Codzienna praca z AI
Posłuchaj, co zmieniło się w naszej pracy za sprawą AI i jak obecnie rozmaite narzędzia wspierane sztuczną inteligencją pomagają nam w produktywności.
Cześć wszystkim, witajcie w kolejnym odcinku Rozmów na Autopilocie, czyli w podcaście, w którym rozmawiamy z Adamem o aktualnych trendach, technologiach i o tym jak pracujemy. Dzisiaj będzie więcej o tym jak pracujemy. Naturalnie chodzi o produktywność i będziemy dalej mówić o produktywności w kontekście AI, ponieważ tutaj sporo od naszych odcinków, które nagrywaliśmy jeszcze Jakiś czas temu, i sporo tam o tym mówiliśmy, się zmieniło i dzisiaj porozmawiamy właśnie o temacie wspierania naszej pracy przez AI już teraz. Adam opowie o tym pewnie z perspektywy pracy programisty, ale myślę, że jest to coś, co możemy uniwersalnie przełożyć na wszystkie dziedziny pracy, zwłaszcza jeśli wykonujemy ją przy komputerze i jest ona związana z pracą przy komputerze, więc może się to przełożyć na wiele różnych aspektów.
Cześć Adam i powiedz na początku jak się zmieniło może, jak czujesz, że się zmieniła twoja praca przez ten ostatni rok czy dwa lata może nawet biorąc taką szerszą perspektywę od pojawienia się AI. Właśnie jak wygląda to wtedy, dwa lata temu, a dzisiaj w kontekście użycia tych narzędzi i tego jak procentowo rozkłada się właśnie ta pomoc i ta praca z AI versus praca taka standardowa, którą wykonywałeś do tej pory. Jasne. Cześć wszystkim. To jest duży temat, bo widzimy, że technologia się zmienia. Do jednych przemawia, do drugich nie.
Jedni szukają w niej luk, wad i czasem się z niej wyśmiewają. Inni wprost przeciwnie, hype'ują i mówią, że za chwilę już nikt nie będzie miał pracy albo że w ogóle jesteśmy zgubieni, bo AI nas zniszczy itd. Więc, że tak powiem, przestrzał wrażeń i opinii jest ogromny. No i ja próbuję się tak naprawdę od początku premiery ChatGPT jakoś w tym odnaleźć i stawiam tutaj na przede wszystkim budowanie własnych doświadczeń, eksplorowanie tego tematu chodząc swoimi ścieżkami. Ale w osadzeniu w rzeczywistości rozumianej przez jakąś wiedzę akademicką, przez czytanie jakichś publikacji, które się pojawiają właśnie na temat budowy modeli, na temat jakichś nowych odkryć, jakichś projektów, które gdzieś tam ktoś w jakimś zakątku świata sobie realizuje, czasem do szuflady, czasem trochę bardziej komercyjnie.
No i generalnie staram się uchwycić te wszystkie perspektywy i dołożyć do tego jeszcze taką swoją cegiełkę właśnie wynikającą z praktycznego budowania czy to produktów, czy narzędzi na swoje potrzeby, czy nawet takich prostych, czasem nawet zabawnych, czy takich Takich trochę może infantylnych nawet zabaw z AI, jeżeli można to tak nazwać, bo zdarza mi się budować jakieś rozwiązania czy automatyzacje, które pozornie nie wnoszą jakiejś dużej wartości, ale to też potem się okazuje, że nagle z prostej rzeczy robi się coś zaawansowanego albo budując te rzeczy wychodzi coś interesującego.
No dobra, no tak, ale zobacz, jeżeli wzięlibyśmy na skali po prostu, wiesz, przełożylibyśmy praktyczną taką miarkę i powiedzieli, że no okej, dwa lata temu nic nie robiłeś z AI, a teraz ile jakby, ile procent twojej pracy jest wykonywane, nie mówię, że przez AI czy w zastępstwie jakby tylko z AI, bardziej chodzi mi o tą pracę taką równoległą z wykorzystaniem Jak to wygląda u Ciebie? Bo ja mam takie spostrzeżenia, jak chcesz się jeszcze chwilę zastanowić, to mogę powiedzieć o tym, jak to wygląda u mnie. Ja generalnie korzystam z dwóch monitorów i jeden mam główny monitor duży, taki 30-calowy, a drugi to jest po prostu monitor MacBooka, który jest zawsze otwarty i jest na podstawce obok tego mojego głównego monitora.
