Mentionsy Mentionsy
Rekonstrukcja Zdarzeń
Rekonstrukcja Zdarzeń

RZ#22 Sześć ofiar Sinobrodego | Podcast kryminalny

01.06.2024 ·35 min 20 s · 5 rozdziałów

W dzisiejszej historii opartej na faktach, media połącza religie z baśniami, z dokladniej z jedna z roku 1697, czyli z kolejnym dziełem sprzed setek lat. Będzie to opowieśc pana Charlesa Perraulta, noszaca tytył Sinobrody (...) Pomimo tego, ze dzisiaj omawiany reprezentat swiata kryminalnego nie mial brody, ale dosc grube okulary i nie byl przerazajacy, ale raczej budzil zaufanie, to jednak liczba jego ofiar sie zgadza dokladnie jak u Sinobrodego,no... no dobra, oficjalnie bylo ich tyle samo, nieoficjalnie ciut więcej. Podobieństw niewiele, ale łatka ojca Siwobrodego przylgnęła do niego na zawsze. Być może dlatego, ze tak jak bohater baśni, lubil utykac brudy życia codziennego po katach swojego domu, ktory następnie skrzetnie zamykał na klucz. Ja nazywam sie Magda, opowiadam historie kryminalne z Belgii i Holandii, i zapraszam na kolejny odcinek podcastu kryminalnego Rekonstrukcja Zdarzeń. #TrueCrime #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podcast kryminalny #Belgia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Belgia --------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. --------- ⏹️ Wyrok zapadł, skazany twierdzi, że jest niewinny. Miejsce: Bruksela, Belgia Podejrzany/sprawca: Andras Pandy Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. --------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://tinyurl.com/2e6hcmmy https://tinyurl.com/yxcz77y5 https://tinyurl.com/yc5us73h https://www.serialkillercalendar.com/Andras%20PANDY.php https://tinyurl.com/2a2w88ez https://tinyurl.com/4p7p9un8 https://tinyurl.com/3hwmucny https://tinyurl.com/4uxwup7x https://tinyurl.com/4hy7zy7f https://tinyurl.com/22p4ndj5 https://tinyurl.com/2d9z7kds https://tinyurl.com/bdz36fd7 https://tinyurl.com/bdd3u7wp https://tinyurl.com/4j2ssm9y https://tinyurl.com/27e2rr72 https://tinyurl.com/3tbum9n6 ----------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]

0:00 · Wprowadzenie 1

I tak oto ktoś dokopuje się do akt rodziny Pandy, której zaginięcie zostało zgłoszone w roku 1992. Wtedy to też pani Agnée Pandy, nazwijmy ją Agnieszka po prostu, postanowiła odwiedzić biuro policji znajdujące się w stolicy Belgii, czyli Brukseli. Jest to pierwszy raz, kiedy pani Agnieszka podjęła tak poważną i mającą dla niej później duże skutki decyzję dotyczącą informacji na temat członków jej rodziny. Pani Agnieszka komunikuje funkcjonariuszom, że ma niemiłe doświadczenia z wykorzystywaniem przez swojego ojca, który miałby też być po części odpowiedzialny za zniknięcie sześciorka osób z ich kręgu rodzinnego. Przez 4 lata po tym zgłoszeniu nie dzieje się prawie nic, aż do 6 maja 1996, kiedy policja postanawia rozpocząć śledztwo.

5:12 · Historia Sinobroda 6

Równolegle rozpoczęte zostało śledztwo na Węgrzech, dotyczące oczywiście tej samej osoby. W roku 1997 komisarz François Monceau, belgijski komisarz, dostaje akta dotyczące zeznań pani Agnieszki podrzucone na swoje biurko, a po ich przyjrzeniu postanawia zaprosić ową kobietę na poważną rozmowę. Główny podejrzany, pan Andras Pandy, zostaje aresztowany przez policję 16 października roku 1997, czyli niedługo po tym, jak komisarz Monsieur zaczął się na poważnie interesować jego historią. Mężczyzna nie jest skłonny do współpracy, nie ma zamiaru działać według toku myślenia policji. Nie ma go za co też zamknąć, więc opuszcza areszt tymczasowy w najbliższym możliwym momencie.

