Przyznano ekonomicznego Nobla. "Po latach docenia się fundamentalne publikacje"
Laureatami tegorocznej Nagrody Nobla zostali Robert Hall i Michael Woodford. Wyróżnienie otrzymali za "mikroekonomiczne podstawy stabilizacji makroekonomicznej". "Tradycją Nagród Nobla jest to, że ich w ekonomii nie daje się za odkrycia z ostatnich lat. Docenia się po latach fundamentalne publikacje, przyczynienie się do zrozumienia naszego działania ekonomii. Teraz mamy dwóch noblistów. Jeden napisał prawie pół wieku temu swój tekst, który w gruncie rzeczy jest podstawą Nagrody Nobla, drugi zrobił to ćwierć wieku temu. W innych Nagrodach Nobla zazwyczaj no to są stosunkowo świeże odkrycia. Tutaj ważniejsze jest to, w jaki sposób ich prace wpłynęły na nasze rozumienie ekonomii" – zwrócił uwagę w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem na antenie Radia RMF24 ekonomista prof. Witold Orłowski z Akademii Vistula i Politechniki Warszawskiej.
Popołudniowy program w Radiu RMF24. Przypominam, że możecie nas słuchać w internecie, a także w DAB+, i na 95.1 FM we Wrocławiu. Jak już wiemy z faktów, laureatami tegorocznej Nagrody Nobla zostali Robert Hall i Michael Woodford. To wyróżnienie otrzymali za, cytuję, mikroekonomiczne podstawy stabilizacji makroekonomicznej. To informacje przekazane przez Królewską Szwedzką Akademię Nauk. No i przypomnę, że laureaci otrzymają 12 milionów koron szwedzkich, czyli ponad milion dwieście tysięcy dolarów. Moim gościem wybitny ekonomista, pan profesor Witold Orłowski, Akademia Vistula i Politechnika Warszawska. Dzień dobry, panie profesorze, witamy. Witam, witam, witam. Czy ten wybór pana profesora zaskoczył?
To jest oczywiście, Prawda, chociaż część ekonomistów uważali lepiej, żeby rząd nic nie robił mimo wszystko, ale to był taki bardzo prosty model, bo on mówił, jak zmniejszy się ilość pieniądza, to spadnie inflacja, jak zwiększy się ilość wydatków rządowych, to jak spadną podatki, ludzie natychmiast podwyższą swoje wydatki i w ten sposób się stabilizuje gospodarkę, czy unika nadmiernych tych spadków, A potem tak zwanego przegrzania, kiedy jest produkcja, popyt rośnie zbyt szybko i w związku z tym rośnie inflacja. I oba, akurat Hall i Woodford, oni Pokazali, że te decyzje podejmowane są bardziej skomplikowane niż w takim uproszczonym modelu Keynesa zakładane.
Że na przykład taka rzecz, która wydaje się oczywista, że jak rząd obniży podatki, to ludzie natychmiast zaczną więcej wydawać. A to wcale nie musi być tak, dlatego że to akurat Hall pokazał, że ludzie nie są tacy bezmyślni, to znaczy to nie jest tak, że tylko podatek niższy, natychmiast lecę do sklepu wydawać. Ludzie biorą pod uwagę cały szereg różnych czynników przy podejmowaniu decyzji na temat konsumpcji i to oznacza, że taka mądra polityka powinna, jeśli chcemy, żeby ludzie więcej wydawali, no to i Rzeczywiście można im na przykład zostawić więcej pieniędzy, ale należy też przekonać ich, że to nie jest tak, że w przyszłym roku już te podatki na nowo wzrosną, żeby dziurę pokrywać, bo rośnie za bardzo dług, bo ludzie myślą też o tym, co będzie w przyszłości.
I Hall pokazał, że to nie są po prostu takie proste decyzje, trzeba dobrze analizować. Natomiast Woodford mówił, patrząc zwłaszcza na stronę Zachowania przedsiębiorstw. No to mówią, że na przykład ze stopami procentowymi i inwestycjami. Też nie jest taka prosta sytuacja, dlatego że dawniej uważano, że stopy zmniejszają wzrost stóp, powoduje, że jest mniej pieniądza na rynku i natychmiast w związku z tym spada inflacja i odwrotnie. Natomiast Woodford, on stwierdził, że To jest troszkę inaczej. Firmy też myślą, nie tylko patrzą na to bieżące, co się dzieje, ile jest pieniędzy na rynku, ale też myślą, jakie są konsekwencje długokresowe i jakie będą następne decyzje, na przykład Rady Policji Pieniężnej u nas akurat.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.