No i na tym monitorze MacBooka mam cały czas otwarte trzy zakładki. To znaczy mam Clouda, ChatGPT i jeszcze albo Gemini albo coś innego. Generalnie mam cały czas na tym jednym ekranie konwersacje z LLM-ami i tam też na tym właśnie jednym ekranie mam bookmarki z różnymi narzędziami, które teraz akurat sobie testuję taką przeglądarkę Zen. Nie wiem czy już tam ją testowaliście. No ale właśnie też ją przy okazji testuję i mam ustawione tam na zakładkach też Meet Journey i wszelkie inne narzędzia, które mi się przydają, więc można powiedzieć, że mam taki osobny ekran teraz do AI i na tym ekranie ja non stop wchodzę w interakcję z modelami, głównie są to LLM-y.
I to jest u mnie tak naprawdę Zdecydowana większość zadań, jeśli one nie polegają wyłącznie na krótkiej, prostej komunikacji, na zasadzie, że odpisanie na maila tak będę, albo nie, nie będzie mnie, albo np. jakaś prosta komunikacja na Slacku, no to wtedy wiadomo, że nie przerzucam tego przez model. Ale wszystkie inne rzeczy, które tworzę, czyli de facto zaczynając od jakichś bardziej złożonych wiadomości, jakichś ticketów na np. jakiś support, Też dzisiaj pisałem parę takich gdzieś tam do X, bo mi pobiera jakąś kasę za reklamę. No to to wszystko dla mnie pisze AI i ja cały czas jakby mam te narzędzia otwarte i cały czas z nimi rozmawiam. Co więcej, pytam je o różne decyzje, które powinienem podjąć po drodze w trakcie dnia i brainstormuję z nimi różne pomysły.
Staram się też na przykład konsumować w ten sposób treści. To się bardzo mocno u mnie zmieniło. To znaczy nie oglądam raczej już filmów na YouTubie, tylko staram się je streszczać z Gemini Advanced, które działa naprawdę dobrze. I od tego zaczynam, jak mi ktoś na przykład coś podrzuci albo jak znajdę coś ciekawego na YouTubie, To najpierw zaczynam od streszczenia, później znajduję jakieś mocne punkty i sobie sprawdzam te rzeczy, które chcę konkretnie obejrzeć i przerobić. I to jest już taki mój normalny workflow. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, żebym używał ostatnio Google'a. Naprawdę bardzo mało korzystam z Google'a. Coraz mniej też z perplexity. Jak robię jakiś większy research, Codzienna praca z AI.
Tak jak kiedyś byłem cały czas w Google, no to teraz prawie w ogóle i te rzeczy bardzo łatwo mi przychodzi ich robienie z AI. No i w samej mojej pracy takiej biznesowej i takiej efektywności powiedzmy osobistej, no to też mi się bardzo przydaje AI, które tak na dobrą sprawę Ustawia mi dużo rzeczy w ciągu dnia. Dużo rzeczy odbijam właśnie w ten sposób. AI ze snippetami też mi pomaga w bardzo prozaicznych sprawach jak umawianie spotkań i korzystam z tego na bieżąco, cały czas w zasadzie. No a jak nawet wykonuję jakąś pracę projektową, na przykład jak jestem w Figmie, to też najczęściej właśnie czy to kopii jakichś treści, których tam używam, czy jakieś tooltipy, takie rzeczy to bardzo często odbijam z LLM-em.
