Mentionsy Mentionsy
Radiostacja Ratunkowa
Radiostacja Ratunkowa

Pielęgniarz w LPR. Rozmowa z Andrzejem Sawickim. Radiostacja Ratunkowa. Odcinek 9.

07.06.2025 ·1 godz 2 min

W tym odcinku Radiostacji Ratunkowej pasji, pracy w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym, roli CZAHa (członka załogi HEMS) w latającym ambulansie rozmawiamy z Andrzejem Sawickim. -------------------------------------------Będziemy bardzo wdzięczni za kciuki w górę oraz subskrypcje! --------------------------------------------Radiostacja Ratunkowa – tu medycyna spotyka się z rzeczywistością, a rzeczywistość bywa zaskakująca. Mówimy o ratownictwie, medykach i zdrowiu bez zadęcia, z niewielką dawką wiedzy i naszego doświadczenia. Czasem poważnie, czasem z przymrużeniem oka – bo w tym fachu humor to też element pierwszej pomocy.Wskakuj na pokład, nie musisz mieć tytułu doktora, żeby słuchać!------------------------------------------ Wesprzyj nas na Patronite: https://www.patronite.pl/radiostacja.ratunkowaSeminaria dla medyków - Krakowska Szkoła Ratownictwa: https://www.krakowskasr.pl Blog Ratownictwo i Edukacja: https://www.ratownictwoiedukacja.com.pl/blogSzkolenia z Pierwszej Pomocy: https://www.ratownictwoiedukacja.com.plFacebook: https://www.facebook.com/radiostacja.ratunkowaInstagram: https://www.instagram.com/radiostacja.ratunkowa/Nasz filmy montuje Ingenium Studio: https://www.instagram.com/studio_ingenium

Na pewno wszyscy wiedzą, jak to wyglądało. Natomiast nasza obecność, czyli członków załogi HEMS, że tak to zacznijmy określać, pojawiła się później. To chyba był rok 2001, ale mogę się oczywiście mylić. Jeszcze raz muszę podkreślić, to był pewnego rodzaju epizod całej historii lotnictwa w Tatrach. Ta nasza obecność tam była epizodyczna, tak to trzeba nazwać. Bo to trwało kilka lat w takiej konfiguracji typowego hemsu. Czyli jak jeszcze był SOKÓR, to lataliśmy w składzie takim, że oczywiście był

I w takim składzie lataliśmy wtedy, do katastrofy Sokoła. Jak się Sokół rozbił, to latała tam i dwójka, co spowodowało, że zaczęliśmy mieć duże ograniczenia. I ten skład... W masie. W masie, tak. W możliwościach, osiągach. I ten skład został okrojony do takiego, jaki jest cały czas do dzisiaj, czyli pilot, ratownik. Ratownik jako członek załogi HMC Lekarz. Wtedy jak był SOKÓŁ, zresztą to tak naprawdę nie ma znaczenia jaki był śmigłowiec, bo cały czas ta nasza obecność pod Tatrami w Tatrach nie ograniczała się tylko do działania w Tatrach. My tam wykonywaliśmy loty do wszelkich zdarzeń, do których latamy cały czas, czyli do zachorowań, wypadków na Podhalu i wszędzie tam, gdzie była potrzeba w promieniu działania HEMS-u, jak to dzisiaj jest.

Pielęgniarz w LPR. Chciałem tylko powiedzieć, że lataliśmy po prostu do wszystkiego. To podkreślić, bo to myślę, że jest ważne w tym czasie, że ten śmigłowiec wykonywał zadania takie, jak powinien wykonywać każdy śmigłowiec o statusie hemsu. Czyli wy, dopóki był SOKÓŁ, bo domyślam się, że z Mi-2 nie robiliście żadnych technik wysokościowych, to znaczy ratownicy TOBR zjeżdżali z Mi-2 do pacjenta?

Założenie było takie, czy to był SOKÓŁ czy Mi-2, że ten desant wykonują ratownicy TOBR. Jak był SOKÓŁ oczywiście było prościej, bo SOKÓŁ ma dużo większe możliwości, a my... Nie chcę ułożyć tu określenia uprawnienia, bo nikt wtedy się nad tym nie zastanawiał. Natomiast niektórzy z nas posiadali pewne umiejętności, które albo były wykorzystywane, albo nie. Jeśli była taka konieczność w przypadku lotu w Sokołem, jeśli była taka konieczność, potrzeba, żeby ten nasz ratownik dostał się do poszkodowanego sprawniej i szybciej, to wykonywaliśmy. Jeśli ratownicy TOPR-u uznali, że nie,

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.