WIĘCEJ ŻYCIA, LUZU I BENGERÓW, ALE NADAL NIERÓWNO | The W, Iron Flag (Wu- Tang Special)
Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastDonejty: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt
Podcast o rapie. Siemanko, z tej strony Chorepazimat, czyli Rap Matters Podcast. Witamy w kolejnym odcinku z cyklu Wu-Tang Special. I dzisiaj dwie solówki zespołu będziemy omawiali, czyli płytę The W i Iron Flag z lat 2000 i 2001. Szybko się spięli rok po roku. I ostatnie nasze speciale dotyczyły inspektadeka Ołdiego Dibiego. Nie wiem jak ty, ale ja tak trochę już podchodziłem zmęczony i trochę się bałem tego, co tutaj usłyszę, bo choć Iron Flag znam całkiem nieźle, to poprzedniej płyty słuchałem tak o.
Ale ja przynajmniej jestem pozytywnie zaskoczony tym poziomem tego, co tu się dzieje. Szczególnie na Iron Flag, bo kurde, dopiero uświadomiłeś mi, że to The W jest. Myślałem, że The Wu to jest, wiesz, że to jest Wu, nie? No kurde, widzisz. No ale ja muzyki słucham, a nie oni czytam, wiadomo co do tego, nie? Tak, szczególnie po Wu-Tang Forever, czy jak to ta obsrana druga płyta się nazywała. Obie są na pewno lepsze, ale Iron Flag dużo lepsze, tak bym powiedział. Fajny dobór zawodników, którzy występują w poszczególnych kawałkach. Można było gorzej, więc chociaż tyle.
Bardzo ciekawe wyjście jest na jeszcze więcej poza Wu-Tangowych gości i to fajnych, znanych gości. Są dobre bity, dobrzy raperzy, bardzo dobry rap. Taki... Odświeżający po tych słabszych płytach, o których gadaliśmy, nie? Na pewno, chociaż to ja mam The W. Chciałem powiedzieć Wu. Mi się za bardzo nie podoba i mam dużo uwag do tego. Wolą się skupić na Iron Flag, ale rozumiem, że musimy o dwóch porozmawiać, tak? Myślę, że w ogóle możemy wymawiać po polsku nawet nie The Wu, tylko The Wu. I będzie to bardzo dobra wymowa tej płyty. Jest to odświeżające, bo też wydaje mi się, że trochę odeszli od tego
Samego, w sensie gdzieś tam ja też omawiając te poszczególne solówki, czy właśnie Wu-Tang Forever, czy te Pussycats, które tam się zdarzały, one często opierały się na tym samym, czyli na tej filozofii pięcioprocentowców, na tej pulpowej stylistyce. Tutaj jest trochę więcej luzu, tak jakby na pewno zmieniły się bity, ryza już tak nie kombinuje zawsze w tym mrocznym kierunku, tylko czasami jest taki bardzo Truskulowy wręcz i te energiczne bity, te takie bęgery, no służą raperom, którym też tutaj chce się rapować, bo na przykład na DW Inspector Deck, kurde, okazuje się, że jeszcze jest w nim trochę życia i tam Uncontrolled Substance przecież wyszło wcześniej.
Nie, no to zakładam, że kawałek, o którym mówisz, to jest ten, gdzie ma taki całkiem spoko storytelling, zgubiłem akurat nazwę. Careful. Bo wydaje mi się, że on jest najlepszy w tym kawałku i generalnie tam cały, nie wiem, mroczny vibe tego kawałka sprawia, że jest taki bardzo noir i jeden z takich highlightów chyba tego albumu The W. A to ja jeszcze może dokończę myśl, bo on jest według mnie lepszy niż był na solówkach, ale oczywiście słabszy niż był na W tej wcześniejszym etapie, czyli na pierwszych dwóch Wu-Tangach i na kilku innych zwrotkach tu i ówdzie, ale jest i tutaj i na Iron Flag bardzo nierówny.