Przyznaje się mianowicie do popełnienia pięciu morderstw. Przyznaje się, że ona je popełniła. No tylko, że nie sama oczywiście, ze swoim ojcem. Pan Monsieur Francois godzinami wsłuchuje się w zeznania pani Agnieszki Pandy, ale ciągle brakuje mu łącznika wszystkich jej podejrzanie pomieszanych zwierzeń. Proponuje jej więc przechadzkę wokół budynku brukselskiej policji sądowej w celu dotlenienia umysłu. Po pół godziny takiej przechadzki kobieta Postanawia opowiedzieć z detalami, jak doszło do tego, że szóstka jej krewnych, w tym jej własna matka, nie chodzą już po naszej planecie. Pani najstarsza córka zeznaje, że od 13 roku życia była molestowana, ale nie miała siły wyrwać się z piekła, który jej tatuś zaoferował. Opowiada też funkcjonariuszom, że razem ze swoim ojcem, raz przy użyciu broni, a raz przy użyciu ciężkiego przedmiotu, pozbawiła życia dwóch jego żon i trójki swojego rodzeństwa.

Zeznaje, że zrobiła to pod wpływem swojego ojca, ale głównie ze strachu przed jego osobą. Pan Monsieur stwierdza parazologicznie, że historia opowiedziana przez kobietę jest ponad jego siły. Zastanawia się, czy mogła się naprawdę wydarzyć. Co gorsza dla tej sprawy, śledczy boi się, czy belgijskie autorytety kiedykolwiek będą w stanie zdobyć dowody na owe zeznania. Prawdopodobnie pamięta jeszcze sprawę Marka Dutroux. Dlatego tak bardzo boi się o kompetencje swoich kolegów. Andras Pandy urodził się 1 czerwca 1927 roku, ale w tamtych czasach ten dzień nie był jeszcze ustanowionym Dniem Dziecka. Poza tym urodził się też w mieście Czop, firmowa własna, leżące w ówczesnej Czechosłowacji. Na dzień dzisiejszy miasto leży na terenie Ukrainy. 17 września roku 1956 Andras żeni się z Iloną Sores, a ślub odbywa się na Węgrzech.

Po 14 miesiącach para przeprowadza się do Szwajcarii. Dzieje się tak z powodu rewolucji przeciwko rosyjskiej kontroli nad tym krajem, która właśnie w tym czasie trwa na Węgrzech. W roku 1958 para zostaje przerzucona do belgijskiej stolicy, gdzie Andras ma zostać pastorem w małym protestanckim kościele. Będzie także pracował w mieście Lek. Andras sprawował na Węgrzech funkcję pastora najniższego szczebla, a kiedy przeniósł się do Belgii, jego kariera w nowej placówce religijnej nie wiązała się zbytnio z jego aktywnościami na Węgrzech. W sensie dalej robił to samo, ale nie odpowiadał już przed węgierskimi przełożonymi. W tym samym roku małżeństwo, które mieszka w brukselskiej dzielnicy Sint-Jons, Molenbeek, doczekuje się swojego pierwszego dziecka.

Jest to córka Agnieszka, urodzona w Elsen. Trzy lata później rodzi się im syn Daniel, który jednak ma problemy rozwojowe. W roku 1966 na świat przychodzi drugi syn Zoltan. Rodzina jest pięknym obrazkiem dobroci i miłości, ale tylko od zewnątrz. Od wewnątrz się psuje i ginije, a w roku 67 pani Ilona, żona, postanawia wyprowadzić się z domu. Spowodowane jest to teranicznym podejściem do jej osoby ze strony własnego męża, czyli pana pastora Andrasa Pandy'ego. Żona zabiera ze sobą środkowe dziecko, to, które chyba jej zdaniem najbardziej potrzebowało na tamten moment wsparcia matki. Chociaż może i było zupełnie inaczej, skoro postanowiła zostawić rocznego syna z ojcem i najstarszą córką. Ciekawe więc, czy po prostu wybór został na nią narzucony.

Do tej piątki, pomijając Daniela, który mieszka już od dawna ze swoją matką, czyli pierwszą żoną Pandiego, Dochodzi jeszcze potem urodzony w roku 1980 Andras Junior oraz córka Reka, urodzona rok później. Z ciekawości sprawdziłam pomiędzy pierwszą córką Andrasa, a najmłodszą Reką jest 23 lata różnicy. Karierą Pandiego jest na ten czas nadal bycie pastorem, który wykłada lekcje religii w szkołach dla bogaczy. A jak wiemy z autopsji, posiadanie roli przedstawiciela jakiegokolwiek kościoła nie zawsze zobowiązuje go do przestrzegania wymyślonych dla szarej masy twardych zasad. 57-letni Pandy postanawia sobie rozpocząć kolejną romantyczną relację. Jest żonaty, no ale jako, że nie chce mu się za daleko szukać, to jego następną kobietą zostaje 20-letnia Timea.

