Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Magda Grydniewska "Drewniane zabawki z Nałęczowa"

10.12.2025 ·37 min 23 s

"Bolesław Prus w Kronikach Tygodniowych podał do wiadomości, że - Doktor Benni z funduszu Jana Blocha tworzy tu (w Nałęczowie) szkołę zabawkarska" - tak rozpoczyna historię szkoły Janina Babinicz-Witucka we wstępie do katalogu wystawy w 120. rocznicę powstania placówki.Szkoła powstała, bo - jak tłumaczył doktor Benni - co roku wydawane są miliony rubli na zabawki z zachodu i Rosji, choć są one grubo ciosane i nieestetyczne. I tak w Nałęczowie zrodziła się szkoła, której tradycje przejęło liceum plastyczne.

My Polacy nie mamy tej dumy narodowej w większości. Ja bym bardziej powiedział, że to jest duma dla państwa, bo był ktoś taki, kto rzeczywiście w takich trudnych historycznie czasach potrafił tyle zdziałać i umiał tam między tym jakoś się poruszać, bo to nie były łatwe czasy, jak był Sarat, jak było to, jak były różne ukazy i zakazy i prikazy. Wspomniał w swoich kronikach Bolesław Prus, że z funduszów Jana Blocha powstaje szkoła zabawkarska. Jest to szkoła artystyczna, czyli szukamy oryginalnej, nowatorskiej zabawki, no ale ona musi spełniać te wszystkie normy i ergonomiczne, i budowy, i kształtów, bezpieczne musi być, czyli przestrzegamy tych wszystkich zasad, natomiast szukamy tej formy jakichś nowych, oryginalnych.

Dzieci, poczekajcie momencik. Jest mi niezmiernie miło powitać Państwa na naszej szczególnej, wyjątkowej uroczystości. W roku 1903 z inicjatywy doktora Kazimierza Chełchowskiego powstała Szkoła Instruktorów Koszykarstwa. a w roku 1905 rozpoczęła swoją działalność Szkoła Instruktora Zabawkarstwa im. Jana Blocha, w której spuścizny kontynuujemy w naszej szkole. Jestem Karolina, robię dyplom właśnie z zabawki twardej. Tutaj właśnie szlifuję elementy pierwsze.

Dopiero jesteśmy na etapie wycinania i pierwszej obróbki, więc może za bardzo nie widać, ale... Dlaczego zdecydowałaś się na dyplom akurat zabawki? Lubię ten materiał, jakim jest drewno i podoba mi się ten proces tworzenia, pierwsze odprojektowania. To będzie samochodzik, to będzie taki zestaw jednego dużego samochodzika i kilku małych, które mogą sobie po nim zjeżdżać, chować się w niego. Praca się, uwaga, na wiele elementów. Oczywiście na to, żeby było bezpieczne dla dziecka wielkość, jakieś ostre krawędzie trzeba załamywać. No i też, żeby była interesująca kształtem, fakturą. Wszystko się zaczęło od fundacji Jana Blocha, tak?

No i od tej produkcji tradycyjnych zabawek z trewni. Marcin Medliński, prezes Fundacji Pamięci Jana Blocha. To jest właściwie pomysł pośmiertny, ponieważ on w swoim testamencie przewidział bardzo duży zapis na cele charytatywne, na rozwój szkolnictwa rzemieślniczego. Bo bolało go to, że dzieci biedniejszych warstw społeczeństwa nie mają możliwości zarobkowania. Bolało go to, że sprowadza się tak dużo z obcych państw, z głębi Rosji, z Niemiec, z Francji, najróżniejszych zabawek, To było prawdopodobnie też pokłosiem jego współpracy i można powiedzieć nawet bliskiej znajomości z Bolesławem Prusem, który Nałęczów ukochał, który go promował w każdy możliwy sposób.

Gdy już przyszło do podziału tych pieniędzy z zapisu na szkolnictwo rzemieślnicze, to Emilia Bloch... prawdopodobnie przez znajomość zarówno z doktorem Bennim, jak i właśnie z Bolesławem Prusem, stwierdziła, że to będzie dobre miejsce i to będzie zgodne z wolą jej męża, aby taka szkoła powstała z tego zapisu. Szkoła się pięknie rozwinęła, rozbudowała. Malutki budynek, który był tym zaczynem, dał piękne plony, więc należy się tylko cieszyć, że tak zostały te pieniądze skierowane. O, to nawet jedzie. Paweł Pomorski, nauczyciel specjalizacji wzornictwo przemysłowe w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie.

Tak jak widać na wystawie, 120 lat zabawki, oczywiście tam z przerwami, ale to taki zarys historyczny 905. Przekaz był taki w ogóle powstania tej specjalizacji zabawkarskiej. To nie była taka filantropia i w ogóle och, och, och, romantyzm i tak dalej. Wbrew przeciwnie, to był ekonomiczny przelicznik na sprzedaż zabawek niekupowani od Rosji i Zachodu. Dlaczego teraz się przypomniało o tej szkole? która jest powiązana z Blochem. Janina Babinicz-Witucka, muzealnik, regionalistka. On zostawił żonie olbrzymią sumę, 450 bodajże tysięcy rubli na cele dobroczynne.

