Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

„Ukraińcy grają jak Trump”. Mocna diagnoza Józefa Orła

09.06.2026 ·25 min 7 s · 7 rozdziałów

– Ukraińcy grają twardo i kierują się własnym interesem – ocenił dr Józef Orzeł. Prezes Klubu Ronina uważa, że ostatnia decyzja Wołodymyra Zełenskiego pokazuje, iż Ukraina już przygotowuje się do walki o wpływy w regionie po zakończeniu wojny. 

0:01 · Wprowadzenie i omówienie sytuacji z Ukrainą 3

Jaki cel chce Ukraina osiągnąć? Do czego zmierza? I mamy taką główną linię komentatorską, że co tamta Ukraina straciła połowę ludności, Nie w wyniku wymordowania przez Rosjan, ale emigracji, a też te 20% zajęte przez, 20% Ukrainy przez Rosję. Tam przecież nie wszyscy uciekli, dużo ludzi zostało. Po drugie, kompletnie gospodarczo zniszczona, infrastrukturalnie zniszczona, moralnie zniszczona wojna niszczy ludzi. No to czym się tu przejmować?

Będziemy mieli słaby kraik, trochę większy od Polski, z dobrą ziemią. Będziemy tak pomagać, jak będziemy chcieli i podporządkujemy sobie tę Ukrainę albo chociaż będziemy jej partnerami. I tyle. I w ogóle nie wiadomo jakby po co. Będziemy partnerami i co? Co zbudujemy? Jak wobec Unii Europejskiej? Jak wobec Berlina? Jak wobec Rosji? To może być jasne. Jak wobec Skandynawii? Też to będą przejazne stosunki. Ale co wobec Unii? I jak wobec Ameryki? Czyli wobec naszego głównego sojusznika, który nie bardzo się spieszy z tym sojuszowaniem i który raczej, jeśli chodzi o armię konwencjonalną, się oddala.

Ten scenariusz jest niedorosły, niedokończony, niedojrzały i nie pokazuje tego, czego Ukraina chce i co może zrobić. Otóż ten zniszczony kraj będzie miał Największą armię w Europie gotową do walki. Co jest plusem i minusem dla tego państwa? Minusem, bo nie wiadomo co z tymi żołnierzami zrobić. To nie jest takie proste. Oto niech idą do domu, a im się tam miejsce pracy zorganizuje, albo da się kasę z Unii. Pamiętamy Rosję po wojnie z Afganistanem chociażby. Albo armię rosyjską w 1917 roku, jak powróciła i wpadła w ręce raczej bolszewików.

4:49 · Analiza decyzji prezydenta Zelenskiego 1

Jak to ma być? Teraz jak rozumiem najsilniejsza armia, czy już jest, albo przynajmniej taka, która jest w stanie walczyć z Rosją, to... O której armii mówisz? Ukraińskiej. To czy naszych żołnierzy szkolą? Nie, bo nasi się nie dają szkolić. To powinien być... Zdarzają się szkolenia, zdarzają się ćwiczenia, ale nie ma systemowego szkolenia takiego, w którym się pokazuje zmiany w organizacji wojska, w sposobie dowodzenia, w sposobie komunikacji i sposobie walki, a także w sprzęcie, którym się walczy i jak się walczy. Na Ukrainie robią to nie tylko Ukraińcy, ale wielu przedstawicieli Armii Zachodu.

10:51 · Przemyślny biznes Ukrainy i polityka historyczna 1

Jedyne co rząd Tak jak w Ameryce. Najpierw produkcja, potem polityka rządowa, potem podatki. Ale najpierw pomoc, jeśli to jest sensowne. A u nas odwrotnie. Tak jak w Unii Europejskiej. Cała masa tych procedur biurokratycznych i tak dalej. I nie da się przez to przebić, ponieważ jeszcze się nie opłaca ta produkcja. Jest taka głupia odpowiedź Monowska czy tych urzędników wojskowych. No ale po co mamy zamawiać tych dronów tam na tysiące czy na miliony? Przecież nie prowadzimy żadnej wojny. Problem polega na tym, że nasz przeciwnik Rosja tę wojnę prowadzi.

14:24 · Zmniejszona armia rosyjska i jej wpływ 1

Żołnierze są ważni. Po prostu Ukraina gra, Rosja też, na wykończenie armii rosyjskiej pod względem zasobów ludzkich. I osiąga już swój cel. Jedni mówią, że od grudnia, drudzy, że od stycznia lub lutego. Ukraina tyle żołnierzy rosyjskich wyłącza na froncie z walki, że cała akcja rekrutacyjna przynosi mniej, czyli od paru miesięcy zmniejsza się liczba żołnierzy rosyjskich na froncie. Pod koniec roku to będzie odczuwalne. Wtedy się okaże, że tych żołnierzy rosyjskich jest mniej o jakieś pięćdziesiąt, osiemdziesiąt tysięcy. To już jest coś. Tylko jeszcze tutaj dopytam, ale ile faktycznie jest to tych żołnierzy stricte rosyjskich, czyli po prostu Rosjan, a ilu tam jest jakiś Buriatów, Czeczenów?

18:45 · Podsumowanie i propozycje dla Polski 3

A w dodatku ta armia pozwoli Ukrainie na zadanie nam bardzo mocnego ciosu. Otóż, gdyby Polska Zebrała się w sobie. No nie bardzo można na to liczyć. I zaczęła twardą akcję polityczną, dyplomatyczną budowania obronnego bloku Międzymorza, tak od Skandynawii do Bułgarii powiedzmy w uproszczeniu. To wtedy Byłaby tego liderem, gdyby pokazała tym krajom, że nie dosyć można się wspólnie obronić przed Rosją, z jakimś tam biznesem z armią ukraińską, pewnie trudnym, ale dałoby się to zrobić.

Także, który będzie odstraszał Rosjan. Wyobraźcie sobie na przykład, że budujemy wspólne centrum rakiet dalekiego zasięgu, jak mówi Bartosiak, broni długiej ręki. I nie to, że Ukraina wysyła codziennie 5 rakiet balistycznych w głąb Rosji i 50 dronów, tylko Wszystkie te kraje potrafią wysłać codziennie tysiąc dronów i sto rakiet balistycznych. Przecież tego Rosja by nie wytrzymała. Więcej z taką bronią w ogóle by niczego nie zaczęła. To jest najlepsze ustraszanie klasy wręcz broni jądrowej, jeśli wymyśleć takie wspólne działanie. Ostatnie zdanie. Ukraina postanowiła,

Że ona tego Międzymorza nie potrzebuje. Ona sama własną armią da gwarancję Bałtom. Być może wyśle tam kilkanaście tysięcy żołnierzy. To wystarczy do obrony tych krajów, bo Rosji nie stać na to, żeby tam wysłać sto tysięcy żołnierzy, bo musieliby ich dać z frontu ukraińskiego, a wtedy Ukraińcy pójdą do przodu. Czyli Ukraina może Rosję chować i na swoim froncie, i w krajach bałtyckich. Czyli podsumowując po raz kolejny, nasze elity czy nasi decydenci popełnili taki błąd, że uznali, że wdzięczność powinna być walutą, która się przełoży na politykę, jak pomoc była ogromna. A Ukraińcy to twardy biznes. A Ukraińcy kierują się swoimi. Czyli zostaliśmy wykiwani.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.