Woś kontra Sommer. Zderzenie liberalnej i socjalnej wizji państwa w Radiu Wnet
Czy płaca minimalna chroni najsłabszych, czy wypycha ich z rynku pracy? Spontaniczna debata w Radiu Wnet odsłoniła głęboki spór o rolę państwa i granice wolnego rynku.Zderzenie dwóch wizji państwa i rynku pracySpontaniczne wejście Rafała Wosia do studia Radia Wnet zamieniło rozmowę o bieżącej polityce w pogłębioną debatę o fundamentach ładu społeczno-gospodarczego. Z jednej strony wybrzmiała wizja liberalna, reprezentowana przez Tomasza Sommera, z drugiej – wizja socjalna i solidarna, której bronił Rafał Woś. Całość moderował Łukasz Jankowski, porządkując argumenty i przywołując dane z polskiego doświadczenia ostatnich lat.Punktem zapalnym była propozycja likwidacji płacy minimalnej, zgłaszana przez część środowisk prawicowych. Dyskusja szybko wyszła jednak poza jeden instrument polityki gospodarczej, dotykając pytania o rolę państwa, godność pracy i granice wolnego rynku.
Tylko tych ludzi, którzy zarabiają właśnie na poziomie 4806 zł. Zarówno nazwisko Plater, nazwisko Grotger i nazwisko Traugut też nie są piastowskie. Trudno tym trzem osobom i wielu innym odmówić polskości. Ale ja nie odmawiam tym osobom polskości. Pytam pana Brauna, czy on... on i pana Fritza, czy oni działają w interesie polskiego pracownika? Bo z tego, co mówią, to chyba nie. Ja nie jestem oczywiście tutaj w imieniu Grzegorza Brauna, broń Boże, natomiast mogę odpowiedzieć, myślę, że w duchu takim, w którym on by odpowiedział, że naprawdę najsłabsi ludzie muszą mieć dostęp do rynku pracy i nie może być tak, że jakaś banda... komunistów z uwagi na jakieś tam wymysły związkowo-syndykalistyczne, nie wiadomo jakie, ogranicza tym najsłabszym możliwość pracy i możliwość zarabiania.
To jest naprawdę straszne, że tym najbardziej wrażliwym ludziom, którzy mają różne problemy, ogranicza się możliwość działania właśnie przez tego typu etatystyczne wynalazki. Dzięki tej etatystycznej polityce tym ludziom... Praca realna tych ludzi wzrosła w ostatnich 10 latach o 25%. Realna. Natomiast nie było czegoś takiego jak prawica u władzy. To byli jacyś tacy socjalisto-syndykaliści. No i chwała Bogu. Jak to nie prawica, gdyby to nie była prawica, to Grzegorz Braun by im Paktu Sęskiego nie proponował. Pakt synacki jest skierowany do tej grupy w PiS-ie domyślnie, bo generalnie jeżeli będzie pakt synacki, jeżeli coś takiego dojdzie do skutku, bo teraz Jarosław Kaczyński kaprysi z tego, co widziałem ostatnio.
I szczęść Boże. Ja myślę, że tak nie będzie. Jest teza, jest antyteza. Nie wiem, czy będzie z tego synteza, chyba syntezy nie będzie. To Tomasz Sommer, Rafał Wojt, który był współgospodarzem, bo żeśmy zabrali, okradliśmy cię z audycji. Ja cię okradłem. Tak było właśnie. Wyspowiadam się dzisiaj przed tym. Fałszywa skrucha jest jednym z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, podobnie jak wstrzymywanie zapłaty pracownikowi. Tego drugiego nie robiłem nigdy. A bumelowanie pracownikowi w pracy to... Pan ma, widzę, bardzo słabą znajomość katechizmu kościoła katolickiego. Bardzo dobrą mam i wydaje mi się, że bumelowanie to jest forma oszustwa jak najbardziej. Jest to też bardzo ciężki grzech. Następna rozmowa może być o kościele katolickim i nauce społecznej kościoła. Nie, to...
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy płaca minimalna chroni najsłabszych, czy wypycha ich z rynku pracy? Spontaniczna debata w Radiu Wnet odsłoniła głęboki spór o rolę państwa i granice wolnego rynku.
Zderzenie dwóch wizji państwa i rynku pracy
Spontaniczne wejście Rafała Wosia do studia Radia Wnet zamieniło rozmowę o bieżącej polityce w pogłębioną debatę o fundamentach ładu społeczno-gospodarczego. Z jednej strony wybrzmiała wizja liberalna, reprezentowana przez Tomasza Sommera, z drugiej – wizja socjalna i solidarna, której bronił Rafał Woś. Całość moderował Łukasz Jankowski, porządkując argumenty i przywołując dane z polskiego doświadczenia ostatnich lat.
Punktem zapalnym była propozycja likwidacji płacy minimalnej, zgłaszana przez część środowisk prawicowych. Dyskusja szybko wyszła jednak poza jeden instrument polityki gospodarczej, dotykając pytania o rolę państwa, godność pracy i granice wolnego rynku.