Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Magda Grydniewska "Drewniane zabawki z Nałęczowa"

10.12.2025 ·37 min 23 s

"Bolesław Prus w Kronikach Tygodniowych podał do wiadomości, że - Doktor Benni z funduszu Jana Blocha tworzy tu (w Nałęczowie) szkołę zabawkarska" - tak rozpoczyna historię szkoły Janina Babinicz-Witucka we wstępie do katalogu wystawy w 120. rocznicę powstania placówki.Szkoła powstała, bo - jak tłumaczył doktor Benni - co roku wydawane są miliony rubli na zabawki z zachodu i Rosji, choć są one grubo ciosane i nieestetyczne. I tak w Nałęczowie zrodziła się szkoła, której tradycje przejęło liceum plastyczne.

Powiedzmy sobie, ta podstawa powstawania tych szkół wynikała z tego, że mały obszar Królestwa Polskiego i dużo społeczników, którzy zakładali różne szkoły, towarzystwa i tak dalej, I teraz, mimo że to było też większość dla chłopców ze wsi, żeby nauczyć ich rzemiosła, żeby oni byli instruktorami, zakładali warsztaty, bo tu nie była tylko szkoła, tylko powstawały kolejne warsztaty, które zarządniały uczniów, na czeladników, na mistrzów pracowali. Wywodziła się może tu z Ludowych, ale jednak dbano o ten poziom artystyczny tej zabawki od początku. Czyli jeżeli już na tych kursach początkowych przyjeżdżał tutaj późniejszy profesor rzeźby na SP Warszawie, Tadeusz Breyer, czyli wybitni artyści, bazując może powiedzmy sobie o tej ludowości tutaj, ale szło w jakiś wyższy poziom jednak tej zabawki.

że sprowadzono na przykład warsztaty z Wiednia i że w 1912 roku było 12 warsztatów, że towarzystwo zalegalizowało cztery nowe pracownie zabawkarskie, w tym dwie prowadzone były przez byłych wychowanków. powstały nowe działy zabawkarskie, ale nie napisano jakie. Sprowadzano w sezonie letnim dwóch jeszcze nauczycieli rysunku i modelowania. Był to Tadeusz Breyer. wykładowca sztuk pięknych w Warszawie i przyjeżdżał jeszcze artysta, malarz Karłowicz.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.