#53 - Na szczęście nie tyfus
Zupełnie normalne w starczym podcaście jest pogadać okazjonalnie o chorobach, więc dzisiaj ten moment nastąpił, ale króciutko i we wstępie, później trochę rzeczy z młodości i raport plotkarski.
Dzień dobry. Czy mnie słychać? Co tam u Państwa? Dobrze? Jaki to mamy dzień w ogóle w tygodniu? Co to za pora roku jest? Pora roku to ja znam. Mamy środę. 29 września. To już środa. Cholera. Jeżeli mojej córce do jutra nie przejdzie gorączka, to trzeba będzie iść zbadać dokładniej. Jakiś wymaz chyba zrobić, tak pani doktor zaleciła. Mam silne podejrzenia, że mamy COVID-a. No, najwyższa pora, nie? Tak sobie myślę. Chociaż może nie. Ale wiele na to wskazuje, bo powiem Państwu, z reguły nie lubię zaczynać historiami o sobie, ale co tam, nie? Mam dzisiaj dużo rzeczy przygotowanych. Mam nadzieję, że nie będę zasmarkany za bardzo.
Więc te szczepienia, cały czas jestem przekonany, że one pomagają, ale to w jaki sposób pomagają jest zróżnicowane i każdy człowiek trochę inaczej na to reaguje. Ale tak czy inaczej, jeżeli mamy do czynienia z najgorszą opcją możliwą, czyli COVID-em, no to i tak nie było źle, no bo miałem jeden dzień takiej ciężkiej gorączki. I teraz w zasadzie po tym jednym dniu przeszło mi. Jakieś takie przeciwwirusowe lekarstwa mamy. Ale słaby jestem, już dawno nie byłem taki słaby jak teraz. To jest niewiarygodne. Jestem słaby i mam problemy z koncentracją. Moja żona coś do mnie mówi i czasami mi się zdarza, że myślę o czymś innym i nie słucham. Ale teraz regularnie. Po prostu nie jestem w stanie się skoncentrować.
Zdarza mi się w podomowych dresikach wychodzić na dwór, żeby gdzieś zadzwonić i to już jest nisko. To już jest nisko, już patrzę na siebie ze wstrętem jak wracam, bo akurat lustro mamy przy wejściu. Ale jednak to jeszcze nie zasługuje na karę śmierci. Ale w piżamie opuszczonej do połowy pośladków, nie, nie, nie, to nie chciałbym tak żyć. W sensie, jakby każdy może sobie żyć jak chce. Ja tam do nikogo bym nie strzelał, ani do tego faceta, ani w ogóle. To ja nikomu nie mówię, jak ma żyć. Mówię tylko o sobie. Ja mam takie spostrzeżenie, że to jest, dalece wybiegałoby poza moje... moją wizję swojej przyszłości. No i takie historie, proszę Państwa, się zdarzają na osiedlu. Czy jest to ciekawa opowieść? No, pewnie nie taka ciekawa, jaka mogłaby się przydarzyć w drodze do Włoch, albo do Stanów Zjednoczonych, albo do Francji.
Jeżeli jesteście sprawni dzisiaj, to cały czas pamiętajcie o tym, że to jest coś nad czym trzeba pracować, że nie można tego porzucać. Człowiek tak często jak zrywa, już kończy edukację, kończy studia, zajmuje się pracą, to ma takie poczucie, że ta praca jest ważna i trzeba się jej oddać w stu procentach, jeżeli chce się coś osiągnąć. Ale nie można zapominać o tej sprawności fizycznej, że mamy trochę usprawiedliwienie dla siebie, że ok, przecież to nie jest tak, że się dzisiaj obijam, pracuję bardzo intensywnie, więc mogę sobie wybaczyć to, że fizycznie się tak nie angażuję jak kiedyś, ale zostawcie sobie zawsze tę godzinę w ciągu dnia na to, żeby utrzymać tę sprawność. Bo utrzymywanie sprawności nie jest aż takie ciężkie, jak odbudowywanie jej praktycznie od zera.
niechrześcijańskie, to teraz ona zapłaci za to, jej rodzina za to zapłaci. Musimy ją ukarać, bo my jesteśmy tacy święci i jesteśmy w poszukiwaniu misji. Moim zdaniem ludzie, którzy, no to jest chyba oczywiste i to zdanie podzielamy, że ludzie, którzy sięgają po tego typu praktyki, i próbują karać innych za to, co tamci robią z własnej nieprzymuszonej woli, jest rzeczą dużo bardziej niegodziwą niż występowanie w filmach porno. Że donosy tego rodzaju, że o, widziałem twoją córkę w filmie porno, to jest znacznie gorsze niż wystąpienie tej córki w filmie porno. I świat mamy tak stworzony, że ludzie, którzy postępują niegodnie, w sposób zawistny i nie zasługują w ogóle na to, by z dumą obnosić się z etykietą człowiek,
Dzikie, szalone, zwariowane, z dziewczyną, która jest bohaterką, ale to nie jest taka aktorka, która jest filigranowa i tam udaje asasyna. Widać, że ma kordy bicepsy ta dziewczyna. Nie takie bicepsy, wiecie, jak kulturystka, ale widać, że tam trochę pracy włożyła w swoje ciało, zanim się zabrała za tę rolę. W ogóle bardzo atrakcyjna dziewczyna. Ona się nazywa Mary Elizabeth Winstead. Woody Harrelson jeszcze tam występuje i Miku Patricia Martineau. To taka dziewczyna grająca Japonkę. pochodzenia mieszanego, też bardzo fajnie zagrane. To jest zresztą Woody Harrelson, to jest genialny facet, ja go uwielbiam. On jest też dziwaczny, taki straszny trochę momentami. Dobrym jest aktorem moim zdaniem bardzo.
Ważne i mocno mi siedzą w głowie, ale w taki sposób, że mnie tam tak mieszają w głowie i mnie to irytuje. To są takie rzeczy, które urażają moje poczucie zdrowego rozsądku i postrzegania świata. Serial nazywa się Midnight Mass. W języku polskim to jest Nocna Msza. I to jest opowieść o jakiejś małej miejscowości, która się znajduje na wyspie. To już jest w ogóle dobry zalążek historii, czyli mamy taką zamkniętą społeczność i do tej społeczności wraca jakiś człowiek, pracował poza tym miejscem po wielu latach. I tam też się pojawia jakiś ksiądz, niezwykły, młody, charyzmatyczny, który nagle zaczyna dokonywać cudów. I to zmienia kompletnie sposób, w jaki ci ludzie tam myślą o życiu, o świecie.
To to chyba coś inaczej. Jak to jest? No właśnie, zastanawiam się, czy konserwatyzm jako idea polityczna jest oczywiście jasny i znajomy, ale konserwatyzm jako sam wyraz. Mamy takie, konserwatyzm ewolucyjny, konserwatyzm tradycjonalistyczny, jeszcze jest neokonserwatyzm i konserwatyzm, paleokonserwatyzm. Wszystkie rzeczy, które są tutaj w słownikach i w wikipediach, to są raczej związane z tą ideologią, z tradycjonalizmem. Więc może źle użyłem tego wyrazu. Zastanawiam się, czy można być bardzo konserwatywnym w swoich poglądach, nawet jeżeli one są liberalne, powiedzmy.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zupełnie normalne w starczym podcaście jest pogadać okazjonalnie o chorobach, więc dzisiaj ten moment nastąpił, ale króciutko i we wstępie, później trochę rzeczy z młodości i raport plotkarski.