I ja mówię tylko tutaj o zastosowaniu LLM-ów, nie mówię już o tym, że na przykład gdzieś tam korzystam z Meet Journey, czy generuję jakieś grafiki i tak dalej, czy jakieś potrzeby konkretnych projektów, ale ogólnie u mnie 90% pracy z AI stanowią LLM-y, a myślę, że jeśli chodzi o moje zadania, to jakieś spokojnie 50-60% moich zadań w ciągu dnia one po prostu wspierają na bieżąco w tym momencie. Okej, no to u mnie to było takie kroczące i rozwijające się. W zasadzie od premiery ChatGPT modele językowe weszły w zasadzie do mojego takiego codziennego użycia i teraz z perspektywy czasu nawet się zastanawiam, jakim cudem to się wydarzyło, że ja się od tej technologii nie odbiłem, bo przez pierwsze tam tygodnie, miesiące, no na tak
Kiepsko działała, nie? Już nawet nie mówię o samych umiejętnościach modeli, ale nawet ich dostępności, samym API i tak dalej. Ale to, co słuchając ciebie, no mogę powiedzieć, że u mnie wygląda to podobnie, przy czym chyba troszkę w większym jeszcze stopniu, czyli ja bym powiedział, że Trudno mi sobie zidentyfikować zadanie, czy wskazać teraz zadanie, przy którym AI nie ma, które wykonuje tak na co dzień. Co więcej, ja jako programista full stack, z parunastoletnim doświadczeniem, i też jakiś designer, czyli zdarza mi się siedzieć godzinami w Figma, czy wcześniej w Photoshopie, czy innych
dotyczące właśnie obróbki zdjęć, przetwarzania i od prostych operacji takich jak usuwanie tła przez jakieś bardziej zaawansowane transformacje, to wszystko gdzieś tam na co dzień mi towarzyszy. No i w tym wszystkim jest jeszcze jeden wymiar, bo tutaj wspominałeś o takiej bezpośredniej interakcji z AI, natomiast u mnie dochodzi jeszcze ten element, w którym Operacje, akcje wykonują się w tle, czyli tak jak do tej pory mieliśmy automatyzacje, w przypadku których działają one dla nas, jak to się mówi, w momencie, gdy śpimy, tak tutaj te automatyzacje przeszły taką ogromną transformację. Przykładowo, jeżeli teraz, czy wcześniej, musiałem przeklikać jakieś formularze, przykładowo jak wysyłałem newsletter, to przechodziłem przez kilka, kilkanaście kroków takich, czy to shortcutów, czyli makr, albo jakieś formularze Airtable, w których musiałem to wszystko
Podać, wpisać, opisać tytuł, wpisać jakieś tam elementy, grafik, które co prawda generowały się same, ale jakiś tam wsad trzeba było zrobić, tak teraz te procesy są po prostu albo wspierane, albo w ogóle wykonywane przez generatywne AI. Tak że bardzo się to poszerzyło. No i teraz na przestrzeni ostatnich tygodni pracowałem nad nową wersją aplikacji Alice, która jest z nami już prawie dwa lata, bo powstała w zasadzie dość szybko po premierze ChatGPT, czyli mówimy tutaj o takim naszym interfejsie, W naszym rozwiązaniu do interakcji z modelem, które umożliwia, ułatwia właśnie podłączanie pod automatyzację oraz przede wszystkim taką mocną personalizację tego doświadczenia.
Mnie te rzeczy tak jakby Obserwuję je, ale one mnie nie dotyczą ze względu na to, że mnie interesuje dostęp właśnie przez API, przez automatyzację, przez skrypty, w przypadku których mogę sprawić nie tylko, że model zachowuje się domyślnie nieco inaczej niż ta domyślna wersja, ale mogę właśnie sprawić, że jakieś akcje wykonują się dla mnie W tle bądź w wyniku mojego działania zostają podjęte kroki, które są predefiniowane, bądź w ogóle model decyduje o tym, co należy zrobić. Innymi słowy, ciągle tutaj poruszam się w tym obszarze takiego budowania, dopasowywania AI do swoich potrzeb.
Ale w rękach osoby, która zna się na rzeczy, czyli potrafi programować, orientuje się w ogólnych koncepcjach związanych właśnie z wytwarzaniem oprogramowania, w ogóle rozumie, jak działa dana technologia, jak działają jakieś koncepcje, które w niej występują, jak zachować jakieś dobre praktyki, na co zwrócić uwagę, czego unikać itd., to taka osoba potrafi poprowadzić model, Poruszając się zarówno szybciej, jak i skuteczniej, czyli dużo się mówi o zwiększaniu produktywności przez AI, co jest oczywiście prawdą, ale w momencie, gdy ukierunkowujemy interakcję z modelem na proces, który nie dąży do realizacji zadania, ale w sensie bezpośrednio tylko skupia się na przykład na lepszej organizacji, zwiększeniu jakości, wykryciu jakichś pomyłek, błędów,
związanych ze zwiększaniem czytelności, z formatowaniem, z weryfikowaniem jakichś informacji czy ich parafrazą z jakiegoś powodu. W tym wszystkim może towarzyszyć nam model, wyszukiwanie informacji, porównywanie. To wszystko jest teraz gdzieś tam adresowane przez sztuczną inteligencję. A ile procent, wcześniej mówiłeś, że tam 90% to był taki ten artykuł, że twojego kodu jest generowane przez AI. A ile byś powiedział, że kodu nowej aplikacji Alice, ile procent jest napisane przez AI? Nie mówię, że jakby 100%. Nie napisałeś ani jednej linii kodu, tak z palca po prostu.
