, bo uwielbiam tę historię, jest dla mnie absurdalna. To znaczy historia tego, jak Wieliczka chciała się wycofać z biletu metropolitalnego, wycofać swoje zielone autobusy. Złożyłam interpelację, żeby dowiedzieć się, Co tam się stało? Bo to było tuż po tym, jak Platforma z Nową Lewicą podniosła ceny biletów, w tym tego właśnie biletu, który obowiązuje przecież nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również tych wszystkich gmin, które uczestniczą w tym bilecie. No i złożyłam interpelację z pytaniem, jak się prezydent Miszalski spotykał z tymi gminami, żeby ustalić te podwyżki tego biletu metropolitalnego, co tam się wydarzyło.
Kto to wymyślił? Kto to wymyślił? Jak się mogła powiedzieć, no bo masz gdzieś tam w Urzędzie Miasta, jesteś bliżej, prawda, no jesteś radną, więc masz kontakt, robisz czasem jakieś interwencje. Mamy dużo osób zatrudnionych według klucza kolesiostwa, tam przynajmniej o to jest posądzane, o tam epidemię Miszalskiej. Czy w ogóle dużo osób zatrudnionych za jego kadencji? Czyli martwiłeś się nie tak dawno o pracę dla młodych w Krakowie, a tam całkiem sporo osób jest też? Młodych jednak, tak? Może prezydent zmniejszał bezrobocie wśród młodzieży? Być może, zwłaszcza swoich asystentów. Jeszcze nowej generacji.
Nie, bo dużo się mówi właśnie o tych negatywnych przykładach jak Szczęsny Filipiak, Bogusław Kośmider czy inni, czy znana żona nieznanego posła, ale może są pozytywne przykłady. Pozytywne przykłady zatrudnień w urzędzie. Tak, jest ktoś takiego, kto zatrudnił prezydent Miszalski i... Na pewno, ale nie będę raczej rzucać nazwiskami. Dlaczego? Dlatego, że... To negatywnie można, a pozytywnie nie? Zróbmy tak... Pozytywne kolesiostwo. Nie, no nie, nie, nie. Bardzo wiele osób zostało przez ostatnie dwa lata zatrudnionych. Z różnych powodów duża część urzędników, którzy pracowali za prezydenta Majchrowskiego chociażby przeszło na emeryturę. Na pewno są tam i wiem, że są.
Ludzie, którzy są wartościowi, wiedzą co robią, którzy dalej na przykład ciężko pracują bez względu na to czy osoba, która ich zatrudniła Została odwołana czy nie i robią świetną robotę. Ale czyli z nowej generacji czy nie? Nie. Ale czekaj, ty śmieszkujesz, a ja chcę zapytać. Czyli nie wskazujesz nam na przykład kolesia, żeby tak powiedzieć, słuchajcie, okrzyknęliście go, zjechaliście? Słuchajcie, ja nie uważam, żeby nie było. Ja nie uważam, żeby wszyscy, których zatrudnił prezydent Miszalski, to są kolesie. I to też uważam, że powinniśmy rozgraniczyć. To znaczy, jeżeli przynajmniej dla mnie, Jeśli ktoś dostaje pracę tylko i wyłącznie dlatego, że jest czyimś znajomym i w tej pracy nie ma do niej kompetencji, nie przeszedł żadnej rekrutacji i co więcej, nie za bardzo cokolwiek robi, no to sytuacja jest jasna.
W określonych miejscach, szczególnie w administracji publicznej, ale nie tylko, w zależności od stanowiska. Mamy też parę rozwiązań, które moim zdaniem są bardzo dobre dla samorządu. To znaczy na przykład po prostu likwidacja rad nadzorczych w spółkach samorządowych, bo uważam, że to, że one w ogóle są, jest kompletnie bez sensu. Spółki samorządowe są... Jak to bez tych wszystkich fachowców? Jak on sobie poradzi? Magia tej sprawy polega na tym, co oni z tym zrobią. Spółki samorządowe są pod nadzorem właścicielskim organów założycielskich. Przepraszam, ale z aktu oskarżenia, który dostałem od prezydenta Miszalskiego wynika, że niekoniecznie. To znaczy, że nie nadzorował tego, nic nie wiedział.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Aleksandra Owca przedstawia się i podziela swoje refleksje po ostatnim wywiadzie.
Odwolanie się do doświadczeń wyborczych i analiza czynników, które mogły wpłynąć na zwycięstwo.
Diskussja na temat zatrudnienia i kolesiostwa w administracji miejskiej.
O potrzebie przeprowadzenia audytu i zagadnieniu przejrzystości zarządzania miastem.
Propozycje dotyczące zwiększenia zatrudnienia młodych w Krakowie.
Komentarze na temat kampanii wyborczych i organizacji wydarzeń.
Krytyka działania burmistrza nocnego i propozycje dotyczące regulacji najmu krótkoterminowego.
Komentarze na temat regulacji Airbnb i podatków na nieruchomości.
Aleksandra Owca omawia problemy zarządzania miastem, takie jak outsourcing i koszty gospodarcze, podkreślając konieczność zmiany podejścia do zarządzania majątkiem publicznym.
Aleksandra Owca omawia problemy zarządzania miastem, takie jak pośrednictwo w wynajęciu mieszkania i koszty gospodarcze, oraz propozycje rozwiązania tych problemów.
Kandydatka omawia problemy z cenami biletów, strefą płatnego parkowania i komunikacją publiczną, podkreślając konieczność przewidywalności i wygody.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościnią dzisiejszego programu na żywo będzie Aleksandra Owca – krakowska radna, prawniczka i działaczka partii Razem. Rozmawiamy o jej pomysłach na miasto: od tanich mieszkań na wynajem i priorytetu dla transportu publicznego, przez zieleń miejską, aż po kontrowersje wokół krakowskiej SCT i kwestię cięć w miejskim budżecie. Czy Kraków da się urządzić sprawiedliwiej bez zarzynania miejskich finansów?