„Ukraińcy grają jak Trump”. Mocna diagnoza Józefa Orła
– Ukraińcy grają twardo i kierują się własnym interesem – ocenił dr Józef Orzeł. Prezes Klubu Ronina uważa, że ostatnia decyzja Wołodymyra Zełenskiego pokazuje, iż Ukraina już przygotowuje się do walki o wpływy w regionie po zakończeniu wojny.
To jest minus tej armii. Plus jest taki, że może ona być gwarantem pokoju na wschodniej flance. Może być używana do obrony na przykład najsłabszych miejsc. Mołdawia, Bałtowie, a może rozwiązać problem Białorusi. Może być używana w różnych miejscach na świecie i proszę się nie dziwić, bo już jest. To są nieduże grupki żołnierzy po kilkudziesięciu na przykład w różnych krajach Azji albo Afryki, gdzie pomagają tam różnym państwom, armiom rządowym walczyć z jakimiś przeciwnikami. Za pomocą nowoczesnych technik. A w Polsce? Czy szkolą naszych żołnierzy za pomocą tych nowoczesnych technik?
Jak nie ma ciągłości zamówień i to jest pewnie... Otóż to. Ktoś musi to zamawiać. Kto powinien pierwszy zamawiać? Armia. Ministerstwo Obrony Narodowej. Polska Grupa Zbrojeniowa powinna w tym uczestniczyć. A nie zamawia po co? Bo jest hermetyczny świat, mają swoich, tak jak w tym wszystkim... Mają swoje czołgi Abramsy i po co mają tam się bawić w jakieś drony, drobiażdżki, jakieś zabawki na komunijne. A także przeszkadza tu ta niebywała biurokracja, masa procedur, kontrola służb i tak dalej. Gdyby popatrzeć na to, dlaczego Ukraińcom się udało, no to właśnie dlatego, że w tym sektorze, którego nie było, który został stworzony od zera w jakichś garażach, tam nie było żadnej regulacji, po prostu.
Pewnie go czasem i zmieniają, ale pracują nad nim, nad uskonaleniem sprzętu. I kiedy to pasuje takiej jednostce wojskowej, czy chodzi o drony, czy chodzi o buty, Czy chodzi o kubraczki, czy o samochody dostawcze, to ta jednostka je kupuje swojego budżetu. A skąd ona ma ten budżet? A ona go ma z rządu, z Ministerstwa Obrony. A skąd, jak to Ministerstwo Obrony ocenia, że trzeba dać tyle, a tyle tej jednostce, a innej mniej albo więcej? Z bardzo brutalnego kryterium, która jednostka ilu Rosjan zabiła. Po prostu. I tu nie sprzęt jest ważny, nie czołgi, które zniszczone, nawet nie samoloty.
Że ona tego Międzymorza nie potrzebuje. Ona sama własną armią da gwarancję Bałtom. Być może wyśle tam kilkanaście tysięcy żołnierzy. To wystarczy do obrony tych krajów, bo Rosji nie stać na to, żeby tam wysłać sto tysięcy żołnierzy, bo musieliby ich dać z frontu ukraińskiego, a wtedy Ukraińcy pójdą do przodu. Czyli Ukraina może Rosję chować i na swoim froncie, i w krajach bałtyckich. Czyli podsumowując po raz kolejny, nasze elity czy nasi decydenci popełnili taki błąd, że uznali, że wdzięczność powinna być walutą, która się przełoży na politykę, jak pomoc była ogromna. A Ukraińcy to twardy biznes. A Ukraińcy kierują się swoimi. Czyli zostaliśmy wykiwani.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dr. Józef Orzeł omawia sytuację z Ukrainą, wskazując na konflikt polityczny w Polsce i trudności w podejmowaniu decyzji.
Orzeł analizuje decyzję prezydenta Zelenskiego i jej konsekwencje dla relacji z Polską, podkreślając rywalizację o liderstwo po wojnie.
Orzeł omawia strategię Ukrainy, jej armię i przyszłe możliwości, wskazując na konieczność współpracy z Polską.
Orzeł omawia przemyślny biznes Ukrainy i konsekwencje polityki historycznej, podkreślając konieczność współpracy z Polską.
Orzeł analizuje zmniejszenie sił rosyjskich na froncie ukraińskim i konsekwencje dla Europy Zachodniej.
Orzeł podsumowuje sytuację i propozuje strategie dla Polski, w tym budowanie obronnego bloku Międzymorza.
Podsumowanie i dziękowania zakończone na notatkę o pogodzie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Ukraińcy grają twardo i kierują się własnym interesem – ocenił dr Józef Orzeł. Prezes Klubu Ronina uważa, że ostatnia decyzja Wołodymyra Zełenskiego pokazuje, iż Ukraina już przygotowuje się do walki o wpływy w regionie po zakończeniu wojny.