Mentionsy Mentionsy
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek

#38 - Czasami lody, to tylko lody

10.08.2021 ·58 min 13 s

Na wakacjach byłem i miałem przygody... Albo nie, inaczej. Przygód nie miałem, więc z wakacyjnych banałów musiałem sobie trochę przygód wymyślić. Oto moja historia.

I bardzo jest blisko do plaży, więc było fajnie, bo mieliśmy swój własny domek, ale też bardzo blisko nas była taka budka, gdzie sprzedawali lody, sprzedawali gofry, różne takie szejki, innego rodzaju przysmaki, których ja normalnie nie tykam. Ale tutaj od razu na wstępie tej opowieści muszę powiedzieć, że to muszę przeprosić Boszka o odchudzaniach. Od razu jadąc do domu już z tego wyjazdu wiedziałem, że nie ma co przesadzać z dietą na wakacje, po to siedzi na wakacje, żeby sobie odpuścić, ale nie sądziłem, że tak pójdę w szkodę. Wiesz, codziennie dwa razy dziennie lody, jakieś gofry od czasu do czasu, jakieś piwko z żoną wieczorem przy kolacji.

No, pizzę na obiad, no straszne to było, straszne to było i tak próbowałem sobie wyobrazić, jakby był taki Bożek odchudzania, tak jakby wyglądał, czy by wyglądał jak Gandhi, czy bardziej by wyglądał jak Budda i myślę sobie, że by wyglądał jak Budda, że byłby taki pocieszny, z tym rubasznym uśmiechem, patrząc na tych wszystkich ludzi, którzy się odchudzają. chcą, ale im się nie udaje, on tak siedzi tak na chmurce, nad nami się chichra z naszych tutaj dokonań i on na pewno się chichrał z mojego pobytu nadmorskiego, bo tam zjadłem rzeczy potwornych, strasznych, już, ale nie żałuję, pierdniczy, nie żałuję, nie żałuję, przybij piątkę, Bożku, odchudzania, chlap, nie wiem, czy mu powiedziałem chlap, może ma mokrą, wilgotną rękę, ten Bożek odchudzania, odsiedzenie na chmurce, kto wie, nie mam pojęcia, nagrzeszyłem strasznie,

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.