Zawód na czasie
Z cyklu klasyka polskiego reportażu przedstawiamy reportaż Marii Blimel i Wandy Wasilewskiej pt. „Zawód na czasie” o 11-letnim wówczas radiowcu z Gniezna, Tomku Puchalskim. Tomasz nadawał z mieszkania program radiowy dla matki i sąsiadów. Sprawą zajął się prokurator. Reportaż kilkakrotnie nagradzany, między innymi w 1999 roku otrzymał Premios Ondas - najwyższą nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Multimedialnego w Barcelonie.
W piersi mamy. Taki kot jak człowiek. Tomek ma 11 lat i uczy się w Państwowej Szkole Muzycznej w Gnieźnie, w piątej klasie. Z uwagi na bieg nieletniego Tomasza Puchalskiego, sprawy nie można było rozpatrywać w kategoriach domniemanego popełnienia czynu karalnego, a jedynie w kategoriach, czy nieletni wykazuje przejawy demoralizacji. W tym celu sąd postanowił przeprowadzić wywiad przez kuratora sądowego oraz zasięgnąć opinii ze szkoły, do której małoletni, nieletni uczęszczą. To co mnie tak bardzo zabolało, że kurator będzie przeprowadzał wywiad środowiskowy na temat demoralizacji dziecka. Właśnie sama nie za bardzo wiem, czy Tomek demoralizuje, czy Tomek jest zdemoralizowanym dzieckiem.
I to mnie okrutnie zabolało. Wczoraj była taka bardzo nieprzyjemna sytuacja, kiedy ja denerwowałam się na syna, który ostro zareagował na kolegę Tomka. Dopiero się okazuje, dzisiaj mi syn mówi, dlaczego, że mały chłopiec potrafi mówić do Tomka, ty sobie uważaj, bo ty będziesz siedział w poprawczaku. Z Państwem sprzed mikrofonu i za konsolety wita się Tomek Puchalski. A dzisiaj imieniny Roberta i Serwacego. Oczywiście bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiamy naszych dzisiejszych solenizantów i jubilatów.
No ja jak na przykład dowiem się o jakimś wypadku tutaj koło nas, to zapisuję i później Tomek mówi, opowiada o tym w wiadomościach. My to robimy na gorąco, bo my chcemy jak najświeższe informacje mieć. Na przykład jak jedzie karetka, to ja później idę zobaczyć co tam się stało, jak to jest koło nas, a w razie czego to na rolkach albo na rowerze. Już rozmawialiśmy z kilkoma znanymi osobami, gdy rozmawialiśmy z zespołem Seventeen. Rozmawiałem z Małgorzatą Ostrowską. Teraz w planach radiowych mam reportaż o kościele św. Jerzego, gdyż dowiedziałem się, że ten kościół jest zbudowany na ruinach zamku. Chcę iść do księdza Kasprowicza i on jest historykiem sztuki i się dowiedzieć wszystkiego o tym kościele, żeby to później zrobić z nim wywiad, nagrać i wyemitować to na antenie.
No Tomek mieszka ode mnie, no ile, 10 metrów? Nawet nie. To jest ściana za ścianę. Po prostu szukając któregoś razu fali radiowej natrafiłem na znajomy głos. Słyszałem, że to Tomek, zacząłem słuchać. Puszczał dobre zagrania, koncert życzeń. Akurat to piękna rzecz była. Zapowiada jakieś konkursy o jakiejś pomocy dla zwierząt. Takie różne... W tym się Tomek interesuje po prostu, nie? To jest po prostu jego zabawa, która potrwa tam rok czasu i przeminie i będzie się zajmował czymś innym. Będzie pisał reportaże do gazety, o. Nadajemy, rozsiewamy. Nadajemy zawsze od godziny 18 do 22, w soboty i w niedzielę cały dzień, no i czasami od 15. Ja nie mam nadajnika. Mój nadajnik to jest mikrofon bezprzewodowy.
Za taką stację nadawczą, mikrofon bezprzewodowy z baterią, bo to jest śmiechu warte. Pan Jan Chrzanowski podpisuje wniosek do prokuratury. Bardzo mnie boli, bo muszę pani powiedzieć, że to w ogóle zaocznie wszystko poszło. Ja nic, jako matka dziecka w ogóle nic nie widziałam. Dowiedziałam się ze szkoły, a szkoła z sądu i to tak bardzo nieprzyjemnie, bo pani dyrektor do mnie zadzwoniła do pracy. Czy ja wiem, że Tomasz będzie miał sprawę karną w sądzie? Ja wiem jaką sprawę karną. No i w tym momencie ja zdenerwowana strasznie poszłam do sądu zobaczyć w aktach skąd, co, jak i dowiedziałam się, że to dyrektor Państwowej Agencji Radiotelekomunikacyjnej wystąpił z wnioskiem do prokuratury o przestępstwie Tomka Puchalskiego, który jest operatorem stacji nadawczej radiowej.
