Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Monika Malec "Bursztyn uwięziony"

18.05.2026 ·19 min 19 s · 10 rozdziałów

Bursztyn można znaleźć nie tylko nad Bałtykiem. Jego pokłady są też na Lubelszczyźnie. Wszystko zaczęło się w epoce eocenu, gdy terytorium dzisiejszej Polski pokryte było w większości morzem. Dr Lucjan Gazda, geolog i kolekcjoner bursztynów oraz skamieniałości dotarł do dokumentu z XVII wieku, który pokazuje, że przez Lublin przebiegał szlak bursztynowy. Ciekawa jest w nim historia "aresztowanej" beczki z tym cennym kruszcem. Historia beczki zainspirowała artystkę Krystynę Rudzką - Przychodę do namalowania cyklu obrazów. Wraz z Lucjanem Gazdą zorganizowali wystawę (kolejną w ich wieloletniej współpracy) poświęconą historii bursztynu i lubelskiego wątku zawartego w dokumentach odnalezionych w archiwum we Lwowie.Fot. Krystyna Rudzka Przychoda i Lucjan Gazda autorzy wystawy "Nº HKZ Lublin 1631" w Muzeum Historii Miasta Lublina.

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o bursztynie 1

Więc zari mu to obiecane in excepcione nie poszły. Daleko więcej in responsione nie pójdą mu. Dokument z XVII wieku pisany odręcznie po części w języku łacińskim jest dziś trudny do odczytania. To ja będę wierząc w jego rany. Artystka Krystyna Rudzka-Przychoda wraz z geologiem doktorem Lucjanem Gazdą od lat organizują wystawy, których bohaterem jest bursztyn. Mam cudne tematy, które właśnie pan doktor Gazda mi podrzuca i to jest moją inspiracją, kontynuacją, a tematy są coraz ciekawsze, bo przedtem byliśmy w XXI wieku, a teraz jesteśmy w XVII, no więc troszeczkęśmy się cofnęli.

1:24 · Staropolszczyzna i dokumenty 1

Ale, ale ten XVII wiek pracuje na ten XXI. No i teraz te nowe obrazy, które powstały pod wpływem właśnie pana doktora Gazdy, jego tematu, jego osiągnięć naukowych, jego dociekliwości nie tylko w dziedzinie bursztynu, ale w dziedzinie historii miasta Lublina. A Lublin okazuje się, ohoho, dawno, dawno jest związany z tym bursztynem. To jest rekin, a to są kości delfina, no i jakiś krąg jakiejś dużej ryby. Skamieniołości z Morza Eoceńskiego. Tak, to współwystępuje z bursztynem. Tymi delfinami, rekinami zaczęło się to morze.

2:17 · Artystka Krystyna Rudzka-Przychoda i jej praca 3

Wtedy się już pojawił bursztyn i ono stopniowo się wypłycało, bo w młodszych osadach już tych osadów kręgowców nie ma, są tylko małże, ślimaki, brachiopody, a więc takie płytsze morze. I też w tych osadach jest bursztyn i pojawia się ten piaskowiec, który ja łączę z upadkiem meteorytu, ale to już jest zupełnie młodsza o kilkadziesiąt milionów lat historia. Ona też tu zapisana jest szczególnie w tym drewnie. Najprawdopodobniej drewno macierzyste tego bursztynu, bo on się tworzył na lądzie, w drzewach.

I to drewno w formie skrzemionkowanej w tych osadach też się pojawia. No i z tych materiałów można czytać tą historię pojawienia się bursztynu na Lubelszczyźnie. Ten bursztyn możemy zobaczyć, nawet dotknąć, bo nie wszystkie są położone w gablotach, tylko są również na dotknięcie ręki. Natomiast cała wystawa, jeżeli chodzi o tę część wizualną, czyli obrazową, dotyczącą mojej twórczości, ona się składa z kilku części, to znaczy jest to część dotycząca bursztynu, a więc jego struktury, inspiracje jego wnętrzem, tym, co się tam dzieje, bo te nie muszki, nie muszki, inne ślimaczki.

I do tej części też należy opowieść o bursztynie, który nazywany był elektronem, a więc ma właściwości przyciągające. Obrazy mają charakter abstrakcyjny, a jednocześnie ta abstrakcja zawiera w sobie anegdotę. Pokazuję w znacznej części bursztyn uwięziony. Uwięziony w skalę, czyli są to bursztyny występujące w tych piaskowcach klaukonitowych, kwarcowo-klaukonitowych. Ja je określam impaktytowymi, bo tego aresztu dokonało ciśnienie tego wybuchu meteorytu. nad Lubartowem gdzieś, który miał miejsce te kilkadziesiąt milionów lat temu i jest to bursztyn uwięziony.