Albo w momencie, gdy mówię, że aplikacja, kod aplikacji został w 100% wygenerowany przez AI, to jest prawda i teraz jednocześnie cały ten element, cały ten proces generowania był przeze mnie nadzorowany, ale nie w sposób taki, a dobra, działa, tylko w sposób, Czy to jest zaimplementowane tak, jakby ja bym to zrobił wpisując kod ręcznie? Czyli można powiedzieć, że modele językowe stały się nowym sposobem pisania. Pisania czegoś, co normalnie sam bym zrobił, ale wspierane tym, że na przykład mamy dostęp do dokumentacji, Do nowych funkcjonalności itd. Przykładowo, jeżeli posługuje się jakimś nowym API dostępu do schowka w Tauri, które w poprzedniej wersji było albo ograniczone, albo załatwiane jakimś tam zewnętrznym pluginem, który działał inaczej,
Tutaj nawet nie mówimy o AI, tylko po prostu o zrobieniu czegoś na szybko na kolanie. No dobra, bo to wiesz, bo to w sumie może być trochę taki efekt właśnie tej pracy. Ja uważam, że jest to aktualny problem, ponieważ teraz też na przykład jesteśmy w procesach rekrutacji, próbujemy znaleźć osoby techniczne, programistów, widzimy, że ich oczekiwania i to jak pracują nie są dostosowane do tego tempa, w którym my zaadoptowaliśmy AI do swojej pracy. Zaczynamy widzieć tutaj już rozdźwięk w tej produktywności, w wydajności, w tym, czego my oczekujemy po takich rezultatach. No i z drugiej strony zastanawiam się, na ile ta zmiana będzie trudna, bo na rynku pracy jeszcze jej nie widać.
Po prostu wydaje mi się, że tak ogólnie bardzo dużo osób pracuje starymi swoimi ścieżkami i metodami. Ja zauważyłem i też po prostu z kilku rozmów odniosłem trochę takie wrażenie, że tak jak mówisz, Ludzie często kwestionują przydatność AI, mówią o generycznych wynikach, mówią o bardzo takim czymś, co jest niedopasowane do ich procesu. Może nie są tego procesu gotowi zmienić, ale zobaczcie, że tu jest jakby case taki, który znamy już od dawna. Ten case takiego robotnika, wykonawcy, który przychodzi nam poprawiać płytki w łazience i mówi, kto do panu tak No właśnie i teraz pytanie jest trochę takie, czy właśnie ten programista pracując w parze z AI na przykład, kiedy to AI mu robi te rzeczy, nie traktuje właśnie tego AI trochę jak gorszego kolegę, że ja to i tak napiszę lepiej, a to co mi robisz to mi przeszkadza w pewnym stopniu.
Ale systemowa instrukcja, która jest tam gdzieś tam wpisana, jest jedna. No i mamy jednego asystenta, który ma tam, nie wiem, jakieś nasze notatki i jakieś informacje na nasz temat i tak dalej. No ja takich asystentów mam dziesiąt, bo każdy z tych asystentów ma swoją instrukcję i jeszcze dla każdego zadania mam własną instrukcję, tak? I już pominę fakt, że te instrukcje też już nie piszę ich sam. One też są generowane przez model. Czyli wykorzystuję AI do tworzenia narzędzi, które mi pomagają w codziennej pracy. Czyli mówimy tutaj już o takim mocnym zaangażowaniu w te rozwiązania.
