Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Woś kontra Sommer. Zderzenie liberalnej i socjalnej wizji państwa w Radiu Wnet

13.01.2026 ·50 min 50 s

Czy płaca minimalna chroni najsłabszych, czy wypycha ich z rynku pracy? Spontaniczna debata w Radiu Wnet odsłoniła głęboki spór o rolę państwa i granice wolnego rynku.Zderzenie dwóch wizji państwa i rynku pracySpontaniczne wejście Rafała Wosia do studia Radia Wnet zamieniło rozmowę o bieżącej polityce w pogłębioną debatę o fundamentach ładu społeczno-gospodarczego. Z jednej strony wybrzmiała wizja liberalna, reprezentowana przez Tomasza Sommera, z drugiej – wizja socjalna i solidarna, której bronił Rafał Woś. Całość moderował Łukasz Jankowski, porządkując argumenty i przywołując dane z polskiego doświadczenia ostatnich lat.Punktem zapalnym była propozycja likwidacji płacy minimalnej, zgłaszana przez część środowisk prawicowych. Dyskusja szybko wyszła jednak poza jeden instrument polityki gospodarczej, dotykając pytania o rolę państwa, godność pracy i granice wolnego rynku.

Czas po prostu dać Polakom wolność, dać Polakom możliwość prawdziwego rozwoju, a nie w komunistycznym łagrze. Dobrze, czyli 36 lat mieliśmy komunistyczny łagier, to nie wiem co o PRL-u powiedzieć w takim wypadku. Podobno najweselszy barak w tym łagrze. No dobrze, ale to PRL-a, trzecia RP była gorsza, lepsza? No smutniejsza była, smutniejsza, taka jakaś smutna, nie? A ekonomicznie już poważnie? Nie, no ekonomicznie oczywiście po tym jak powstała ustawa Wilczka, która rzeczywiście była najbardziej wolnościową ustawą w Europie, to potem już tylko trwała recydywa komuny. No i taka jest prawda. I ona się zwiększa z dnia na dzień. Dobrze, a pod rządami tej ustawy Wilczka, ile mieliśmy bezrobocia?

Proszę pamiętać... Ile było bezrobocia po ustawie Wilczka? Za PRL-u mieliśmy zero bezrobocia, bo każdy musiał, bo był obowiązek pracy, a tak naprawdę bezrobocie było niebotyczne, bo nic się nie produkowało, co miało sens produkować. Ale natychmiast, jak wprowadzono ustawę Wilczka, nie wiem, czy pan pamięta, ten rok, 89, nagle ruszyła się przedsiębiorczość stragany, towar wjechał, ja sobie kupiłem jakieś buty pierwsze, pierwsze jakieś takie o jakimś sensownym kształcie i tak dalej, i tak dalej. I fajnie by było zrobić to jeszcze raz. Ale czy jest taka potrzeba? Tak, no żeby... Ale dla kogo fajnie? No dlatego, żeby się pan ucieszył i żeby po raz pierwszy od 40 lat pańskie tezy były sprawdzone w praktyce, no ja dziękuję, to znaczy pewni... Pewne pomysły gospodarcze powinny zostać tam...

Gdzie są, czyli w strefie fantazji. Znaczy no, dajmy ludziom wolność, niech zdecydują, co będą robić. Jak weszła ustawa Wilczka w grudniu 1988 roku, to wtedy nagle okazało się, że jednak bardzo wielu ludzi chce skorzystać. Nie wszyscy, ale większość chciała skorzystać. Przypomnę panu, że ustawa Wilczka została wprowadzona przez rząd Mieczysława Rakowskiego, który nie był jako żywo rządem, w którym ludzi pytano o zdanie. Wie pan, teraz też się nie pyta ludzie o zdanie. Jeżeli by pan zapytał ludzi o zdanie, czy chcą płacić podatki w takiej wysokości, jak obecnie płacą, to większość by powiedziała, że nie chce. Jednakowoż demokratyczna legitymacja wszystkich rządów po roku 1989 była większa niż rządu Mieczysława Rakowskiego. Ale wybory za PRL-u też były i też było bardzo dużo ludzi, którzy uczestniczyli w tamtych wyborach i głosowali na tą Zjednoczoną Partię Rolniczą wraz z sojusznikami.

Tak niestety było. Ale znamy te wybory? Nie, nie znamy. Teraz, drogi doktorze, troszeczkę już podkolizował. Nie, nie, ja pamiętam, pamiętam jak było. I co więcej, powiem panu więcej. Jak pan sobie przypomni, to i frekwencja nie była odbiegająca od obecnej. Ale czekaj, czekaj, to teza jest taka, że wybory w PRL-u były tak samo wolne w czasie RP? Nie, nie było, nie było oczywiście tak samo wolne, ale były wybory, legitymizowali się przez wybory i tyle samo ludzi chodziło na te wybory. I to była skuteczna legitymacja, taka sama jak ma obecny rząd? Przez 40 lat rządzili. Ale chyba nie dzięki wyborom. Tylko dzięki monopolowi na przemoc. Dzięki monopolowi na przemoc. Niestety my w Polsce też zaczynamy powoli dochodzić do tego, żeby tego typu sytuacja zaistniała. No bo już w Rumunii zaistniała, we Francji zaistniała, w Niemczech zaistniała, w Austrii zaistniała.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.