#38 - Czasami lody, to tylko lody
Na wakacjach byłem i miałem przygody... Albo nie, inaczej. Przygód nie miałem, więc z wakacyjnych banałów musiałem sobie trochę przygód wymyślić. Oto moja historia.
Dzień dobry Państwu, witam bardzo serdecznie. Mam wakacje już za sobą. Zrobiłem sobie kawkę. Polizałem jeszcze, jak mi Państwo na Spotify. Kurde, okulary mi palują. Co jest grane? Co za dzień. Od czego by tu zacząć? Jest tyle historii. Przede wszystkim, co jest grane z moim głosem. Nie mam pojęcia, nie śpiewałem za bardzo na wakacjach, więc to jest pewnie tymczasowe, chwilowe. Po drugie, przygotowałem sobie kawkę do tego podcastu i gdzieś ją położyłem, nie mogłem znaleźć, szukałem przez dwie minuty. W tym jeszcze powakacyjnym bałaganie gdzieś mi utknęła między Nintendo Switch a Nvidia Shield. Zabrałem cały ten osprzęt ze sobą na wakacje, żeby móc pooglądać sobie filmy, poćwiczyć sobie na ringficie, żeby nie zaniedbywać swoich aktywności fizycznych oczywiście.
To mija z czasem. No, więc jeszcze trzeba pouprzątać ten wakacyjny bałagan. I to jeszcze przede mną, chociaż część rzeczy już tam sobie poukładałem elegancką. Najgorsze w tym wszystkim było to, że wziąłem sobie Nintendo Switch, żeby ćwiczyć, a zapomniałem RingFita, czyli zapomniałem tego całego dodatkowego oprzyrządowania, które w tym programie do ćwiczeń działa. O Jezu, ja nigdy Państwu nie opowiadałem, co to znaczy RingFit, to znaczy wyszedłem z założenia, że Państwo wiedzą, ale nie wszyscy muszą wiedzieć, prawda? Więc opowiem trochę o tym tak pokrótce. Nintendo Switch to jest taka mała konsolka, dla osób, które nie kojarzą konsolek, do grania i tam są różne gry i te gry raczej mnie nie kręcą na Nintendo. Natomiast wyszło niedawno takie oprogramowanie do ćwiczeń i z tym oprogramowaniem kupując grę, ona jest droższa niż typowa gra, dostaje się takie specjalne koło, które można ściskać, które jest narzędziem do ćwiczeń i do tego koła podpina się jeden z kontrolerów Nintendo Switch.
Natomiast w tej kulturze zachodnioeuropejskiej kobiety się przede wszystkim pożąda. Jeżeli to pożądanie nie spotka się z akceptacją, z pozytywną odpowiedzią, to to pożądanie zamienia się w niechęć. I jest dużo takich młodych osób sfrustrowanych, które jak się na przykład patrzy na to, w jaki sposób młodzi ludzie reagują na dziewczyny na Twitchu, które się trochę rozbierają, są w tych basenikach i zarabiają kupę kasy, bo dostają dotacje. I rozumiem, że to może wzbudzać pewną niechęć związaną z tym, że nie do tego jest przeznaczony serwis Twitch, ale to nie uzasadnia nienawiści i toksyczności, z jaką się te dziewczyny spotykają. To niech sobie robią, co tam chcą. Nie podoba mi się to, że to, co one robią jest niezgodne z regulaminem Twitcha i Twitch to akceptuje.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na wakacjach byłem i miałem przygody... Albo nie, inaczej. Przygód nie miałem, więc z wakacyjnych banałów musiałem sobie trochę przygód wymyślić. Oto moja historia.