No, to jest serio ciekawe i wydaje mi się, że tutaj zdecydowanie jest najlepszym raperem na obu tych płytach, jeśli chodzi o członków Wu-Tangu. Tak, miałem się odnieść do tego Rekłona, co powiedziałeś. Mi się wydaje, że często te zwrotki nie są tak jakby napisane, albo są freestylami, takimi na strzała napisane i to słychać często, nie? W tym jak rymy konstruują, ale na przykład powiedziałeś o Hollow Bones, gdzie niby inspekta jest lepszy, nie wiem, no mi się podoba bardzo, jak akurat Rekłon Rapuje o gołocie tam. To też, ale nie, chodzi mi, sam początek jak ma poskładane, akurat to jest jedno z tych zwrotek, które chyba napisał faktycznie i coś poprawił czasami, bo ma dużo takich głosek S, nie, się powtarza i jest te Born to be wise, we formed to rise, the cordon means five, horse in disguise, strong as lights, young n-words, racing, smokers in basements, you see their eyes like, you know,
Wiesz, jak ja to przeczytam, to tak fajnie nie brzmi, ale on to rapuje na takim szybszym tempie i to się tak bardzo ładnie, dźwięcznie nakłada i to zajebiście brzmi, nie? I no z tym go o to wiadomo, ale później jest też bardzo fajna kilka wersów. Przepraszam, te... To jest zajebiście podane i to jest świadomie tak napisane, żeby to tak... Syczało troszkę, ale on to zajebiście podaje. Aż ciężko to przeczytać, wiesz, tak naraz, nie? No mi się wydaje, że Rekłon jest drugim chyba, mimo tej freestylowości. Nie, inaczej. Busta Rhymes jest drugim najlepszym raperem na tej płycie. Ale Rekłon z całego Wu-Tangu trzyma ciągle poziom, bo Method Man też ma zajebiste fragmenty flowowe.
Ale idzie jeszcze przeboleć ten kawałek, ale po nim wchodzi conditioner i... Czekaj, czekaj, bo w ogóle trzeba o tym one last powiedzieć więcej, no bo to jest solowy kawałek Mosta Killa. Poza tam jakimś darciem japy i fitem, w sensie, w cudzysłowie. I ja się nie dziwię po tym kawałku, że on faktycznie tak długo nie wydał tej solówki, bo on chyba nigdy nie był na to gotowy, nie? Bo tam znowu nie będziemy się znęcali i zdecydowanie najsłabszy element Wu-Tangu na obu tych płytach. Czasami dopiero jakby się uczył rapować dalej, po tych wszystkich latach, po tych wszystkich koncertach, po tych wszystkich gościnkach, to niewiele się zmienia na plus. Do tej zwrotki legendarnej z Enter the Wu nie nawiązał nigdy.
Po prostu nie czuję taktu, nie czuję rytmu. I to słychać, bo wypada praktycznie z każdego bitu. Albo stara się trafić tylko na te werble tak bardzo poprawnie, wiesz, takie dukanie, nie? Żeby, o Jezu, muszę trafić, muszę trafić, ale już zapomni. Jak już trafi, to zapomni, że musi coś zrymować. I nie no, to jest kurwa... Ja go propsuję, że on się tak zakręcił wokół tych utęgowców. Ma najwięcej tych zwrotek właściwie na tej płycie, jednej i drugiej. Bo mu kapie ciągle z tego, nie? Bo chyba też sobie zdał sprawę, że musi się dogrywać do każdego kawałka, bo jak nagra coś sam, to nikt nie będzie chciał tego słuchać, nie? Także props, no bo żyje pewnie przez te 35 lat z tych Wu-Tangów i zajebiście, ale to jest zdecydowanie najsłabszy raper u nich. I to tak słaby, że nie powinno go tu być moim zdaniem, bo faktycznie dwie dobre zwrotki na pięć płyt Wu-Tangów.
Na obu tych płytach jest bardzo mało Kapadony i też się nie dziwię, bo on tak jakby znowu gdzieś tam Na tej drugiej płycie było trochę więcej, no wiadomo, była solówka, która była całkiem dobra, a tutaj tak jakby wypadł trochę z obiegu i tak trochę... No oni kosę mieli z tego co wyczytałem, bo... Oni go włączyli oficjalnie do Wu-Tangu i on się czuł nieszanowany przez resztę tych prawdziwych członków Wu-Tangu, tych wiesz, ojców założycieli, nie? I się trochę obraził, wycięli go przecież z okładki na Iron Flag, znowu jest podpisany jako gość, a nie jako członek Wu-Tangu. Dziwna kawa. Nie brakuje go, ale nie brakuje go, nie oszukujmy się.
Fajnie, jak nas, tak jak na poprzedniej płycie z nimi u Cool G Rapa, jak tam gadaliśmy, że w te gangsta klimaty, znaczy nie gangsta, ale w te uliczne klimaty wchodzi i dużo lepiej się odnajduje niż nas, myśliciel, w 2001 roku czy tam w 2000, jak to wychodziło, nie? Eee... No nie, no to dalej masz sample Zajzaka Hejsa i Ty z Rzeźnia. To jest nie do słuchania kawałek. To jest bardzo fajny tekst Ghostface'a, taki w stylu z pierwszego Wu-Tang'u All The Regards Is Huge. To nie, to było na pierwszym, na pierwszym Ghostface'ie, nie?