11:24 · Oskarżony 9

Pani Tima rodzi Pandiemu syna, którego nazwie Mark. Matka i syn niedługo potem wyprowadzają się do Kanady, gdzie mogą liczyć na pomoc swojego krewnego. Jest to wujek pani Edith, żony Pandiego. Matka Timei, a żona Pandiego, nic nie wiedziała ani o ciąży, ani o tym, kto jest ojcem dziecka. Na szczęście wybierając się w daleką podróż do Kanady, Timiała była na tyle miła, że uświadomiła matce, czyje geny ma jej syn Mark. Ucieczka do Kanady była skutkiem tego, że Andras za wszelką cenę chciał adoptować swojego nowego syna, czyli po prostu zabrać go matce. I znowu małżeństwo Pandy'ego, tym razem i w drugie, przeżywa kryzys. Jest tak źle, że Pandy chce nawet odebrać żonie prawa do dzieci i namawia członków swojej rodziny do składania fałszywych zeznań na jej temat.

Oskarżają mianowicie o bycie złą matką. Edith zostaje też zmuszona do napisania listu do swojej rodziny na Węgrzech, w którym wyrzeka się swoich rodziców i twierdzi, że nie chce mieć z nimi już żadnego kontaktu. List został zalegalizowany przez węgriejską ambasadę. Oznaczałaby to, że jakby coś się Edith stało, to nawet nikt by jej nie szukał. Druga żona postanawia jak najszybciej odpuścić Pandy'ego. I tak jak poprzednia, nie ucieka od niego sama, ale zabiera ze sobą jedno z dzieci. Jest to 14-letnia na tamten czas Andrea. Wkrótce rodzina Eddie dowie się, że ich krewna opuściła Belgię i udała się z kochankiem i swoją córką do Niemiec. Pandy mu było przykro z tego powodu, ale niestety nie mógł wpłynąć przecież na żonę. Wszystkim poinformowała go za pomocą telegramu, który on jako dowód przedstawia swojej zatroskanej rodzinie.

Kto jest pierwszy raz na podcaście kryminalnym, to może jeszcze nie kojarzy, ale znawcy materii już zaczynają mieć pewne podejrzenia. Jak to wyjechała do kochanka? Tylko telegram? I nikogo więcej nie poinformowała? Tak nagle? A no właśnie, jeżeli już nie żyła, to zapewne nie mogła nikogo osobiście poinformować, ani nawet ostrzec, że zamierza zmienić miejsce zamieszkania. Ale jak na razie to fakty są znane tylko pandiemu. No i Agnieszce, jego najstarszej córce, która przyglądała się temu, jak ojciec pozbawiał kobiety szansy na wyjazd do gdziekolwiek. Dwa lata po pozbawieniu życia swojej żony i córki, Pandy postanawia pozbyć się również byłej małżonki. Nie wiem dlaczego ta dwójka jeszcze miała nadal kontakt ze sobą, ale Pandiemu jakoś udało się ściągnąć Jo do piwnicy swojego domu.

Nie samą, ale nawet razem z ich wspólnym 27-letnim synem Danielem. Dwójka ginie od strzałów oddanych przez jedno z duetu Pandych. Andras bowiem nie jest jedynym, który bierze udział w morderstwie. Towarzyszy mu również córka Agnieszka. A może zresztą jest odwrotnie. To on towarzyszy jej. Kolejną ofiarą naszego duetu jest drugi syn Andrasa, czyli Zoltan. Chłopak ma na chwilę obecną 20 lata i ma takiego pecha, żeby odkryć ślady prowadzącego do odkrycia zbrodni popełnionych przez najbliższych mu krewnych, czyli do zniknięcia pani Ilony i syna Daniela, którzy skończyli zastrzelenie w piwnicy. Kończy się to dla niego tak samo, jak dla czwórki uprzednio pozbawionych życia osobników. Pandy i tym razem używa sprawdzonego triku i znowu przedstawia pytającym odpowiedni dowód, potwierdzający, gdzie ma się niby znajdować jego była żona i syn.

