Mariusz Kamiński "Historia z drugiej ręki"
Opowieść o dorastaniu bez ojca zamordowanego przez Niemców i szukaniu prawdy o człowieku, którego syn nie pamięta, bo był wtedy za mały. Pan Marian Dobrzyński próbuje odtworzyć wojenne losy taty na podstawie kilku starych zdjęć oraz informacji, które przekazałamu matka. Razem z autorem reportażu wspomina przymusowe roboty w Niemczech, partyzantkę oraz bolesny dzień tragedii w miejscowości Panieńszczyzna koło Jastkowa. Aby ocalić tę historię, po latach rodzeństwo postanowiło w wyjątkowy sposób upamiętnić swojego ojca. To prosta opowieść o układaniu historii własnej rodziny z niepewnych wspomnień.
Ten dom to ma ponad 100 lat. Ojciec go budował? Nie, to dziadek. Dziadek, inwalida, wojenny, bez jednej ręki budował dom. Budowa łobora tu stała, tu gdzieś, gdzie te komórki i stodoła była. Dziadek wybudował to wszystko. I tutaj tata się sprowadził pewnie, po ślubie. Później tak, tak. No niekoniecznie, bo tu warunków nie było. Tak licząc nas i dzieci, i ojca, i matkę, i babcia jeszcze była, i ten Sławiński.
Przywieźli Matkę Boską, tam siostra i ze szwagrem. Nie mieściła się ta figura. Ten szwagier chciał rozwalić, przeinaczać. No i stoi. To z księdzem też jakoś uzgadnialiście? Tak, tak. To było obowiązkowo. I później poświęcenie przecież. Tam było parę osób. To własna rodzina, no tylko tyle żeśmy tam komuś się tego to powiedzieliśmy tam. Jak na przykład przychodzi rocznica śmierci ojca, to tam się zbieracie? Nie, to siostra klejem przyczepiała kwiatuszki takie dookoła. A ja już nie, no tam bukiet kwiatków postawię, czy nawet doniczkę z kwiatkami tam postawię i stoi. W tej chwili to właśnie trzeba by było tam trochę poprawić,
Jakieś może jeszcze ojciec sadził? Nie, tu już nie. To ja sam zrobiłem, tą kapliczkę, krzyżyk na górze, daszek i Matka Boska Różańcowa w środku. No już to jest też zakurzone. I w takim z białych cegieł, tak? Czy pomalowany? Pomalowany, tak, to było. Jest tabliczka. No właśnie ta tabliczka, no to jest, pisze, no. Adam Dobrzyński żył lat trzydzieści trzy. Zginął z rąk okupanta, to stryjek to pisał, ten z Pułszowic. Dnia jedenasty dziewiąty czterdziesty trzeci rok. Pokój jego duszy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o ojcu Adamie Dobrzyńskim, jego rodzinie i początkach życia w Pułuszowicach.
Przedstawienie informacji o chrzcie i ślubie ojca Adam Dobrzyńskiego.
Opis zamieszkania rodziny w Pułuszowicach, a także o ojcu i jego pracy.
Opis incydentu z Ukraińcem, który zmusił ojca do wykradnięcia dokumentów i jego konsekwencje.
Opis ucieczki ojca z przymusowych robotów do rodzinnego domu i jego działań w czasie wojny.
Opis działań ojca w Armii Krajowej i jego śmierci podczas egzekucji.
Rozmowa o pamięci ojca w rodzinie, a także opis miejsc, gdzie ojciec był ekshumowany i pochowany.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Opowieść o dorastaniu bez ojca zamordowanego przez Niemców i szukaniu prawdy o człowieku, którego syn nie pamięta, bo był wtedy za mały. Pan Marian Dobrzyński próbuje odtworzyć wojenne losy taty na podstawie kilku starych zdjęć oraz informacji, które przekazałamu matka. Razem z autorem reportażu wspomina przymusowe roboty w Niemczech, partyzantkę oraz bolesny dzień tragedii w miejscowości Panieńszczyzna koło Jastkowa. Aby ocalić tę historię, po latach rodzeństwo postanowiło w wyjątkowy sposób upamiętnić swojego ojca. To prosta opowieść o układaniu historii własnej rodziny z niepewnych wspomnień.