Pytałeś jeszcze o tą jedną rzecz, czyli jak sobie zestawiam efekty, czy to rzeczywiście tak przyspiesza, czy zwiększa jakość i tak dalej. To oczywiście ocenią użytkownicy aplikacji, bo to nie jest taki srebrny pocisk, który rozwiązuje wszystkie problemy i tam na przykład tworzymy teraz oprogramowanie, które nie ma bugów, albo które w ogóle działa idealnie, perfekcyjnie, zgodnie z Codzienna praca z AI. Codzienna praca z AI. Ale z drugiej strony pojawiają się elementy czy obszary, w których stosuję AI, które zwiększają użyteczność danej aplikacji.
Bo nawet jak mamy taki kursor czy inne narzędzia, które będą z pewnością powstawać w innych branżach, czyli zasadniczo będą implementować AI, tak żebyśmy sobie z nim pracowali, będą implementować, będą dodawać funkcjonalności, Związane na przykład z tym, że możemy, tak jak w kursorze, zapytać całe repozytorium o jakiś tam problem, czyli mamy cały projekt, zadajemy pytanie i oczekujemy odpowiedzi. Natomiast ja wiem, jak działa ten mechanizm pod spodem, sam takie mechanizmy buduję i wiem, w których momentach one nie spełniają, nie adresują tych oczekiwań, które wobec nich mamy. I taka wiedza daje mi przewagę w aspekcie właśnie dopasowania tych rozwiązań do siebie.
No i teraz, mając ten cały workflow, o którym powiedziałem, czyli tak jak mówię, przy czym nie czuję się ok z tym statementem, że Są wypowiedzią, że 100% kodu jest generowane, bo można to odebrać właśnie, jak widzę to przez pryzmat osób, które znam, to sobie powiedzą, aha, czyli Adama AI już w pełni zastąpiło i tak jakby już nic nie robi się samo. Albo w drugą stronę, co ten Adam opowiada? Przecież moje doświadczenia są zupełnie inne. Ale jeżeli weźmiemy to właśnie przez pryzmat tego, Że to my współpracujemy z modelem, prowadzimy go do konkretnych rozwiązań, to wtedy ta perspektywa się zmieni.
Odniosę się tylko do pytania Mateusza, który zresztą Kuba tutaj też dobrze w ten sam sposób ja bym się do tego odniósł, czyli czy nie boisz się, że zatracisz w jakimś stopniu swoje umiejętności z programowania, to ja mogę odnieść to do Codzienna praca z AI. Codzienna praca z AI. Codzienna praca z AI. Codzienna praca z AI. Często z nauki, z odkrywania nowych rzeczy, czy z dochodzenia do jakichś wniosków, których wcześniej nie miałem, a nie z powtarzalnej pracy. I tak wyglądała moja praca generalnie przez całe życie. Ale myślę, że właśnie teraz, w dwa lata, nauczyłem się więcej niż przez ostatnie 10 właśnie dzięki AI.
Nie zawsze tak jest. Będziesz miał przypadki, gdzie rzeczywiście ogólne pytanie wystarczy, a będzie, że trzeba to naprowadzić. Dlatego jest ta różnica. Na koniec wrzucę taki fajny moim zdaniem post, który mówił o tym, że niedługo pojawią się ogłoszenia o pracę dla programistów, w których będzie wymagana umiejętność programowania. Tak, że potrafisz programować bez AI, ale uważam, że coś takiego powinno być uzupełnione o drugi punkt, czyli potrafisz programować także z AI, czyli potrafisz jedno i drugie, bo wtedy jest ta wartość największa i jeżeli potrafisz klasycznie programować, szacun to jest potrzebne, ale obecnie robienie tego właśnie w ten dotychczasowy sposób, to jest krzywda dla wszystkich, nie?
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Adam szczegółowo opisuje, jak AI wpływa na jego pracę, w tym korzystanie z różnych narzędzi i modeli LLM.
Adam opowiada o rozbudowie roli AI w jego pracy jako programisty, w tym automatyzacji i generowaniu kodu.
Adam porównuje korzyści i wady korzystania z AI w kodowaniu, podkreślając konieczność kontrolowania procesu i zrozumienia kodu.
Podawane są konkretne przykłady, jak AI pomaga w rozwiązaniu problemów i przyspieszaniu pracy, np. w Google Analytics.
Diskutuje się o przyszłych wymaganiach rynku pracy dla programistów, w tym o potrzebie zdobywania umiejętności korzystania z AI.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.