4:26 · Skamieniołości i bursztyn 3

Także pokazuję tutaj uwięziony pył meteorytowy w bursztynie. Tutaj nie mamy mikroskopu przecież w tej sali wystawowej. Mamy ten bursztyn przyczepiony do magnesu, czyli to żelazo meteorytowe widać naocznie, a ponadto jeszcze drewno. Drewno podobnie wyglądające jak te śmieci nad Bałtykiem, z których wygrzebuje się bursztyn. Ale to drewno też jest magnetyczne. Tam też są te drobiny pyłu meteorytowego. Tu jest taki przekrój z kamieniałej plaży Morza Eoceńskiego. Tak, bo najprawdopodobniej jest to jakiś osad lub płytkiego morza strefy brzegowej, w którym przecinając ten głaz natrafiono na bursztyn.

Dlatego plaża morza, gdyż jest to taka sytuacja podobna do Bałtyku, bo my cały czas kojarzymy Bursztyn z Bałtykiem, a my tutaj 40 milionów lat temu mieliśmy swoje morze, mieliśmy te piaski. trochę drobniejszych rzeczy, no i w nich utrwalony bursztyn. Plaża oczywiście była troszeczkę inna, bo była w odcieniu zielonym. Żółty bursztyn, zielone tło, a więc wyglądało to niesamowicie najprawdopodobniej. Teraz, jak jesteśmy w kopalni, to tego nie widać, to trzeba umyć, bo to jest wszystko szare, byle jakie.

No ale to żółte w zielonym. I kolorystycznie, i kompozycyjnie, bo to wszystko się pięknie układa. Bo załóżmy mogło gdzieś tam nie pasować kompozycyjnie, a to wszystko pasuje. Ten przekrój z kamieniałej plaży Morza Eoceńskiego to jest gotowy obraz. Taki obraz abstrakcyjny. Prawda? To robi sama przyroda. Przyroda tworzy, ale teraz jest kwestia zauważenia. To jest to. Te bursztyny tu leżące na podłodze, te uwięzione w skalę, one tu wychodzą, bo się odsłoniły. Pierwsza kontrowersja idzie o bursztyn w Lublinie od Arjewowicza aresztowany. Ten bursztyn w areszcie sama strona przyznawa.

6:47 · Wystawa i jej elementy 3

I nie żeby jego mości pana podkanclerzego, ale Gabriela Piotrowicza, który tu stoi przy faktorach swoich. Ergo, z sespektis materia controversa, nie potrzeba jego mości do tej aktiej, bo bursztyn nie jego. Druga. Powodowie nie zaczynają tu żadnego procesu nowego, ale zaczęty w Gdańsku kończą i kontynuują. A iż go zaczęli za Riewowiczem, tu i tam go z nim samym kończyć chcą. I ta krata dla mnie była bardzo ważna, bo ona jest takim symbolem.

Cztery obrazy dotyczą tylko tej opowieści. Na pierwszym jest bursztyn, który z Gdańska miał jechać, który jechał z Gdańska, czyli gdański bursztyn. Drugi, on sobie jedzie, ale niestety nawet nie wie, że już na drodze ma przeszkodę, czyli coś się z nim będzie działo. Na trzecim wita go lubelski koziołek. Dzień dobry, dzień dobry bursztynie. No i Bursztyn wjeżdża szczęśliwy, no a na czwartym jest znowu ta krata, ale już jedzie tylko jedna beczka. Więc w ten sposób snułam swoją malarską opowieść za pomocą pędzla. A ta krata to jest wprost odniesienie do tego tytułu wystawy. Numer HKZ, to jest numer akt.

Sądowych związanych z aresztowaniem tego bursztynu. Stąd taki może trudny w przekazie tytuł wystawy numer HKZ Lublin 1631. Jak to się wydarzyło, że natknął się Pan na te akta? W ogóle gdzie je Pan odnalazł? Nie, to ja sam osobiście tej kwerendy nie dokonywałem. To po prostu moje zaciekawienie tematem lubelszczyzną, bursztynem. I natknąłem się na artykuł profesora Demczyny ze Lwowa, który miał dostęp do tych akt. Co prawda ten artykuł nie miał wielkiego oddźwięku, bo nikt go nie zauważył w Lublinie, w Polsce.

9:24 · Aresztowanie i proces 3

Nie był ten artykuł cytowany. To jest z 1980 roku. Artykuł dość stary, tytuł jego Południowo-Wschodni Szlak Bursztynowy. On traktuje szeroko od XIII wieku, właściwie kiedy krzyżacy zamknęli drogę Bursztynowi. po raz pierwszy, no i później już po hołdzie pruskim ten szlak się odbudował i handel bursztynem przejęli lwowscy Ormianie. Oni pośredniczyli między Królewcem Gdańskiem a Kafą nad Morzem Czarnym, skąd już dalej płynął do krajów arabskich.

I ja z tego artykułu miałem informację o tym aresztowaniu i teraz mój kolega, architekt ze Lwowa, dotarł bezpośrednio do tych archiwaliów. To jest jeden z dokumentów. Ta sprawa posiada w archiwum kilka, jak nie kilkanaście, tak jak Krystyna powiedziała, sprawa kryminalna. Nie kto inszy powinien odpowiadać i dawać rationes aresti, tylko sam Arjewowicz, który bursztyn w Lublinie aresztował. I on sam wie, dla których ratyji aresztował.

