Jesteśmy slow - Anna Minkiewicz-Zaremba
Zachwycają się kwitnącym rzepakiem, mniszkiem lekarskim i błękitem nieba. Łączy ich pasja: zainteresowanie historią, przyrodą i wycieczki rowerowe. Pochodzą z różnych regionów Polski. Spotykają się raz w roku. Dlaczego? Organizują wspólne wycieczki rowerowe. W tym roku ta 9-osobowa grupa umówiła się na Warmii. Jakie rozmowy towarzyszą wyprawie? Jakich ludzi spotykają na szlaku? W reportażu usłyszeliśmy m.in. Ewę i Janusza Borzeńskich (z Wronek na Mazurach), Krzysztofa Drzewieckiego z Łodzi, grupę rowerzystów z Dobrego Miasta oraz ks. Wojciecha Sokołowskiego – kustosza w Stoczku Klasztornym.
Ja mówię, proszę pana, jesteśmy na Mazurach dzikich, garbatych. No, ale rzeka jest piękna, warto tu przyjechać. I tak się zaczęła nasza rozmowa. Od kajaków, wspólnych książek, Dzieci Jerominów, to nasza książka wspólna i bardzo dobra, poprzez pasy. Kochacie Wicherta. Kochamy Wicherta, kochamy Mazury i okazało się, że razem będziemy rowerować, bo on mówi, że jedzie na rowerze przede wszystkim, ja mówię, no my też, więc tak to się zaczęło. I przyjaźń trwa dziesiąty rok i liczyliśmy wczoraj, to jest dziesiąty nasz wspólny wyjazd. Bo to zwykle raz do roku, grupa jest z daleka, spod Łodzi, więc jakby no spotykamy się raz do roku najczęściej. Ale już byli u nas w naszej krainie, w naszej wsi Wronki trzy razy, więc to już dużo, prawda, jak na przyjacielskie przejazdy. Byliśmy razem nad Biebrzą, byliśmy razem na Suwalszczyźnie, byliśmy razem na Roztoczu, teraz jesteśmy na Warmii i bardzo się cieszymy, że jesteśmy znów razem.
Gdzie nie pojedziesz, to jest daleko. Warmia, czyli równy podział. Cześć! Miło nam, miło nam. Ewonia, poznaj naszych przyjaciół. Dobrze, kolejni przyjaciele. Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi. Przybyli, przybyli. A my z Boru przyjechali. Ewa. Cześć. Gosia, buziaczki. Janusz został, przebiera się i kanapki zajada, jak to cukrzyk. A gdzie jeszcze żona? A Dorotka, Dorotka jeszcze jest. Dorotka. Dorotko, chodź tu, chodź tu, jesteś poszukiwana. Dzień dobry. To jest moje małżeństwo. Moje małżeństwo.
No rewelacja. Oko po prostu nie może się nacieszyć takimi widokami. No nie ukrywam, że trochę się męczymy, bo taki teren jest w górę i w dół, więc trzeba tam trochę się pomęczyć. Ale to, co spotykamy po drodze, właśnie te widoki rekompensują nam w zupełności wszystko. Rozumiem, że Warmia się podoba? Bardzo się podoba, bardzo się podoba. Mówi się zawsze Warmia i Mazury. Warmia jest Warmia, Mazury są takie same, nie potrzeba tego łączyć Warmia i Mazury. To tak się historycznie połączyło, ale Warmia jest piękną krainą, tak samo piękną jak Mazury. Na przykład dla mnie to nie ma tego podziału. Warmia i Mazury. No tu jesteśmy na Warmii i na zachód jest Warmia, a tam kawałek dalej już mręgowo tamte tereny to już są Mazury, więc to tak trzeba podzielić według mapy.
A księża Marianie tutaj wiele grup przyjmują, nie tylko rowerowych. Tak, przyjmujemy wiele grup. W tamtym roku przyjęliśmy około 300 grup. W 2023 z całej Polski przyjeżdżają. Różne intencje mają. Przede wszystkim niektórzy nawiedzają miejsca święte, prawda, sanktuaria. Miejsca kultu religijnego, maryjnego, a u nas mamy dużo tych miejsc na Warmii, dlatego też chociażby Getschwald, Święta Lipka, tu jesteśmy w Stoczku, jeszcze mniejsze sanktuary jak Chwalęcin, Krosno, Glotowo, no i dużo mamy świątyń pięknych na Warmii, dlatego tym się zachwycają ludzie, przede wszystkim przyroda, cisza. To, że przyjeżdżają tutaj na rowerach, to księdza nie dziwi? Tak, nie dziwi. Oczywiście to już jest pewnie jakaś taka normalność, bym powiedział, ale też i dzisiaj mamy grupę, która przyjechała na koniach.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Anna opisuje grupę przyjaciół, w tym Mariusza Brzazgę, z którymi roweruje. Mówią o swoich wspólnej pasji i historii znanie.
Anna opowiada o spotkaniu z Krzysztofem, który zorganizował rowerowe podróże i zainspirował ją do rowerowania.
Anna opisuje przypadkowe spotkanie z Ewą na cmentarzu, które zakończyło się przyjaźnią i rowerowymi wyprawami.
Anna opowiada o swoim bracie mentalnym Krzysztofie i siostrze mentalnej Ewie, którzy zorganizowali rowerowe wyprawy.
Anna opisuje rowerowe wyprawy i nowych znajomych, którzy dołączyli do grupy. Mówią o rowerowych wyprawach na Warmii.
Anna opowiada o rowerowych wyprawach na Warmii, w tym o odwiedzeniu miast, zameków i historii tego regionu.
Krzysztof opisuje logistykę wypraw rowerowych, przygotowywanie tras i znajomość lokalnych atrakcji.
Anna opowiada o znalezieniu Brama Lidzbarska i Kamienia Diabelskiego podczas rowerowej wyprawy.
Anna opowiada o swoich rowerowych wyprawach i znajomościach z innymi rowerami.
Krzysztof opisuje klasztor i rowerowe wyprawy, które organizuje dla grupy przyjaciół.
Anna opisuje trudności z znalezieniem kompanów do rowerowych wypraw.
Anna opowiada o swoim planie objazdu Polski na rowerze i satysfakcji z odkrywania nowych terenów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zachwycają się kwitnącym rzepakiem, mniszkiem lekarskim i błękitem nieba. Łączy ich pasja: zainteresowanie historią, przyrodą i wycieczki rowerowe. Pochodzą z różnych regionów Polski.
Spotykają się raz w roku. Dlaczego? Organizują wspólne wycieczki rowerowe. W tym roku ta 9-osobowa grupa umówiła się na Warmii. Jakie rozmowy towarzyszą wyprawie? Jakich ludzi spotykają na szlaku?
W reportażu usłyszeliśmy m.in. Ewę i Janusza Borzeńskich (z Wronek na Mazurach), Krzysztofa Drzewieckiego z Łodzi, grupę rowerzystów z Dobrego Miasta oraz ks. Wojciecha Sokołowskiego – kustosza w Stoczku Klasztornym.