Pandy wyciąga zza pazuchy kolejny telegram. Tym razem jednak żona nie wybrała się do Niemiec, ale do Francji. Pomimo zawirowań w życiu prywatnym, praca Pandy'ego nie podnosi przez to żadnych strat. To znaczy, nikt nie podejrzewa ukrywającej się natury mordercy węgierskiego pastora. Pandy, jak sprytny biznesmen, używa wizerunku Boga dla swojego zysku i zakłada organizację o nazwie IDNAP. Jest to jego imię czytane od tyłu i ta organizacja zapewnia opiekę dzieciom osieroconym podczas rewolucji w Rumunii, podczas której obalono rzędy czałczesku. Fundacja przydała się nie tylko dzieciom, ale i Pandy'emu, Który dzięki niej uzbierał tak dużo pieniędzy, że kupił sobie dwa domy w Brukseli. Na pastora nie wpływają jak do tej pory żadne skargi. A przynajmniej nie od belgijskich kolegów, bo już od holenderskich to tak.

Pewien ksiądz, Andries den Brüder, dowiaduje się o tym, że pani Edith Fintor, druga żona Pandy'ego, zaginęła. O tym fakcie, jak i o tym, że Pandy miał być odpowiedzialny za zaciążenie swojej córki dowiedział się od krewnych zaginionej. Holenderski kolega po fachu najpierw próbuje skontaktować się z Andrasem, ale ani próby telefoniczne, ani listowne nie przybliżają go do tego celu. Próbuje więc kontaktu przez instancje kościelne, ale i to bez rezultatu. W roku 1989 ksiądz den Brüder kontaktuje się z ministrem sprawiedliwości Melchiorem Watteletem. I powiadamy go o zapoznanych faktach. Istvan Stwesek, członek węgierskiego protestanckiego kościoła w Belgii, prywatnie kolega pan jego, również przeczuwa, że pan Pandy nie jest całkowicie niewinny, jeśli chodzi o zamieszanie ze zniknięciem członków swojej rodziny.

Przypomina sobie bowiem, Że Pandy'ego zachowanie wobec żony i dzieci było zbyt władcze, a oni sprawali wrażenie bycia jego niewolnikami. No ale na tamten moment było to tylko wrażenie. W tymże też roku 1989 Pandy planuje kolejne zniknięcia. W tym celu wysyła najstarszą córkę Agnieszkę oraz najmłodszych Rekę i Andrasa Juniora razem na plażę, a sam postanawia spędzić trochę czasu na osobności z córką drugiej żony Tynde. Dziewczyna nie przeżywa ataku ze strony ojczyma. W międzyczasie ten holenderski ksiądz nadal czeka na odpowiedź ministra. W roku 1992 Pandy rezygnuje z obowiązków pastora. W tym samym roku córka Agnieszka pojawia się na posterunku policji i zgłasza zaginięcie sześciu członków rodziny.

Swojej matki, dwóch braci, drugiej żony ojca i dwóch przyrodnich sióstr Andrei i Tünde. Dodatkowo opowiada o tym, że ojciec spłodził potomka z jedną ze swoich przyrodnich córek. Niestety policja ma działanie tak powolne jak mucha, której ciało później odnajlujemy po latach w zastygłej żywicy. Gdy funkcjonariusze powoli wleką śledztwo, Pandy nadąża wyrobić normy i wymyśla usprawiedliwienia do zarzucanych mu czynów. Wynajduje trójkę dzieci na Węgrzech, dwie dziewczynki i chłopca, których namawia do udawania swoich prawdziwych pociach. Rodzina z Węgier pomaga mu w tym zupełnie nieświadomie i spisuje nawet dla policji oświadczenie, że dzieci Pandy'ego są w dobrym zdrowiu i żyją szczęśliwie za granicą. Pandy wmawia tym ludziom, że w Belgii będą o nim kręcić film,

A on właśnie poszukuje aktorów, którzy mają zagrać jego potomstwo. W ciąży natomiast Pandy wyjaśnia policji w dość zgradny sposób, jak na jego mniemanie oczywiście, i oznajmia, że córka zaszła w ciążę po uprzednim wytarciu się ręcznikiem, który on użył do wytarcia swojej spermy. Podobno śledczy nie mogli powstrzymać uśmiechów pod wąsem, kiedy to słyszeli, jednak nie mieli jeszcze wtedy podejrzeń, że ten niski, przygościasty pan z grubymi okularami na nosie, mógł być sprawcą jakichkolwiek kryminalnych spraw. Policja staje jednak na wysokości zadania, jak na tamten moment, i odbiera Pandiemu dwójkę pozostających pod jego opieką dzieci, Rekę i Andrasa Juniora, które zostają umieszczone w domu opieki. Nie potrafią jednak udowodnić winy i udziału w zniknięciu swoich krewnych, bo Andras dobrze potrafi zakręcić ludźmi, w celu wywinięcia się z podejrzeń rzucanych przez śledczych.

19:36 · Zaginięcie rodzin 8

Pandy namawia jedną ze swoich przyjaciółek mieszkających na Węgrzech na udawanie swojej żony i prosi o wysyłanie listów z kraju zamieszkania. Podpisane są one sprytnie, imionami nie tylko pierwszej żony Ilony, ale i drugiej Edith. W międzyczasie holenderski ksiądz nadal oczekuje odpowiedzi od ministra sprawiedliwości. Niestety listy w Belgii na tamten czas dochodziły z lekkim opóźnieniem. Chociaż może nie tylko na tamten czas. Dopiero we wrześniu roku 1993 ksiądz dostaje odpowiedź, która nie była niestety zadowalająca. Minister napisał w oficjalnym liście, że jego rola nie pozwala mu na mieszanie się w omawiane sprawy. Czy było to spowodowane tym, że rząd nie wtrącał się w sprawy kościelne? Czy tym, że Pandy był obcokrajowcem? Nie wiadomo.

List od pastora z Holandii zostaje przeglądnięty, a zaginięcie zostaje zgłoszone. Pandy natomiast twierdzi, że żona uciekła do Niemiec. Z tego co wiem, to nawet właśnie chyba zachorowała na jakąś śmiertelną chorobę. Ciekawostką jest też fakt, że robotnicy przebudowujący na ten czas kanał rzeki leżący wzdłuż domu Pandiego odnajdują kupkę ludzkich kości, ale nikt nigdy nie łączy tego faktu z podobno zgłoszonym już przez ministra zaginięciem żony Pandiego. W roku 1996 policja wyciąga różne zakurzone akta ze swoich zasobnych piwnic i rozpatruje je, mając nadzieję na rozwiązanie wielu spraw zaginięć. Używają przy tym nowych wytycznych, które zostały sporządzone po wspaniałym rozwiązaniu sprawy Marka Dutroux.

Patrz podcast nr 5. Policja prosi również węgierską społeczność w Belgii o współpracę w sprawie Andrasa. Wtedy odkrywają, że Pandy fałszował listy przychodzące od jego żony. W roku 1997 sprawa zaczyna się powoli rozkręcać. Andras zostaje aresztowany 17 października i od tamtego momentu powoli, ale skutecznie, na światło dzienne wychodzą nieciekawe fakty skrywające się do tej pory w murach trzech brukselskich domów węgiersko-belgijskiego pastora. Pandy zaprzecza wszystkim oskarżeniom i oznajmia, że jego córka Agnieszka jest niespełna rozumu. 10 dni później policja raportuje znalezienie ludzkich kości oraz dużych kawałków niezidentyfikowanego mięsa leżącego w zamrażalce w domu Pandiego.

Niedługo potem w porozumieniu z Węgrami zidentyfikowane zostają także trzy osoby, które podawały się za podąstwo Andrasa. Agnieszka opowiada w listopadzie brukselskim śledczym kto, kiedy, gdzie i jak został pozbawiony życia. W końcu wyrzuca z siebie to, co podobno latami sygnalizowała innym osobom, ale nikt jej nie chciał słuchać. Przez dwa dni opowiada jak jej ojciec najpierw używał kochanych noży i siekier, A później dopiero rozpuszczalnika i o tym, jak ona zajmowała się wyciąganiem organów swojej zmarłej siostry przyrodniej, bo to właśnie należało do jej zadań, kiedy ojciec zajęty był krojeniem. Jej najbardziej żywym wspomnieniem z tamtych chwil było to, że rzeczy trzymane przez nią w rękach były zaskakująco chłodne. 6 listopada policja węgierska przeszukuje dom Pandiego w pobliżu Bukareszczu i ogłasza, że stara rodzinna tragedia może wyjaśniać, dlaczego Pandy mógłby zabić swoje dwie żony i czwórkę dzieci.

