Analityk OSW: Poczobut jest postrzegany jako karta przetargowa między Mińskiem a Warszawą
W środę mija 5 lat od kiedy polski dziennikarz Andrzej Poczobut przebywa w białoruskim więzieniu. "Jeśli chodzi o agendę polsko-białoruską to jest postacią numer jeden. Andrzej Poczobut był zawsze pryncypialnym krytykiem Aleksandra Łukaszenki i reżimu, nazywał rzeczy po imieniu. Był bardzo odważny w tym, co robił, w tym, co pisał i został przez Łukaszenkę zapamiętany. Obecnie jest w Mińsku postrzegany jako karta przetargowa między Mińskiem a Warszawą" – mówił w rozmowie z Bogdanem Zalewskim na antenie Radia RMF24 Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich.
To jest jego główne miejsce osadzenia. Jest to kolonia najgorszej w Sławie i myślę, że nie jest to przypadek. Właśnie, jak to życie tam wygląda w tej kolonii karnej? No cóż, mamy dość bogatą wiedzę, jak to wygląda, ponieważ dużo ludzi ostatnio wyszło i oni się dzielą swoimi relacjami. Ja tam osobiście nigdy nie byłem i uważam, że dobrze dla mnie się stało. Mogę tylko polegać na relacjach, które czytałem. To jest życie praktycznie jak w Gułagu, jakbyśmy czytali Sołżenicyna. Ja znajduję tam radzieckie wzorce, gdzie ludzie są upokarzani, łamani, gdzie znęcanie się psychiczne, szczególnie psychiczne nad więźniami jest normą, gdzie napuszcza się na politycznych więźniów kryminalnych klasyczny wzorzec radziecki, który możemy właśnie znaleźć w literaturze.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.