Ergo ratione facti aresti. Kiedyby Arjewowicz w Gdańsku transakcję nie uczynił był, powodowie Bursztynu nie wieźliby byli do Lublina i nie daliby go aresztować. Jechał Bursztyn z Gdańska do Lwowa, dalej gdzieś do Kaffy i na wschód, a w Lublinie jedna beczka została aresztowana. Także Lublin, nie wiedząc jeszcze, że ma złoża bursztynu, został wplątany w ten bursztyn niechcący. Tą datę można przyjąć za początki lubelskiego bursztynu.

11:54 · Historia bursztynu w Lublinie 5

Czyli w 1630 roku beczki wyjechały z Gdańska, a w 1631 jedna z nich została aresztowana. Aresztowana może nie dla samego bursztynu, a dla jego wartości. Sprawa dotyczyła sporu dwóch kupców bursztynu, którzy kłócili się o pieniądze, jak to w handlu, a beczka z bursztynem była zastawem pewnym. to nawet współcześnie ta beczka bursztynu wysokiej jakości stanowiłaby dużą wartość, bo tak szacując, to są beczki właśnie takie, które przedstawia Krystyna, a nie taka miniaturka.

To były duże beczki, bo z tych zapisów wynika, że w tych beczkach było kilkanaście kamieni. Kamień to jest waga masy stosowana, W tamtym czasie kamień to jest taka cirka masa kamienia żarnowego, czyli 12,5 kg około. Czyli ta beczka niosła w sobie około 200 kg takiej przedniej jakości bursztynu. No po mniej się nie opłacało jechać droga daleka przez Bursztyn. Toruń, Łowicz, ona tak jechała, bo nawet gdzieś tam w tych papierach jest dokładna ścieżka opisująca jak ona jechała.

Wtedy był szlak bursztynowy, tędy przejeżdżały te bursztyny i jechały sobie dalej. Sprawa sporu dwóch kupców armeńskich. Oni wtedy rządzili tym rynkiem na tym szlaku południowo-wschodnim, bo już ten stary rzymski szlak nie funkcjonował. Europa być może była za biedna na bursztyn, to szejkowie arabscy kupowali, trafiał może i dalej do Indii, do Chin. No i tutaj ta beczka w mieście Lublinie, w mieście Trybunalskim przecież była aresztowana i dopiero edykt króla Zygmunta III Wazy uwolnił ją, czyli zakończył ten spór.

Tutaj z królem ten bursztyn wiąże się bezpośrednio. bo wiemy z przekazów historycznych, że król bursztynem mocno się interesował, a wręcz samodzielnie go obrabiał. Są nawet zachowane zabytki na Wawelu wykonane ręką królewską. Mało, Bursztyn najprawdopodobniej był przyczyną pożaru Wawelu, bo król współpracował z sędziwojem i w ramach jakichś eksperymentów, a być może działo się to z Bursztynem, zapalił się Wawel. Także takie konotacje ma ta historia tych beczek, ale jest to tylko pretekst.

On może tutaj najmocniej zainspirował Krystynę. Ja w dalszym ciągu uparcie pokazuję lubelski bursztyn, z tym, że wpasowując się w ten kryminalny aspekt, pokazuje w znacznej części bursztyn uwięziony. W tych piaskowcach kwarcowo-glaukonitowych ja je określam impaktytowymi, bo tego aresztu dokonało ciśnienie tego wybuchu meteorytu. Jednak iż ten bursztyn, o który kontrowersja idzie, jest własny pana Gabriela Piotrowicza.

16:15 · Dokumenty i kontrowersje 2

Dzięki za oglądanie! Ten dokument jak sam raz to traktuje tylko o aresztowaniu i uwolnieniu, ale całość tego zatargu między jednym a drugim kupcem to są inne dokumenty, bo to chodziło o jakieś długi wynikające chyba też z handlu bursztynem. Dla nas najistotniejszy był taki niewielki zakres tego dokumentu, gdzie pada ta data, gdzie jest ten areszt i jest to uwolnienie. Jedna beczka trafiła bez aresztowania, bo widocznie wartość dwóch beczek przekraczała wartość tego sporu między dwoma kupcami, czyli jedna pojechała, jedna była aresztowana,

a po uwolnieniu pojechała do Lwowa, no i dalej nad to Morze Czarne, dalej do krajów arabskich, gdzie w tych haremach cieszyła oko. Ktoś zrobił biżuterię z tej pustyny? Ktoś zrobił biżuterię, cybuch do fajki, różaniec, no bo... Tam te bursztyny w ten sposób były wykorzystywane. Może już cybuchów do fajki się nie robi, ale te różańce to ambicją każdego szejka mieć taki kilkukilogramowy, wielki różaniec. No i te bursztyny w dalszym ciągu tam jadą. Kiedyby Arjewowicz w Gdańsku transakcję nie uczynił był, powodowie bursztynu nie wieźliby byli do Lublina i nie daliby go aresztować.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.