Mentionsy Mentionsy
Rekonstrukcja Zdarzeń
Rekonstrukcja Zdarzeń

RZ#65 Przełom po czternastu latach - Podcast kryminalny

31.08.2025 ·35 min 17 s

Zapraszam na Youtube, gdzie możesz zasubskrybować mój kanał oraz pozostawić łapkę, komentarz albo Super Podziękowania.✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay✅ Źródła: https://tinyurl.com/ymak33tshttps://tinyurl.com/4mravxprhttps://tinyurl.com/3v9zfatehttps://tinyurl.com/36ybsuvzhttps://tinyurl.com/5ywp6x2fhttps://tinyurl.com/4ryzwx4fhttps://tinyurl.com/3kukt6vvhttps://tinyurl.com/bdcmy927https://tinyurl.com/kpdkwy2phttps://tinyurl.com/6hv99683https://tinyurl.com/5e7tmcs5https://tinyurl.com/ynen8dv4

Początkiem tego roku w belgijskich gazetach pojawiły się artykuły dotyczące zaginięcia pewnego mieszkańca wioski Balen. Wyjątkowe w tej sprawie, jeśli to tak można ocenić, jest to, że osoba, której poszukiwano, nie miała kontaktu ze swoją rodziną już od bardzo długiego czasu. Sprawa, innymi słowy, nie była świeża, bo poszukiwana nie kontaktowała się ze swoimi bliskimi nie od paru tygodni czy miesięcy, ale już od ponad czternastu lat. Dlaczego jednak tak bardzo przyciągnęło to uwagę mediów i to właśnie teraz? Czy to dlatego, że mijała kolejna rocznica poszukiwań? Czy może dlatego, że policja odnalazła ciało zaginionej osoby?

A od tamtej pory niestety słuch po niej jakikolwiek zaginął. I właśnie od tamtego momentu mijało już ponad 14 lat, a samo odejście zadziało się najprawdopodobniej przed wakacjami letnimi roku 2010. Zgłoszenie zaginięcia nie było potrzebne twierdzi mężczyzna, bo Heidi według niego taką decyzję podjęła jak najbardziej samodzielnie. Po zniknięciu Heidi została kobieta skreślona z rejestru mieszkańców Balen. Dzieje się tak w przypadku, kiedy ktoś zgłasza do urzędu miasta taką informację i mówi, że adresat już nie mieszka w danym lokalu. Wtedy policja przychodzi sprawdzić, czy informacja jest prawdziwa, czyli sprawdzają, czy osobnika i jego rzeczy nie ma już na adresie meldunku.

Z jakimiś podejrzeniami. Po co zwracają się z pytaniami, skoro ewidentnie widać, że on to o Heidi najbardziej dbał i się martwił. Nick raz się oburza, raz rozumie. W tamtych czasach przecież nie było czasów, a i ludzie robili różne rzeczy, o które nie zawsze można było kogoś podejrzewać. Tak jak Nick nie podejrzewał 26-letniej Heidi o to, że mogłaby prowadzić podwójne życie. Wiedział o tym tylko Nick, który zeznaje na policji, że Heidi stale imprezowała i wciągała niezliczone kreski proszków na zmianę z tabletkami, które miały nieco zaróżowić jej smutny żywot. Według Nicka to nie było chyba jednak takie wyjątkowe, bo w Balen samym to jeszcze jedna kobieta w tamtym okresie przecież zaginęła.