Tego przyspieszania niepotrzebnego. Jest po prostu dobra, fajnie napisana zwrotka z bardzo fajnym flow. Chyba najfajniejszy z gościnnych występów albo... Albo Buster Rhymes, albo Redman. Nie wiem jeszcze. Nas? No chyba nie. Mi się wydaje, że takie bardziej przebojowe były. Bo nas po prostu dobrą, uliczną zwrotę, a oni tak jak... Takiego życia jaja więcej trochę mają. Ale spoko, nie? Fajnie, że... Że to są ludzie spoza Wu-Tangu, to mi się podoba. Fajnie, że to jest Basta, Nas i Redman, a nie... Prodigy, coś tam Sun, znowu Killaprice, który jest świetny, ale bez przesady. Prodigal Sun, tak. I Street Life z Cielimem Odzwrotkami, nie? Kabel od Prodigia, dobra, nie pamiętam jak się nazywa.
Tak, jeszcze gdzieś tam skipnęliśmy ten początek albumu, a mi się w ogóle to intro podoba, w sensie ten kawałek po tym intro, po tych szaleńskich gadkach jest bardzo spoko, bo tam z energią i też jest fajny zbiór, bo jest Rekłądżyza, Method Man i od razu tak jakby wchodzą i witam je trzech bardzo dobrych MC. Ten master killa właśnie na końcu, to go można skipnąć, ale kurde, mają barsy, jest energia, tutaj jest też taki bardzo Wu-Tangowy vibe, ale ten pozytywny, nie taki kurde zjadanie swojego ogona, tylko... Chociaż ten reference Chamber Music Method Mena trochę zjada ogon, ale bardzo melodyjnie tak podany, nie? Tak, ale to też był spoko początek i też to jest tutaj, ale też będzie w Hollow Mounds, ale będzie też na kolejnej płycie.
Nie zawsze otwiera myśl, tylko kończy, nie? Jakby jest na początku wersu, ale się odnosi do poprzedniego. Mi to pasowało, bardzo mi to pasowało. Chyba bardziej niż w tym Rules, to co zrobił Street Life. No ja też spróbsuję samo intro, bo tutaj nie ma szalinskiej gadki, tylko wchodzi Bobby Digital. Taki groźny, prawilny. Taki groźny i mówi, co tu sobie myślicie, M-wordy. Oszaleliście, ocipiliście, tutaj jest Wu-Tang i rozpierdalamy was wszystkich, jedziemy z tym, nie? To naprawdę bardzo przekonujące i tam trochę się podśmiechuję teraz, ale fajnie wjechał też. Mastakilla chyba najlepsza zwrotka z tych dwóch płyt jest w tym Indyhood właśnie, ale pewnie Beat go ratuje, bo to wszystko tak bardzo napędza, że...
Tylko po to, żeby to był kawałek Wu-Tangu, a nie kawałek ryzy, który wrzucił na Wu-Tang zamiast na swoją solówkę. Tutaj ryza jest bardzo bykowy, jak tam Wielkie czoło, uszy jak Spock i Bounce to make a bitch cum in six minutes flat. No jakieś takie, że te swoje, takie świńskie rzeczy. Props dla niego za to. To jest, kurde, później jeszcze Soul Power, to... Sam Method Man by wystarczył na takim bicie, Benger by był, nie? Reszta niepotrzebna, no. No tutaj też mi się wydaje, że beat bardzo ratuje i tutaj jest, no... No tak, tak. Raperzy są dobrzy, beat jest dobry i...
To jest ta uliczna gadka, w której on był najlepszy, nie? Ja mógł tak częściej, no ja nie rozumiem tego, jak można tak od niechcenia zwroty rzucać, tak jak miał na poprzedniej płycie, no. Szczególnie, że to nie musi tych zwrotek rzucać nie wiadomo ile, nie? No to jednak na... No tak. Z dziesięciu typa, nie? Z dziesięciu typa, z wielką zaletą tego... tych dwóch nawet płyt Wu-Tangu jest to, że trwają po godzinie, nie? I to jest... 55 minut nawet. Wystarczająco. I nie półtorej, nie wiadomo ile, więc no kurde, no parę zwrotek to mógłby się chłop postarać. Tutaj na pewno w postaranku poszedł Jugod, bo napisał 157 linijek i ja się wyłączam gdzieś w połowie tego, co tutaj rapuje.
