"Strategia zwycięstwa" szefa NATO w Europie. "Raczej teoria niepoddania się"
Szef sił sojuszniczych w Europie gen. Alexus Grynkewich, przedstawiając "strategię zwycięstwa" podkreślił, że jeśli NATO zostanie zaatakowane, Sojusz jest gotowy walczyć już dziś w nocy. Dodał, że jej celem jest zatrzymanie ataku, a nie strategiczna porażka wroga. Zaznaczył również, iż NATO jest sojuszem obronnym. Co było celem "teorii zwycięstwa"? "Myślę, że przede wszystkim, żeby utwierdzić nas, że Amerykanie pomimo przywrócenia kooperacji energetycznej, to jednak militarnie dalej są z Europą. Miało też mieć wydźwięk taki, że NATO chce dalej współpracować. Uważam, że to nie była teoria zwycięstwa, a raczej teoria niepoddania się i chyba to było najważniejsze dla Ukrainy" - stwierdził w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem w Radiu RMF24 dr Aleksander Olech, Szef Współpracy Międzynarodowej oraz redaktor naczelny Defence24.com.
Tu bierzemy pod uwagę między innymi Chinę, bierzemy Azję, bierzemy nawet działania w dalekiej Arktyce. Mamy dużo lepsze możliwości, tylko tutaj ważny element, to Stany Zjednoczone mają największe możliwości. W tym momencie Republika Francuska, Włochy czy Wielka Brytania nie zapewnią Ukrainie tego, co zapewniają Stany Zjednoczone. Ale tę przewagę mamy większą, stąd też właśnie dzisiaj Saker pozwolił sobie na takie dość ofensywne słowa, choć zatrzymał się, tak jak wcześniej wielu jego poprzedników, żeby nie mówić o kwestiach wojennych, tylko o kwestiach obronnych. Panie doktorze, zacytuję jeszcze jedną osobę. W amerykańskiej strategii bezpieczeństwa na pierwszym miejscu jest ojczyzna, na drugim zachodnia hemisfera, na trzecim Pacyfik, a na czwartym Europa, podkreślił przedstawiciel Stanów przy NATO Matthew Whitaker.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.