Andrzej Januszewski, pra-pravnuk pana Jana Blocha. To, co mogę powiedzieć, to rzeczywiście specjalnie rodzinnych wspomnień nie ma, a to pewnie z paru względów. Bo w linii syna, czyli Henryka, no tam nie było wszystko najlepiej. Henryk był trochę lekko duchem, Henryk był kobieciarzem, zostawił piękną Izabelę, czyli moją prababkę, z moją babcią, która była wybitną też osobą, bo była i sprawiedliwą wśród narodów świata. I w ogóle zostawił ich właściwie bez środków do życia. I to być może zarzutowało również, że jakoś nie było wspomnień w rodzinie.

Ja się cieszę, że są ludzie, którzy rzeczywiście ten temat drążą, rozpropagowują, nie zostawiają w zapomnieniu. No i ja się staram. w tej kwestii doganiać. Nie równym być, ale doganiać. I tyle. Pamiątek żadnych nie ma. Na wszelkich polach działalności Blocha, a tych było jak wiemy bardzo dużo, to był człowiek ogromnego sukcesu i to, że o nim zapomniano jest właściwie niezrozumiałe. Dlaczego na przykład Hipolit Cegielski, który nie umniejszając oczywiście zasług Hipolita Cegielskiego, ale on był wielkim przemysłowcem, ale nie miał aż takich zasług naukowych, pacyfistycznych, takich zasług międzynarodowych.

I o Hipolicie Cegielskim wie większość Polaków. O Janie Blochu, no teraz już dzięki różnym przedsięwzięciom coraz więcej. Ale nadal dla bardzo niewielu Polaków ten ich rodak jest rozpoznawalny. Więc to było bardzo dziwne dla nas, że ten człowiek został zapomniany i postanowiliśmy go przywrócić na należnemu miejsce w historii. Andrzej Walczyk. Ja jestem tutaj trochę w dwóch rolach. Raz jako członek Rady Założycieli Fundacji Pamięci Jana Blocha. Druga moja funkcja jest związana z koleją, taką typową, prawie od 50 lat moje życie zawodowe z tą drogą żelazną, czyli ze Stowarzyszeniem Krzewienia Sportu i Turystyki Kolejarz.

Połączyło nas, czyli to moje stowarzyszenie i naszą fundację, właśnie Bloch. Pierwszym takim wydarzeniem, które ja organizowałem była 160. rocznica budowy kolei warszawsko-peterswórskiej, którą też Bloch był zaangażowany, może nie aż tak jak tą, którą dzisiaj świętujemy, czyli w tym roku 140-lecie Dęblińsko-Dąbrowskiej kolei, ale jego początki działalności, które się skończyły jego nazwaniem Królem Kolei Żelaznych, Zaczynały się właśnie w Petersburgu przy kolei petersburskiej. Ja się o Blochu dowiedziałem pisząc o historii Skarżyska Kamiennej, mojego rodzinnego miasta.

On przez to Skarżysko zbudował kolej, on zdecydował, że tam będzie największy węzeł kolejowy i on z malutkiej wioski stworzył nagle moje miasto. Więc dla mnie to jest ojciec mojego miasta, założyciel. Dlatego mam do niego taki osobisty, bliski stosunek, bo moje miasto bardzo lubię. I nagle zobaczyłem, że założył je człowiek o tak wielkich zasługach, człowiek tak wielki. Więc to jest chyba nobilitujące dla miasta. Tak jak niektóre miasta się chwalą, że zostały założone przez Kazimierza Wielkiego, który zostawił Polskę murowaną, Skarżysko się może pochwalić, że zostało założone przez Blocha, który zostawił też po sobie bardzo duży dorobek.

I na Łęczu właśnie. Ale dlaczego? Oni się przyjaźnili, Blochowie, z doktorem Benny i z jego żoną. A doktor Benny był na Łęczowie już od końca XIX wieku. On był prezesem Towarzystwa Popierania Przemysłu Ludowego w Królestwie Polskim. Wciągnął do tego towarzystwa właśnie żonę Blocha. Szczerze mówiąc, to ja sama zastanawiałam się, dlaczego szkoła zabawkarska. Ale... Karol Beni, wydaje mi się, że zadawali mu chyba pytanie, dlaczego zabawkarska, bo on się nagle zaczął tłumaczyć z tego na zebraniu Koła Zjednoczonych Ziemianek, był na takim spotkaniu i właśnie powiedział im, dlaczego chodzi mu o założenie szkoły zabawkarskiej.

Były też wystawy zagraniczne w Turynie we Włoszech. W 1910 roku towarzystwo otrzymało srebrny medal, a za zabawki złoty. W tym samym roku była też wystawa zabawek w Petersburgu. To znane z Petersburga, to z 13 roku znalazłam artykuł i brała szkoła właśnie imieniem Blocha, która dostała... złoty medal za te zabawki. Ale w dalszym ciągu nie wiadomo, jakie one były, te zabawki. Nigdzie nie jest to opisane. No z tych zdjęć, co tam widać, no to w podobnym temacie, co teraz.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.