Dzień dobry, Tomek Puchalski. To jest rozgłośnia Radia Plus. Jak idzie praca u Ciebie? Plus dwa? Na razie nie ma. Mój niby nadajnik wyłączony. Jakiś czas temu byli u nas w Radio Plus panowie z Faru Poznańskiego. To była jakaś rutynowa kontrola. Był przy tym szef, ksiądz Piotr Kotowski i jak zwykle kręcił się po Radiu Tomek, podglądając tu i ówdzie naszą pracę, jak co dzień prawie. Poprosiłeś tych panów o jakiś papier, tak? Żebyś mógł prawnie nadawać. Tak, żeby mi napisali tam taki, po prostu żeby napisali, że mogę tam nadawać do 50 metrów bez konsekwencji i oni najpierw się zaczęli śmiać i powiedzieli, do 50 metrów można nadawać, tylko żeby nic nie zakłócać, ale oni wiedzą, to to tam będzie.
Jeszcze tak bardzo ładnie powiedział i mówił, wiesz, on to powiedział dokładnie, nie mogę. Ale w nagrodę mówi za to, że mnie skrzywdzała, dostałem prawdziwą konsoletę. Teraz mam wyłączony mikrofon, bo gdyby tak nie było, to bym mógł mieć kłopoty. Czyli nie zrobimy żadnej próby audycji. Możemy spróbować, tak na niby. Teraz jest bardzo właśnie dobry moment do tego. Za sterami Radia Plus. Tomek Puchalski. Jest 10.30, wiadomości lokalne w Radiu Plus. A dzisiaj jest czwartek, 13 maja. Złe wiadomości nie tylko dla kierowców. W ciągu dwóch miesięcy ceny paliw podniesiono pięciokrotnie, a będzie jeszcze jedna podwyżka od wal do 4 groszy.
Mamy podziękowania od prezydenta miasta. Mamy bardzo dużo członków, chyba ponad setkę już teraz. No bardzo poważny klub, dlatego że jest nawet pieczątka klubu. Kot Hołoga i Tomasz Puchalski, prezes klubu. Dostaliśmy nawet taniej jako charytatywny klub. No siunia jesteś moja. No pako. No co? No chodź. On zawsze jak się do niego ręce wkłada to liże i się cieszy. Chodź tu. Paco ma już teraz półtorej roku.
Tomek Puchalski, Radio Plus. To jak klienci reagują na podwyżki cen? Podwyżki cen. Klient, taki jednostkowy klient, zawsze mu jest drogo. Jakby nie było, zawsze jest drogo. Może ta wojna w tej Jugosławii, to na pewno ma duży wpływ na te podwyżki paliwa. Jak pan sądzi, czy będą kolejne podwyżki? Na pewno spodziewamy się kolejnych podwyżek. W przeciągu 10 dni już jest zapowiadana, mi się zdaje. Jak klienci odczuwają podwyżki cen paliw? Nie mogę wiedzieć, jak klienci odczuwają.
Tomek, aż serwis na żywo pójdzie? Czy może nagramy go na kensetę wcześniej? Na żywo? Dużo jest informacji o Fejnie na Bałwanach. To może po serwisie lokalnym? Wiem co, świetny dżingiel! To wykorzystamy ten kawałek muzyki Bregowicza do dżingla. Ale tą burzę? To jak najpierw jest ta wielka taka burza. To może być dobre. To może ja bym powiedział, albo Kasia. Kasia do dżingla. Nie, chodzi mi o to, że tak, tu nagramy z tym podkładem, że numer konta tam mogą Państwo przeczytać w każdej gazecie. Nie? Coś takiego. Ale po co tu nagrywasz? No później, żeby nie męczyć się.
Powinniśmy pomagać zarówno Albańczykom, jak i Serbom. Z przeprowadzonego wywiadu kuratorskiego oraz nadesłanej opinii ze szkoły wynika, że Tomasz Puchalski ma szerokie zainteresowania przyrodnicze i społeczne. Od kilku miesięcy nieletni interesuje się radiem i dziennikarstwem. Oceniając zebrany w sprawie materiał uznaliśmy, iż brak jest podstaw do przyjęcia, że w przedmiotowej sprawie wystąpiły okoliczności, które by wskazywały na to, że nieletni wykazuje przejawy demoralizacji. Jego działalność, naszym zdaniem, nie zawiera żadnej szkodliwości społecznej, a wręcz przeciwnie wpływa bardzo pozytywnie na osobowość chłopca, rozwija jego społeczną pasję i umiejętności organizatorskie.
Z tych też względów sąd wydał postanowienie, w którym nie wszczął postępowania wobec nieletniego Tomasza Puchalskiego. Nic nie mam świeżych informacji dzisiejszych. Sport, ja mogę sport prowadzić. Dobra, wiem co. Postaramy się wystąpić do Krajowej Rady Radiofonii o koncesję. Teraz kto? Poszukałobyś coś takiego wiecznego, co cały czas by mogło być ważne? Nie możemy nadawać, no ale nie możemy wyjść z prawy, dlatego musimy nadawać na sucho i na zimno.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.