I to tak nagle. Śledczy również wiedzą wiele, ale nie to na przykład, kiedy Heidi dokładnie odeszła z domu. Rok musiał być 2010, ale bardziej konkretnie nie da się na razie nic ustalić. Nick, Heidi i trójka ich pociek, dwulatek, trzylatek i siedmiolatek, mieszkali wtedy w wynajmowanym domu na jednej ze spokojnych uliczek w Balen. Heidi nie pracowała poza domem, a w związku z tym jej kontakty socjalne były bardzo ograniczone. Ciężko dowiedzieć się więc od podstronnych osób, oprócz nika, jak dla Heidi przebiegał okres, w którym miała zaginąć. Można oczywiście by zapytać np. jej rodziców, ale akurat z nimi Heidi nie miała już od dawna kontaktu, a zerwała go w momencie przeprowadzki do Balen po tym, jak ukończyła 18 lat.

do właściciela domku znajdującego się na Langweenenstraat w Ballen, w którym para z tylko dzieci mieszkała w roku 2010. Domku już nie ma, właściciel wybudował nowy budynek i z prasą zresztą nie ma zamiaru rozmawiać. Dlaczego? Nie wiadomo. Na szczęście dla dziennikarzy jego partner podgrzewa trochę temat i zwierza się, że rodzina Nicka była dosyć problematyczna. A może zresztą sam Nick, który na przykład po zakończeniu kontraktu najmu ciężko, jakby to powiedzieć, chciało mu się wyprowadzić do jego domu. A sąsiedzi też mają nieco do powiedzenia. Podobno mężczyzna nie należał do najspokojniejszych, bo opisaliby go nawet jako niebezpiecznego człowieka, któremu do kłótni nie było potrzeby wiele.

Czy może po prostu chodziło o to, że Heidi rzeczywiście miała z nimi tak duży problem, że prośby partnera nie pomagały i wolał on ją usunąć z tego świata, zamiast bawić się w ratowaniu uzależnionej kobiety? W każdym razie w jakiś sposób były powiązane z usunięciem Heidi. Jeśli już mamy przyznanie, to policja bardzo by się teraz chciała dowiedzieć, gdzie znajduje się ciało kobiety. Nick Hayes współpracuje z nimi bezproblemowo. Wskazuje na to miejsce, gdzie pani powinna się według niego znajdować. Miejsce, w którym nie tylko on kopał dół, ale i także partner Heidi oraz jeden z ich kolegów, pan Michel D. Wskazane miejsce znajduje się na wysokości ulicy Puirstraat w samym Balen.

Co się później wydarzy, to tylko prokuratura wie. Rozpoczęte pod koniec zeszłego roku poszukiwania Heidi Scheper bardzo szybko przyniosły pożądane rezultaty. Działa niestety nie znaleziono, jak na razie. Jest jednak przyznanie się do winy i wyjaśnienie wydarzeń sprzed czternastu lat. Sprawa Heidi przypomniała mediom sprawę innej kobiety, która również mieszkała w Balen i zaginęła dwa lata przed panią. A wspomina też o niej Nick w wywiadach z mediami. Wiąże się te sprawy ze sobą, ponieważ zaginiona 38-letnia pani Sirhi Durmalz miała, tak jak Heidi, parać się używaniem nielegalnych substancji. I tak jak ona, pewnego dnia po prostu wyszła z domu, który akurat znajdował się na ulicy Hamststrat w Baden, a który zamieszkiwała również ze swoim partnerem.

Po pięciu latach znaleziono ślad zaginionej kobiety. Tekst dotyczył oczywiście zaginionej pani Sigrid. Niesamowite. Zatrzymany kierowca okazał się jednak nie mieć nic wspólnego z poszukiwaną i nikt nie potrafił też wskazać na jakikolwiek dowód, mogący te dwie osoby w jakikolwiek sposób powiązać. Niestety pomimo tego, że sprawdzono nawet Ronalda Jansena, Cerniaka z Luxbergen, osiągnięcia którego omawiałam w podcaście nr 10 oraz pomimo tego, że rozpytano dealerów z okolic Balen, do dziś nie nastąpił żaden przełom. Matka Siri czeka na wiadomość od niej lub też o niej już od 17 lat, a biorąc pod uwagę, że stwierdzono o niej Alzheimera, może się owa pani już żadnego wyjaśnienia sprawy najprawdopodobniej nie doczekać.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.