No i fajne, kurde, i to jest takie nieprzeszkadzające nawiązanie do tego klasycznego Wu-Tangu, nie? Bo i ten beat Trumastera, ale też w FMie te coś tam Killabiss, nie? Że jesteśmy Wu-Tangami i to jest zajebiste. I jak to jest fajnie zrobione, na fajnym bicie, to można tego słuchać. A jak to jest co drugi kawałek, że o, jesteśmy z Wu-Tangu, jesteśmy najlepsi, to tak jak na poprzedniej płycie Inspekta Deca na przykład, nie? Jak omawialiśmy. Za dużo tego gówna było i no wiemy, że jesteś z Wu-Tangu, nie? Ale raz na płytę, wiesz, gdzie przypomną o tym i stylowo to Method Man zazwyczaj zrobi, jakoś nawiązanie do Krym albo coś takiego, zajebiste to jest, no. No i też zauważ, że jesteśmy w połowie omawiania drugiej płyty, ja jeszcze mówiłem o tym na początku, ale... Nie ma tutaj przeładowania tymi pięcioprocentowcami. Są oczywiście, to Mastakilam ma chyba najwięcej takich wersów, że posługujemy się alfabetem i coś tam, ale nie jest tego za dużo.
No i Methodment znowu klasa, nie? Z tym, że... Coś tam... Wu-Tang jest tu zawsze, tak jak każde getto ma swoją taszę, nie? Nawet po polsku się rymuje, tylko z git. Kozaj. To jest słabszy kawałek. Trackmaster son beat wydziorał. Ja rozumiem pomysł, nie? I z tym, że tam pan Ice-T sobie śpiewa. Ale wyszło dziwnie, nie? W sensie takie jakby brakowało czegoś w tych bębnach, jakby to niedorobione było, jakby to był pomysł i mieli to dokończyć i zapomnieli. No takie kurde, no niedopracowane mi się to wydaje. Rozumiem pomysł, no bo to może na, nie wiem, na rapera typu, wiesz, Cameron albo coś takiego by zadziałało, a nie na nich, nie?
Tak, nie, nie, nie znam tekstu, no. No okej, dobra, no spoko. Okej. Nie no mówię, że wiem, że tylko dżingo bo jest dżingo bo jest coś tam dżingo all the way, nie? I tyle. Chyba to, ale nie, nie, nie, to, to jest nieśmieszne, głupi pomysł w ogóle, bez sensu, nie? No, tam jest jeszcze kawałek, tego pewnie nie słuchałeś, bo to jest jakiś tam bonus, który się nazywa The Wu z kolei, nie The W chyba. I też jest bardzo, bardzo solidny kawałaczek, wszyscy tam Dowożą, a nie sorry, to jest też The W, napisałem po polsku po prostu. Jest tam Method Man, jest tam GZA, jest tam Yugot i Rekwon. I generalnie w ogóle tutaj szczególnie na Iron Flag dużo kawałków jest w tym takim złotym składzie, że nie ma tego przeszkadzającego aż tak bardzo Mastakili, nie ma tych właśnie gości, no poza tym kawałkiem ryzy właśnie, ale często jest ta opcja, że jest
Tak, tak, tak. Nie ma tego efektu, że przytłacza cię album, bo musisz brnąć po siedem zolatek w każdym numerze, nie? Właśnie. I jeszcze do tego skity, jakieś wstawki, bridge'e. Nie, no te skity są, one nawet nadają klimatu, ale są tak wyważone, nie? Tyle, ile ma ich być, tyle jest. Bez przesady, nie? Tak, nie przeszkadzają. Fajnie. Mocne siedem ode mnie. No tak samo, siedem i pół nawet. Zajebiście się bawimy przy tej płycie, no. Świetne bity, flow, kurwa, no take flow tutaj jest niesamowite, no. No, także widzowie, pochwaliliśmy trochę Wu-Tang. Dla odmiany. A dawno nie było, bo często jesteśmy rozczarowani, ale w kolejnym Wu-Tang Special tak słodko nie będzie, bo się bierzemy za solówki Jugoda.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnik opowiada o płytaх The W i Iron Flag, analizując je w kontekście Wu-Tang Special.
Analiza muzyki i tekstu na The W, z uwzględnieniem roli gości i porównania z wcześniejszymi płytaх.
Porównanie stylu The W z wcześniejszymi płytaх, skupienie na zmianach w stylizacji i wybranych gościeх.
Analiza Iron Flag, skupienie na gościeх, raperzy i ich wersach, ocena jakości płyty.
Podsumowanie i refleksje na temat obu płytaх, skupienie na sentymentalej opowieści o pierwszej płycie i zakończenie rozmowy.
Rozmowa nad drugą płytą Wu-Tang, analiza rymów i flowów, refleksje na temat jakości utworów i porównanie z pierwszą płytą.
Płyty od chorego możecie kupować w serwisie iwoski.pl.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Płyty od chorego możecie kupować w serwisie iwoski.pl."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcast
Donejty: https://tipply.pl/@horrypaz
Koszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/
Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcast
SPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0
Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/
Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/
Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/
Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)
horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/
Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/
Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/
Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/
Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_
Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt