Wybór KRS i chaos proceduralny. Padają zarzuty o naruszenie prawa i RODO
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka.
Tego prawnie nie ma, to nie istnieje. Ani prawo ustroju sądów powszechnych, ani przepisy dotyczące Sądu Najwyższego, czy Naczelnego Sądu Administracyjnego, czy Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, Czy odnoszące się do sądów wojskowych, czy wreszcie ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa nie przewiduje kompetencji zgromadzeń sędziowskich do opiniowania członków Krajowej Rady Sądownictwa, czy kandydatów właściwie na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Oznacza to, że na zgromadzeniach sędziowskich tego rodzaju kwestia nie powinna Padają zarzuty o naruszenie prawa i RODO.
Bo mówimy o organach państwowych. Sądy są państwowe z natury rzeczy. Zgromadzenia sędziowskie też są państwowe. A zgodnie z artykułem 7 Konstytucji organy państwowe, a takimi są zgromadzenia sędziowskie, działające na podstawie ustawy, mogą działać tylko W takim zakresie, w jakim ustawodawca to przewidział. Skoro tego nie przewidział, to tego rodzaju opiniowanie jest formułą kompletnie pozaprawną, pozbawioną znaczenia prawnego, a co więcej z uwagi na to, że sędziowie, także ci, którzy organizują te Zgromadzenia na przykład prezesi sądów są objęci odpowiedzialnością dyscyplinarną, pojawiają się tego rodzaju głosy.
Nie da się przeprowadzić tego procesu. Bez przetwarzania danych osobowych sędziów, którzy mają w nim brać udział. A sędziowie niezależni, czy to ze Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, czy to inni, oczywiście nie wszyscy, ale duża grupa z tej sześćdziesiątki poskładała do prezesów sądów, którzy organizują tego rodzaju Proses opiniowania sprzeciwy co do tego, ażeby ich dane osobowe były przetwarzane. Taka ciekawa sytuacja ma miejsce na przykład w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, gdzie Pan Prezes wyznaczył zgromadzenie na dzisiaj, na godzinę 14.
I wedle mojej wiedzy... Co najmniej kilka, może już kilkanaście sprzeciwów od kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa wpłynęło do tego sądu, do prezesa tego sądu. Ci kandydaci sprzeciwiają się temu, żeby w ogóle O nich rozmawiano, przetwarzając ich dane osobowe na tych zgromadzeniach. Jest to choćby z naszego zarządu pan sędzia profesor Paweł Czubik, kandydat na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Jest nasz orzecznik pani sędzia Grąsior-Majchrowska, jest legalny zastępca orzecznika dyscyplinarnego pan sędzia Radzik, czy ja, czy jeszcze inne osoby. W związku z tym uważamy, że jeżeli to będzie miało miejsce, to będzie to miało miejsce, będzie tego ciąg dalszy.
Będzie zaangażowany w to prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, bo tego tak... Nie zostawimy nie tylko w odniesieniu do NSA, ale do każdego innego sądu w Polsce, który będzie bezprawnie, bo wbrew naszej woli, posługiwał się naszymi danymi osobowymi i przetwarzał je. A chodzi o to, żeby po prostu było zgodnie z prawem, legalnie, a nie żeby robić jakąś ustawkę polityczną, bo przecież to wszystko bierze się z tego, że ktoś... Nielegalne przepisy.
I prowadziły do tworzenia nielegalnej Krajowej Rady, która podobno nielegalnych sędziów, czy też neosędziów, jak to brzydko oni określają, produkowała. No teraz będzie legalna, bo stworzymy taką zasłonę dymną. To nie, nie dajmy się zwariować. Przecież to jest aż nadto czytelne i nie godzi się, żeby jakikolwiek sędzia w tym brał udział. To jeszcze jeden element, a po prostu sędziów poruszmy, czyli sędzia sądu w Nysie, ad hoc pan sędzia Mariusz Ullman, który od mniej więcej roku został postanowiony przez Jeszcha Adama Bodnara na stanowisku rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, chociaż nie do końca zgodnie z prawem tą
To, co Adam Bodnar zrobił, to było usiłowanie nieudolne. Chciał z sędziego Ulmana zrobić rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. W sytuacji, kiedy jest nim Piotr Schab i Piotr Schab żyje, ma się dobrze, kadencja mu się nie skończyła, nie umarł w związku z tym. Jest cały czas legalnym rzecznikiem dyscyplinarnym, sędziów sądów powszechnych. Pan Wolman był przez jakiś czas uzurpatorem. Wydał z siebie jakieś kilka komunikatów, takich pomruków, z których wynikało, że on się czuje legalny i będzie Wykonywał pracę rzecznika, a następnie złożył rezygnację. Więc to po pierwsze dość humorystyczne zachowanie. Nawet nie wytrwał na tym stanowisku, na którym podobno uważał, że legalnie zasiadł.
No może się komuś nie podobać, może kogoś razić, może to być nieprzyjemne. Osobiście dla pana sędziego tego, czy jakiegokolwiek innego. No ale stanowił uzasadnienie wniosku i oczywiście się nie wypowiadam, bo skoro wpłynął wniosek, no to to musi zostać rozpoznany i zakładam, że sąd w Nysie już to zrobił albo zaraz to zrobi. No i pan sędzia Wólman będzie dalej orzekał w tej sprawie albo nie. W mojej ocenie lepiej dla wszystkich, także i dla I dla tego oskarżonego, ale i dla pana sędzia Kowulmana lepiej by było, żeby on się zajął tym, czym się na co dzień zajmuje, bo jak wynika ze strony internetowej, jest to sędzia, który zajmuje się wykonawstwem w sprawach karnych i niech on tam sobie rozkłada te grzywny na raty czy zamienia jedną karę.
Morawiecki zgodził się pod naciskiem Unii Europejskiej, będąc wtedy premierem na to, żeby zlikwidować Izbę Dyscyplinarną. A teraz, kiedy rządził najpierw Bodnar, a teraz Żurek, no i oczywiście pan premier Donald Tusk, no jest tak, że nie powołano skutecznie sądów dyscyplinarnych, bo... Bo powołano sędziów dyscyplinarnych bez wymaganej zgody Krajowej Rady Sądownictwa. No i niestety bezkarność rozzuchwala. Trzeba przywrócić normalne zasady. Sędziowie są takimi samymi obywatelami jak wszyscy inni. Może w innym trybie, ale tak samo za to, gdy błądzą, powinni odpowiadać. O czym mówi Łukasz Piebiak, sędzia oraz doktor nauk prawnych w Stowarzyszeniu Prawicy dla Polski.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sędzia i doktor nauk prawnych Łukasz Piebiak omawia nowy wybór Krajowej Rady Sądownictwa i procedury wyborcze.
Analiza sytuacji sędziów, którzy sprzeciwiają się przetwarzaniu danych osobowych podczas zgromadzeń wyborczych.
Kwestia etyczna i prawna dotycząca sędziego Mariusza Ullmana, który jest uzurpatorem stanowiska rzecznika dyscyplinarnego.
Analiza sytuacji sędziego Mariusza Ullmana i propozycje dotyczące sankcji dyscyplinarnych dla sędziów.
Krytyka sytuacji sądownictwa dyscyplinarnego w Polsce i propozycje naprawy.
Podziękowania za rozmowę i podsumowanie tematów omawianych przez Łukasz Piebiak.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka.