Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o książkach - Kaja Gucio o Toni Morrison

14.09.2026 ·1 godz 33 min · 18 rozdziałów · 1 sponsor

To jeden z najważniejszych głosów amerykańskiej literatury.Pierwsza i jak dotąd jedyna czarnoskóra pisarka, która została uhonorowana literacką Nagrodą Nobla.Bohaterką tego odcinka Raportu o książkach jest Toni Morrison.Powieść, o której dziś porozmawiamy, zadedykowała 60 milionom i więcej.60 milionów i więcej to liczba zniewolonych ludzi – tych z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.W przedmowie do „Umiłowanej” pisze, że opowiadając o doświadczeniu niewolnictwa, terenu pełnego bezdroży, rozbija namiot na cmentarzysku zasiedlonym przez bardzo głośne duchy.„Umiłowana” to powieść o jednej z najmroczniejszych kart amerykańskiej historii, ale też uniwersalna przypowieść o złu, które rodzi się z pogardy dla drugiego człowieka.To także ponadczasowa opowieść o tym, co dzieje się z człowiekiem, który doświadczył rzeczy zbyt strasznych, by uniosły je słowa czy pamięć.Ale jest coś jeszcze, co czyni prozę Toni Morrison aktualną - polityka.„Umiłowana” została wydana 40 lat temu. Dziś jest usuwana ze szkolnych bibliotek w Stanach Zjednoczonych.Dlaczego to tak niebezpieczna książka?O tym wszystkim porozmawiam z tłumaczką i wielbicielką literatury Toni Morrison - Kają Gucio.---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

8:59 · Historia zencji 2

Może nie chcę używać słowa narratorka, bo tych narratorów, narratorek jest sporo w tej powieści. No na tym polega też komplikacja. No więc zostajmy przy tym, że czytelnik z tych oderwanych kawałków, które Toni Morrison mu rzuca, musi sobie ułożyć całość historii. I autorka wcale mu tego zadania nie ułatwia. Powiedziałabym wręcz, że na koniec kolejne są wyzwania rozmaite. Ale mówiąc o narracji patchworkowej, ten termin padł w ostatnim odcinku Raportu o książkach poświęconych nigeryjskiej pisarce Chimamandzie Ngozi Adichie, którą też tłumaczyłaś zresztą na język polski. I to zresztą muszę tutaj powiedzieć bardzo jasno i wyraźnie, że to nie przypadek, że w dzisiejszym odcinku rozmawiamy o Toni Morrison właśnie, że te odcinki jeden po drugim się pojawiają, bo pomyślałam, że może ciekawiej jest tak postawić obok siebie powieści tych pisarek,

W takiej pozycji sąsiadującej, a może nawet dialogującej. Oczywiście Chimamanda Ngozi Adichie pisze o zupełnie innym doświadczeniu. Ona pisze o współczesnych Afrykanach, przede wszystkim o Nigeryjczykach w Ameryce, chociaż nie tylko w Ameryce. Toni Morrison pisała o Afroamerykanach. Ona skupiała się przede wszystkim na traumie niewolnictwa. To są bardzo różne perspektywy. I jest coś, co mam wrażenie w taki ciekawy sposób nawiązuje, chociaż w sposób bardzo nieoczywisty, bo jest w bilansie snu w tej najnowszej powieści Chimamanden Gozi Adichie taki wątek, kiedy jedna z czterech głównych bohaterek, bogata nigeryjka z ludu Igbo, która mieszka w Ameryce, musi tłumaczyć się swojemu chłopakowi, który jest afroamerykaninem z tego, że jej przodkowie

13:50 · Patchworkowa narracja 4

Czyli pół wieku od emancypacji, pół wieku od chwili, kiedy ludzie przestali być czyjąś własnością. To jest absolutnie niepojęte, ale to znowu pokazuje nam, że ta odległość czasowa w związku z tym i dosłowne fizyczne doświadczenia też nie są wcale takie abstrakcyjne. To było doświadczenie jej rodziny, bliskich, sąsiadów. A pisząc o współczesnym świecie, no też musimy uwzględnić to, co zbudowało ten współczesny świat, więc doświadczenia naszych rodziców, dziadków, pradziadków i tak dalej. I również to właśnie, jak tutaj robię, wiem, że bardzo na około, wracam do Adicie, która też musiała się mierzyć z tym, że przyjeżdżając z Afryki bez tego doświadczenia, bez tego bagażu, Z tego brzmienia, prawda? A i stykała się jednocześnie dokładnie z takimi samymi rasistowskimi uprzedzeniami wyrażanymi w bardzo różne sposoby, czy to wprost, czy to na przykład w Amerykanie jest przepiękna scena, gdzie takie przedstawicielki zamożnej klasy, średniej, białe uważają się zapewne za bardzo liberalne i postępowe, a tak naprawdę wyrażają mnóstwo takich właśnie rasistowskich, jak to ujmowała Morrison, urasowionych stereotypów.

Słuchałam jakiś czas temu bardzo ciekawej rozmowy z Chimamandą Ngozi Adichie, która wydarzyła się w czasie festiwalu New Yorkera kilka lat temu, przy okazji właśnie Amerikany zdaje się. I ona tam opowiedziała taką bardzo ciekawą historię ze swojego życia. Jak przyjechała do Stanów Zjednoczonych, jakiś mężczyzna czarnoskóry powiedział do niej, hej siostro. I ona się wtedy bardzo oburzyła i spojrzała na niego bardzo takim mrożącym wzrokiem i powiedziała mu, nie jestem twoją siostrą. Potem zaczęła się zastanawiać, skąd ta jej reakcja i doszła do wniosku, że stąd właśnie, że w Stanach Zjednoczonych czarny kolor skóry No z którym też kojarzy się ten język, hey sister.

Takie wspólnotowe przynależności. Takie wspólnotowe, właśnie. Nie stigmatizujące. Afirmujące taką bardzo pozytywną tożsamość. Powiedziała, że bardzo chciałaby spotkać tego mężczyznę i bardzo go przeprosić za to, że wtedy w ten sposób zareagowała. To jest rzeczywiście ciekawe i ten dialog, myślę, między tymi dwiema autorkami może być bardzo ciekawy, bardzo inspirujący, bo rzeczywiście zupełnie z innej perspektywy to życie w Ameryce opisuje Chimamanda Ngozi Adichie z perspektywy, no właśnie, tych Afrykanek, tych Nigryjek, bogatych, z bogatych rodzin, nieobciążonych tą historią. I ciekawie zobaczyć pewnie te dwie perspektywy w dialogu ze sobą w jakimś takim, czasami zderzeniu, bo to nie zawsze da się połączyć, ale właśnie może z tego zderzenia bardzo ciekawe rzeczy wynikają.

To jest jedna rzecz, która wydaje mi się interesująca w takim nawiązaniu między Adicie i Morrison. Druga to jest struktura. Ta struktura, prawda, o której tutaj już troszeczkę Powiedziałyśmy patchworkowość tej powieści, prawda? Jedna i druga tak robi. Obydwie pracują. Też jest dla mnie jako czytelniczki, to jest coś cudownego, bo to jest taki gęsty, piękny język. To jest przede wszystkim fascynująca historia w obydwu przypadkach i w przypadku Miłowanej trochę pewnie z innych powodów, bo to też mimo wszystko i gatunkowo inna powieść i też dzieli je kilkadziesiąt lat, ale i przede wszystkim w przypadku tekstów Adichie, nad którymi pracowałam, Są momenty, kiedy się trochę zapomina, że to jest praca, bo po prostu ta historia jest taka ciekawa, a tutaj nagle chcemy się dowiedzieć, co się dzieje z tą bohaterką czy bohaterem, a teraz nagle przechodzimy do poprzedniego albo do innego, do jeszcze kolejnej osoby.

20:30 · Dialog z Chimamandą Ngozi Adichie 1

Pozwolić mu popłynąć. Bo on jest, bo on właśnie, to jest trochę tak jak w balecie, gdzie to, co wydaje się, że jest usłabieniem lekkości i właściwie samo tak się odbywa, to jest okupione ogromnym wysiłkiem i tak naprawdę technicznie bardzo trudne. Tutaj trochę takie wrażenie miałam i to była też ogromna satysfakcja, ale tak jak mówię, naprawdę było to ogromne wyzwanie i wróciło to do mnie echem. Naprawdę niespodziewanie, bo mimo wspólnoty tematyki i wielu innych punktów stycznych, to akurat tutaj nie spodziewałam się, że do tego stopnia jest coś w konstrukcji zdań Adichie, co natychmiast od razu obudziło mi wspomnienia z pracy nad Morrison. To nie chodzi o to, że one są podobne, bo te autorki mówią własnymi głosami, każda z nich mówi własnym głosem. Ale jest coś w tej konstrukcji, co powoduje, że strasznie się trzeba nastykować i nazastanawiać, jak to ująć, żeby zachować brzmienie.

75:16 · Ciało jako element opowieści 1

To co było często elementem eugeniki i gdzie dopisywano różne pseudonaukowe bzdury, koszmarne całe teorie na temat tego, że szerokość nosa, wysokość czoła, gdzie no absolutne bzdury, które służyły tylko i wyłącznie temu, żeby podporządkować taką właśnie teorię o tym, że pewne Grupy są niższe pod każdym względem, ale zostało to w takim przekonaniu o tym, że są brzydkie, a więc i też jakoś tam gorsze. Czyli stąd na przykład bardzo źle widziane w wielu, nadal, to jest coś koszmarnego, w wielu miejscach nadal źle widziane tak zwane naturalne włosy, o czym pisze Adichie przecież, prawda? No właśnie, dokładnie mi to przyszło na głowę. Kaja z Amerykany, gdzie bohaterka, częścią jej emacypacji jest decyzja o tym, żeby przestać prostować, przestać i szuka kogoś, kto zaplata naturalne dla tych właśnie włosów warkoczyki.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.