Objawy autyzmu u małych dzieci.
„Diagnoza to otwarcie, nie etykieta.” Dr Magdalena Markowska krok po kroku wyjaśnia spektrum autyzmu: genetykę i wczesne objawy, różnice rozwojowe między małym dzieckiem a nastolatkiem, granicę między „dyskomfortem” a realnym cierpieniem oraz dosłowność w komunikacji. Obalamy mity (m.in. o szczepionkach), porządkujemy terapie na te oparte na dowodach i „nieustanowione” oraz pokazujemy, jak wybierać specjalistów i naprawdę zaopiekować emocje rodzica po diagnozie. To odcinek o wiedzy, która zmniejsza lęk i zwiększa sprawczość.
Dlatego od takiego niskiego funkcjonowania do wysokiego funkcjonowania, dlatego mówimy, że mamy spektrum. Natomiast mamy też takie mutacje denowo, czyli jakby nie, że jest to odziedziczalne, tylko Ta mutacja pojawia się po raz pierwszy u tego dziecka i to, co wykazują badania, to wiek rodziców ma tutaj duże znaczenie na występowanie tej mutacji. Mówi się też o tym, że dziedziczymy... po mamie, która na przykład nie ma objawów takich wprost. Jest w ogóle bardzo dużo ciekawych doniesień dotyczących takiego wczesnego rozpoznania spektrum, bo to też jest trochę taki mit, że dziecko musi mieć skończone, nie wiem, trzy lata, czy dwa i pół, żeby to rozpoznać.
A ta druga strona medalu, o której wydaje mi się, że w ogóle przy temacie autyzmu to są jakieś takie nasze, w sensie osób, które może nie miały bezpośredniej styczności nigdy z kimś, kto... ma zdiagnozowany autyzm, to są jakieś takie konkretne punkty i wyobrażenia, jakieś takie na zasadzie, że jak ktoś rzuci hasło autyzm, to mamy kilka rzeczy, które sobie na ten temat pomyślimy. No i jedną z taką też rzeczy jest ten taki wielki talent... do czegoś. To jest znowu pewnie spowodowane filmami, chociażby no Elon Musk bodajże też ma albo autyzm, albo Aspergera, już nie wiem dokładnie co i nie wiem nawet, czy to jest zupełnie coś innego, więc w razie czego mnie sprostujesz, ale to też jest takie skojarzenie, że te dzieci często są bardzo uzdolnione w jakimś konkretnym, wąskim temacie.
Nawet ja nie mówię o jakichś takich ambitnych zajęciach dodatkowych, tylko po prostu, żeby to nie było właśnie takie nic nierobienie. Bo zauważ Aniu, że my żyjemy teraz w takim świecie, że my cały czas mamy pędzić do przodu, być coraz lepsi, samorozwój, cały czas się coś musi dziać, bo jak nic nie robisz, to tak jakbyś nie dbała o siebie, nie dbała o dziecko, marnowała jakiś czas, a my po prostu mamy się zatrzymać, być zadowoleni z tego, co jest tu i teraz i my wcale nie musimy pędzić do przodu, ale... Jakby wszystkie sygnały z zewnątrz nam to narzucają. Że no przecież jak nie zapiszesz dziecko na zajęcie, no to jak? To ty nie dbasz o nie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Diagnoza to otwarcie, nie etykieta.” Dr Magdalena Markowska krok po kroku wyjaśnia spektrum autyzmu: genetykę i wczesne objawy, różnice rozwojowe między małym dzieckiem a nastolatkiem, granicę między „dyskomfortem” a realnym cierpieniem oraz dosłowność w komunikacji. Obalamy mity (m.in. o szczepionkach), porządkujemy terapie na te oparte na dowodach i „nieustanowione” oraz pokazujemy, jak wybierać specjalistów i naprawdę zaopiekować emocje rodzica po diagnozie. To odcinek o wiedzy, która zmniejsza lęk i zwiększa sprawczość.