Nie chce jednak ta policja podać detali i oczekuje najpierw na zeznania oskarżonego siedzącego w belgijskim areszcie. W jakiś dziwny sposób pada też podejrzenie o to, czy Andras Pandy przebywający w Belgii na pewno jest tym, za kogo się podaje. Węgierska policja podejrzewa bowiem, że zatrzymany jest młodszym bratem prawdziwego Andrasa Pandy'ego, który miał według rejestrów umrzeć na Węgrzech w roku 1956. Na dodatek policja węgierska próbuje ustalić, czy owy Pandy nie jest przypadkiem powiązany z jakąkolwiek z 60 spraw zaginięć. które leżą nierozwiązane już od wczesnych lat 80. Czy jednak Pandy jest tym prawdziwym Andrasem, czy też może jego bratem, nie ma na razie znaczenia. Policja Brukselska aresztuje córkę panią Agnieszkę Pandy 21 listopada i oskarża ją o branie aktywnego udziału w pozbywaniu się ludzi.

Dziewczyna przyznaje się do wszystkiego. Policja sprawdza jeszcze jej powiązania z kolejnym zaginięciem z roku 1993, kiedy to zaginęła 12-letnia dziewczynka, z której matką, również Węgierką, Andras miał mieć romantyczną relację. Niestety nie znalazłam o tym wątku więcej informacji. Przyjmijmy więc pozytywnie, że nie znaleziono żadnych powiązań. W międzyczasie węgierskie autorytety publikują informacje o rumuńskich sierotach, którymi Pandy miał się opiekować i przyjmować nawet w swoim brukselskim domu. Nikt jednak nigdy nie sprawdził, co się później z tymi dziećmi stało, ani czy chociaż zdrowe i całe wrócił do swoich domów. A co mogło się z nimi stać, można się domyślić, kiedy policja oznajmia, że pod podłogą w piwnicy domu Pandiego odnaleziono zęby należące do ósemki różnych ludzi.

Przeprowadzone zostają również badania DNA, które potwierdzają, że Pandy jest ojcem Marka, syna swojej przyrodniej córki T. May. Andras jednak zaprzecza, jakoby miał z tym faktem cokolwiek wspólnego. Śledczy dostają też w swoje ręce pamiętnik Pandiego, w którym niestety oskarżony nie opisuje jasno tego, co mógłby zrobić ze swoimi krewnymi. Używa skrótów, przez co śledczy tracą dużo czasu na odkodowanie jego zapisków. Na szczęście z pomocą przychodzi im niezawodna Agnieszka. No ja niestety nigdzie nie mogłam znaleźć tych zapisków, także nie powiem co się tam dokładnie działo. Dzięki temu dokumentowi oraz licznym listom wymienianym pomiędzy członkami familii, śledczy mogło zrekonstruować scenariusz życia rodziny Pandy'ego, którą Andras znakomicie potrafił dyrygować.

Wyszło z nich najaw, że po narodzinach Marka rodzina podzieliła się na dwa obozy. Andras, Agnieszka i Tünde byli przeciwko żonie Edith oraz reszcie familii. Żona Edith była opisywana w pamiętnikach jako człowiek o diabelskiej głupocie, którą strach było samo zostawić w domu, dlatego też pastor nie wychodził prawie z domu, a jeśli już musiał, to zamykał ją na cztery spusty, a zamki miał założone nawet na oknach. Najmłodsza córka Reka mówiła matce, że chce jej śmierci, a na swoją nową mamę już nawet wybrała sobie Agnieszkę, najstarszą córkę Pandiego. No kobiecie musiało być naprawdę bardzo przyjemnie w tym domu. Na podstawie tych wszystkich zeznań, dowodów i pamiętników w maju roku 2000 śledztwo zostaje zamknięte.

27:48 · Proces i oskarżeni 1

Jest rok 2002, 18 lutego i rozpoczyna się proces Pandy'ego i Agnieszki. Ojciec i mąż, pozbawionych życia ofiar, nie przyznaje się do winy, a i policja nie ma żadnych twardych dowodów na to, żeby go uczciwie oskarżyć. Mocne poszlaki nie są prawdziwymi dowodami, co jest dobitnie powtarzane przez obronę Andrasa. Jego adwokata, pana Heina Diependale. Żeby nie było łatwiej, nie możemy zapomnieć, że mamy proces o zbrodnie, a ciało nadal nie odnaleziono. Kości wyciągnięte z błotnistej podłogi w piwnicy Pandiego należą do osób całkowicie niezidentyfikowanych. Oskarżony Andras jest okażany o bycie mózgiem zbrodni, a córka Agnieszka jest uznana za pomocnika. Chociaż jej raport psychiatryczny Przedstawię ją trochę w innym świetle.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.