Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Analityk OSW: Poczobut jest postrzegany jako karta przetargowa między Mińskiem a Warszawą

25.03.2026 ·15 min 47 s

W środę mija 5 lat od kiedy polski dziennikarz Andrzej Poczobut przebywa w białoruskim więzieniu. "Jeśli chodzi o agendę polsko-białoruską to jest postacią numer jeden. Andrzej Poczobut był zawsze pryncypialnym krytykiem Aleksandra Łukaszenki i reżimu, nazywał rzeczy po imieniu. Był bardzo odważny w tym, co robił, w tym, co pisał i został przez Łukaszenkę zapamiętany. Obecnie jest w Mińsku postrzegany jako karta przetargowa między Mińskiem a Warszawą" – mówił w rozmowie z Bogdanem Zalewskim na antenie Radia RMF24 Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich.

To się wpisuje po prostu w ich motywację, w ich politykę. Taką mam pracę. Ja nie muszę Zawsze rozumieć tego, z czym się zgadzam. Czasem rozumiem te rzeczy, z którymi się nie zgadzam jako człowiek, ale jako analityk widzę w tym logikę powstania Białorusi. A jaka to logika? Logika jest taka, że oni sobie podzielili teraz Zachód, w czym im pomógł też Trump zmianą orientacji w stosunku do poprzedniej administracji, w stosunku do Moskwy, co jest bardzo ważne dla Łukaszenki, on dostał zielone światło od Moskwy, w związku z tym, że te kontakty między Waszyngtonem i Moskwą trwają, jak i też widać inny stosunek tego prezydenta USA do dyktatora Białoruskiego. Ale za poprzedniej administracji też Andrzej Poczobut nie odzyskał wolności.

Zresztą Białoruś jest również współagresorem bez Ukrainy. Spodziewanie się w tych warunkach, że Łukaszenka wykona jakąś własną grę, Który nawet jeśli chodzi o nas, nawet nie chce, że nam wypuści Poczobuta, jest głęboką naiwnością. Trwa wojna, a na wojnie jak na wojnie. Trzeba się uzbroić cierpliwości i czekać na, czy dążyć do rozstrzygnięcia na naszą korzyść w tej sytuacji, mówię tu o Zachodzie. W momencie, gdy Trump złamał tę wspólną linię, odbyło się kilka rozmów telefonicznych między nim a Łukaszenką, chwalał go w mediach i wysyłał swoich przedstawicieli, którzy wymieniają sankcje, twarde ustępstwa sankcyjne za więźniów. Łukaszenka nie ma interesu w tym, żeby...

Skąd się wziął w ogóle ten epitet? Rehabilitacja nazistowskich tendencji. O co tu chodzi? To jest taka triada, jak ja to nazywam, wprowadzona do Kodeksu Karnego Białoruskiego po 2020 roku, gdy doszło do zamania dialogu z Zachodem i też zakończyła się liberalizacja, która wcześniej trwała bardzo ograniczona, ale jednak na Białorusi. Wzmocniono ustawodawstwo karne takimi właśnie oskarżeniami, które mają być wytrychem, takim wygodnym narzędziem dla reżimu, żeby każdą niewygodną osobę oskarżyć albo o rehabilitację nazizmu, co się wpisuje w bardzo teraz zrusyfikowaną taką moskiewską politykę historyczną Białorusi, antyzachodnią, bardzo gloryfikującą Armię Czerwoną i całe to dziedzictwo rwiecko-worsyjskie.

Większe korzyści przynosiła mu, nie wiem jak to będzie później, współpraca z Iranem chociażby, gdzie rzeczywiście tam było wiele współpracy, ale Aleksander Łukaszenka nie ustaje jego dyplomacji w poszukiwaniu takich kolejnych partnerów, którzy są też na bakier z demokracją, którzy razem mogą tworzyć wspólny front. I przeciwko sankcjom, i przeciwko Zachodowi. No jeden z gry mają z USA, no bo z jednej strony Aleksander Łukaszenka dostaje zaproszenia od Trumpa, ale z drugiej strony to USA zawsze w propagandzie białoruskiej były tym głównym wrogiem i takim liderem Zachodu, który gnębi globalne południe. No i ten Trump, który tak jest krytykowany w Polsce, próbuje te oś zła jednak jakoś przełamać. Jakimi metodami, to jest zupełnie inna historia. Bardzo panu dziękuję za ten komentarz. Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich tłumaczył nam sytuację za naszą północno-wschodnią granicą.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.