"Cena energii spadnie o 30 proc.". To dlatego prezydent chce końca systemu ETS
"Jeśli nie będzie ETS-u, cena energii spadnie o 30 proc." - wskazywała doradczyni prezydenta Karola Nawrockiego Wanda Buk w rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24. Przy rezygnacji z systemu ETS Polska wejdzie jednak w spór z Unią Europejską. "Każde państwo ma postępowanie naruszeniowe za niewdrożenie lub nieprawidłowe wdrożenie przepisów" - podkreślała. "Pan prezydent mówi, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zlikwidować ETS w Unii Europejskiej. Gdyby nie było tej przestrzeni i koalicji, która byłaby w stanie to przewalczyć, proponuje konkretne rozwiązania i zmianę systemu".
Pani redaktorze, każdego roku w zasadzie każde państwo w Unii Europejskiej ma postępowanie naruszeniowe za niewdrożenie albo nieprawidłowe wdrożenie przepisów. My sami dzisiaj mamy... Jeżeli wszyscy mają takie problemy, to nie znaczy, że my powinniśmy mieć. Ale my też je mamy. My też regularnie mamy postępowania naruszeniowe. Dzisiaj nawet mamy rozpoczęte postępowanie naruszeniowe w sprawie ETS-u drugiego. Zresztą chyba tak jak 26 krajów Unii Europejskiej. Ale słyszała pani, że są pomysły na reformę ETS-a, a prezydent Karol Nawrocki mówi, nie, nie, całkowicie trzeba z niego zrezygnować. Nie, pan prezydent Karol Nawrocki mówi, że najlepszym rozwiązaniem w Unii Europejskiej, w ogóle najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby ETS zlikwidować. Natomiast gdyby nie było tej przestrzeni NATO, gdyby nie było koalicji, która byłaby w stanie to przewalczyć, to proponuję konkretne merytoryczne rozwiązania i zmiany do systemu.
Nie, bo to jest takie błędne koło. Po pierwsze mówi pan o tym, jak to wyglądało dotychczas. Przede wszystkim funkcjonujemy w rzeczywistości, kiedy... Mieliśmy jeszcze bardzo dużo na rynku europejskim darmowych uprawnień dla przemysłu. One teraz będą stopniowo wycofywane zgodnie z przepisami. Zobaczymy, co dzisiaj Rada Europejska ustali. To, że my jesteśmy krajem, który miał jeden z największych przychodów z ETS-u, to jest uzasadnione, bo to była ta energetyka. Na jaki miks energetyczny mamy w Polsce, no to większość naszych słuchaczy wie. Natomiast teraz ta rzeczywistość będzie zupełnie inna, dlatego że przemysł zacznie płacić. Już przestaje mieć te darmowe uprawnienia, tylko przemysł zacznie płacić. Więc to w ogóle też będzie... Myślę, że to jest ciekawe. Ale teraz, dobrze, odpowiadając na to pana pytanie, bo to nie jest tak, że ja chcę od niego uciec.
Można było przekazać 40%. Pod warunkiem, to jest taki punkt 10C w tej Dyrektywie o ETS-ie. Nie, 10C to jest właśnie przekazanie uprawnień na cele wskazane w Dyrektywie. Z modernizacją, tak jest. W dyrektywie, czyli między innymi również wcale związane z modernizacją. Tylko, że nasz rząd wtedy, ówczesny rząd zjednoczonej prawicy zrezygnował z tego i wszystko wrzucił na rynek. Dlaczego? To w ogóle nie jest tak. To są, rozumiem, przekłamanie wynikające z treści raportu. Trapałam się w głowę, jak widziałam, co tam jest napisane. Natomiast nikt z niczego nie zrezygnował. Nikt z niczego nie zrezygnował. Darmowe uprawnienia do przemysłu tak trafiają w takim wymiarze, na jakim pozwala prawo. W maksymalnym zasadzie w Polsce.
Czyli w jakim? No, każdego roku to jest inny pułap, więc ja teraz po prostu nic z pamięci nie powiem. Musiałam sobie otworzyć za wcześnie. Także nie, no tutaj się... Nie, to są w ogóle... Nie, no to jest jakaś taka... Wie pani, bo ja czytam, ja tylko patrzę na to, co zrobili inni. Węgry, Rumunia, Bułgaria, oni wszyscy to zrobili. Przekazali te 40% w formie darmowych uprawnień. Ale my też mamy przekazane. W darmowych uprawnień, a natomiast myśmy wszystko to wrzucili do sfery handlu, na którym można sobie oczywiście doskonale zarobić, bo pani wie doskonale, że to jest... Nie, proszę pana, to jest w ogóle... Nie, nie, nie, absolutnie. My przekazaliśmy darmowe uprawnienia przemysłowi tak, jak mieliśmy je przekazywać i nasz przemysł je ciągle ma. Ja teraz nie do końca pamiętam, do którego konkretnie fragmentu raportu Niko pan referuje, ale naprawdę ja już panu podważyłam jego zasadnicze tezy.
W sensie rozszerzenia systemu, który już dzisiaj funkcjonuje na ogrzewnictwo indywidualne i na transport. I to jest też po to, żeby zdekarbonizować te pozostałe dwa sektory gospodarki. I wie pan, prawda jest taka, że to będzie tak ogromny wysiłek, że tylko i wyłącznie pogłębimy ubóstwo energetyczne w naszym kraju. I teraz tak, czy w związku z tym Mamy nie termomodernizować domów, mamy nie ograniczać, mamy nie wymieniać źródeł starych kopciuchów na nowe, bardziej technologiczne. I pani mówi, róbmy to. Oczywiście, że tak. Oczywiście, że tak. To ma sens i trzeba to robić. Natomiast nie wszystko w imię ochrony klimatu. I teraz problem polega na tym, że właśnie ostatnie dwie dekady Unii Europejskiej to jest sztandarowa polityka, no chciałoby się powiedzieć gospodarcza, ale ona nie jest gospodarcza, polityka klimatyczna, której fundamentem jest ETS i to było wszystko w imię ochrony klimatycznej.
Jak się wczytałem w ten projekt ustawy, to zastanawiam niejedno, bo pani mówi, czy dzisiaj Karol Nawrocki mówi tak? Najważniejszy postulat, zrezygnujmy z ETS-u. Natomiast tam w tym projekcie ustawy ETS jest jednym ze źródeł finansowania. No to jak to pogodzić? No właśnie bardzo prosto. Szanowni Państwo, nie mamy ETS-u, mamy niższe rachunki za prąd. Jak powiedzieliśmy na początku naszej rozmowy, plus minus 30%. Jeżeli da radę doprowadzić do takiej rzeczywistości, że ETS nie będzie ciążył na naszych rachunkach, to de facto postulat pana prezydenta obniżenia rachunków za prąd zostanie zrealizowany. Więc wie pan, to są tak jakby dwie ścieżki. Jeżeli jest szansa na to, żeby zadziałać od innej strony i zreformować dogłębnie albo nawet uchylić system, który nie tylko wpływa na rachunki za prąd, bo to tak właśnie o ETS-ie mówi się zawsze przez lata, tak jak mówiliśmy w kontekście energetyki rachunków za prąd.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.