Mentionsy Mentionsy
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek

#26 - Rozmowa z Synem

28.06.2021 ·53 min 29 s

Dzisiaj opowieści rodzicielskie, ale też o celach, systemach, schematach i Schwarzeneggerze. Gdzie najpierw się cieszę, że znalazłem złoty środek przy relacjach z synem, ale później odkrywam, że może to nie jest najlepszy możliwy pomysł. Zawsze chcesz żeby Twoje dziecko było wyjątkowe, ale ma to swoją cenę i powoduje sporo zagrożeń.

Otóż moja córka teraz regularnie budzi się o godzinie czwartej. i do godziny siódmej jęczy w jakiejś sprawie, a w jednej albo w drugiej, bo cały czas zmienia tematy i coś jej nie pasuje, jest jakaś zła na nas, jak się obudzi, że żeśmy czegoś nie zrobili, a żeśmy czegoś nie przynieśli, albo żeśmy jej nie zabrali, żeby nam pomogła i cały czas tak, mówię, coś jej się chyba musi śnić i z tego snu wychodzi taka sfrustrowana, że tam... I to jest ciężki moment dla rodzica, kiedy dziecko się budzi między czwartą a siódmą i nie daje spać. Tym bardziej, że moja żona uwielbia sobie posiedzieć do trzeciej w nocy i poczytać książkę. I potem się budzi o czwartej i jest wkurzona też na maksa. W związku z tym śpimy teraz osobno. Ja mam taką małą sypialnię tutaj przy biurze.

Przychodzi tutaj, pogadamy sobie przez chwilę i idzie się zajmować swoimi sprawami. W rezultacie gra mniej, więcej czasu spędza z nami. No musi, no bo przychodzi następnym razem albo na przykład przychodzi rano i mówi, tato mogę pograć? Ja mówię, jasne synu, ale jadłeś już śniadanie? No nie, ale nie jestem głodny. Ale synu, no przecież trzeba zjeść śniadanie, śniadanie jest ważne. Nasz syn jest bardzo samodzielny, sam sobie robi te rzeczy. No i zrobił sobie śniadanie, bierze to śniadanie i mówi, a gdzie ty synu idziesz, gdzie idziesz, posiedź z nami trochę. Ja akurat siedziałem z Olą, coś żeśmy tam, chyba też żeśmy robili jedzenie. No więc usiadł z nami, pogadaliśmy, w jakichś takich błahych sprawach, bo ostatnio mój syn jak był mały, to bardzo lubił taką... wędlinę robioną z piersi kurczaka, jakaś taka pieczeń z kurczaka czy coś. I też ostatnio byłem w sklepie, kupiłem to specjalnie dla niego i mówię, no zobacz, kupiłem Ci Twoją ulubioną wędlinę.

córka, no to ona musi dbać, musi ją naprostować jakoś. Prawda, że tak? Bo ja nie wytrzymam. W sensie ja jestem za bardzo spolegliwy chyba. Lubię takie rzetelne rozwiązania właśnie z tą dyscypliną, to o czym rozmawiam. Ja lubię plan taki mieć, przyjąć sobie jakieś założenia, wedle nich funkcjonować. W tym się sprawdzam. Ale jak są takie momenty, że powinienem okazywać jakieś zirytowanie albo być zdenerwowanym na dziecko, to bardzo szybko odpuszczam. Nie jestem w stanie. Zaraz idę jakąś... Nie, no zaraz się poddaję. Ja jestem strasznie słaby w konfliktach. Bardzo ulegam, jeżeli ktoś jest na mnie zły. Moja żona trochę to wykorzystuje, wie o tym, ale mi to nie przeszkadza bardzo. Ale moje dzieci też.

I druga rzecz, to był w ogóle super fajny facet. Gdzieś po drodze też pisarzem został i mam wszystkie jego książki, uwielbiam jego książki. Nie będę mówił, bo też nie będę mówił kto to, bo tam takie teorie były, właśnie żeśmy się pokłócili w kwestii teorii i ta teoria jego przynajmniej wydaje mi się niespecjalnie popularna dzisiaj zwłaszcza, bo on uważał, że dziecku należy dawać klapsa. jak niesłucha. Ja zawsze uważałem, że absolutnie nie ma mowy, żebym podniósł rękę na dziecko. Ktoś się może poczuć dotknięty moją opinią, proszę nie brać tego sobie super serio, ale uważam, że to jest, kiedy rodzic musi się posuwać do przemocy fizycznej wobec dziecka, to jest objaw niekompetencji.

To mi przypomina kolejną historię, która w zasadzie jest takim dla mnie, może od miesiąca, dwóch miesięcy zaczynam o tym myśleć. Przejrzałem sobie sporo... Jakby, wiecie pewnie, że znakomita większość tych takich przedsiębiorców, czy właścicieli korporacji, czy takich wielkich firm, zwłaszcza funkcjonujących w internecie, nie ukończyło żadnych szkół, takich wyższych, na przykład, nie wiem, Jobs. Bill Gates chyba też, zdaje się, gdzieś to rzucił po drodze. Nie wiem, jak tam do końca wygląda sytuacja z Bezosem. czy z Elonem Muskiem, ale podejrzewam, że ich zamiłowanie do edukacji też nie było przesadnie dużo, chociaż Elon Musk akurat jest inżynierem, więc podejrzewam, że jego wykształcenie techniczne musi stać na bardzo wysokim poziomie, ale w związku z tym, że on operuje na wiedzy, która jest bieżąca bardzo, no to podejrzewam, że więcej się uczy dzisiaj, niż mógł się uczyć z jakiejkolwiek uczelni.

tylko dlatego, że spełnia dokładnie te funkcje, które zawsze musi spełniać. Jeżeli ktoś chce się wyrwać poza ten obrys, chce osiągnąć więcej, to porzuca szkołę bardzo szybko. W sensie, powiedzmy, większość tych ludzi porzuca szkołę na poziomie studiów, tych wyższych uczelni. To nie jest tak, że ktoś rzuca podstawówkę, zostanę biznesmenem. To nie tak. Ale ci ludzie, tak samo jak Schwarzenegger, w młodym wieku dostrzegają, że w tym systemie coś jest nie tak, że ten system nie zaspokoi ich potrzeb, że ten system nie pozwoli im się wyrwać poza normy. A ja patrzę na swoją przeszłość i myślę sobie, że Jezus, jak ja bardzo lubiłem szkołę, jak mi się to wydawało cudowne i proste i określone miało reguły. Ale to jest ta pułapka, że te rzeczy, taka dyscyplina, przychodzenie w określonych godzinach, robienie określonych lekcji, pewne takie tryby, w które się wpasowujemy, to jest pułapka.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.