Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Turcja wobec napięć wokół Iranu. „Ankara chce być negocjatorem, nie stroną konfliktu"

28.02.2026 ·11 min 3 s

Turcja niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń w Iranie. Choć pojawiły się spekulacje o możliwym zaangażowaniu Ankary, władze zdementowały doniesienia o operacji lądowej. 

Przechodzimy się proszę Państwa do Stambułu, gdzie jest już z nami na łączach Pani Katarzyna Kanner, nad 10 lat mieszkająca w tym wyjątkowym mieście, zajmująca się organizacją turystyki biblijnej. Dzień dobry Pani. Dzień dobry. No to mówimy o Iranie i jeżeli mówimy o Iranie i o regionie, to oczywiście mówimy o Turcji, ponieważ Turcja jest wielkim aktorem regionalnym, któremu absolutnie nie jest obojętne to co dzieje się u jej wschodniego sąsiada, ponieważ dwa kraje ze sobą... Ze sobą sąsiadują i no również Turcja, władze tureckie uważnie przyglądają się temu, co dzieje się w Iranie.

W ostatnich dniach była taka spekulacja nawet, która później została zdementowana przez władze tureckie, jakoby Turcja także miała brać udział w tej potencjalnej ofensywie, która dzisiaj się skonkretyzowała. No ale właśnie, co mówi się w Stambule, co mówi się w Ankarze na temat dzisiejszych wydarzeń? No my też z wielkim napięciem, my tak mówiąc tożsamym się oczywiście też z mieszkańcami tutaj tego kraju spoglądamy stronę Teheranu, stronę Iranu. No tym bardziej, że właściwie tak jakbyśmy spojrzeli też na ludność tego kraju, to połowa z nich to są właściwie pochodzenia tureckiego. Także już nawet myśląc o tym, że gdyby faktycznie doszło do jakiejś takiej długoskalowej, pełnoskalowej wojny, to by znowuż oznaczało ogromną falę migracyjną tutaj, która napłynęłaby na obszar Turcji.

Więc to takie są lęki od strony po prostu zwyczajnych mieszkańców. Natomiast no Turcja, no tak jak tutaj właśnie pan to już podkreślił, były tam takie ploteczki, ploteczki, że się być może zaangażuje, dlatego że Turcja chciałaby no też jak gdyby zadeklarować, że jest po stronie oczywiście Stanów Zjednoczonych, po stronie Izraela, pomimo tego, że z Izraela w ostatnich dniach, tygodniach takie dziwne komunikaty właśnie wychodziły, że Utożsamiana jest Turcja na równi. Jak gdyby przedłużenie Iranu, czyli wróg Izraela. No niemniej na ten moment, tak jak pan to już powiedział, to zostało zdementowane. Nie planowana jest żadna operacja lądowa w stronę Iranu. Turcja chciałaby wręcz mieć taką pozycję pewnego, można nawet powiedzieć, negocjatora, żeby uspokoić to wrzenie.

No co prawda, loty tymczasowo do Teheranu zostały odwołane. No do Tel Awiwu to wiemy, że już długi czas nie można latać, pomimo tego, że to była zawsze gorąca linia. My tu mieliśmy, no bo troszeczkę ponad godzinę mamy lot na przykład do Tel Awiwu i tych lotów co najmniej z pięć, sześć dziennie było do wyboru, a już od dłuższego czasu nie można tam latać. No teraz od piątku zawieszono do Teheranu, ale w tym przypadku to myślimy, że to jest naprawdę tylko takie czasowe, żeby po prostu tą granicę taką powietrzną Jakoś pozamykać, zabezpieczyć też ludność cywilną. Tak, więc Turcja chce być neutralna i ewentualnie pomóc w negocjacjach. Takie jest aktualne stanowisko. Nie opowiadanie się po żadnej stronie.

Pomimo tego, że gdybyśmy tak gdzieś na ulicę wyszli, jak na przykład były te ataki na gazę, no to bardzo dużo, bardzo dużo tych palestyńskich flag, więc gdzieś tam wrzało na różnych uliczkach różne protesty propalestyńskie, czyli jeżeli propalestyńskie, to antyizraelskie. Natomiast jednak zdecydowanie od strony takiej powiedzmy państwowej, urzędowej Turcja chce trzymać taką neutralność. Jeżeli chodzi o te stosunki, ponieważ o tym, że te stosunki turecko-izraelskie są fatalne, to wiemy już od dawna. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan atakuje kiedy może władze w Izraelu. Już najróżniejsze epitety były stosowane, aby określić Benjamina Netanyahu.

Natomiast te stosunki turecko-irańskie, one są troszkę bardziej chyba subtelne. No, ale to może nie powinnam dużo tutaj też tak na złączach mówić, ale nawet te izraelskie też nie są takie czarno-białe, jakby nam się wydawało. Tak jak mówiłam o tych bardzo licznych lotach wcześniej, no to znaczy się, że i wymiana handlowa, i wielka różna inna, już nie mówiąc o sprzedawaniu też broni, tak mówiąc po prostu, jeśli chodzi o Izrael. Więc to nie jest tak, że to jest zupełnie jakaś taka bariera totalna między Izraelem, Ale odnośnie właśnie odnośnie Teheranu, no jest to na tyle też subtelne, dlatego że no tutaj Turcja jest republiką świecką, ale wiemy, że religią dominującą jest islam, ale zdecydowanie nie taki islam, jaki jest propagowany w Iranie.

To po pierwsze. Po drugie, Names mentioned in English. Oprócz perskiego jest po prostu praktykowany nadal język turecki, tak więc ogromna populacja, która się utożsamia właśnie też z Turcją, więc stąd jest to takie właśnie złożone. Czyli rozumiem, że Turcy, Irańczycy się lubią, jeżeli mówimy o takich stosunkach na poziomie narodowym. Ależ oczywiście.

Tak, jest bardzo dużo. Chociażby na przykład wymiany, jeśli chodzi o uniwersytety, jeśli chodzi o... Mój mąż akurat zajmuje się archeologią, sztuką, takimi dziedzinami, to na uniwersytecie bardzo przemieszana ta młodzież była za jego czasów, ale nadal też jest. Więc na zasadzie takiego po prostu bratniego narodu. Więc nawet z tego względu trudno byłoby sobie taką inwazję lądową wyobrazić. Trudno sobie wyobrazić taką inwazję, ale trzeba jednak pamiętać także, że Turcja pozostaje członkiem NATO. Zresztą też w tym kontekście te sygnały, które ostatnio płynęły ze strony Izraela, że de facto Turcja powinna już być postrzegana jako kraj wrogi.

No więc tutaj bardzo już długi czas trwa, jak gdyby taka agitacja. Przeciwko Izraelowi, więc można zobaczyć gdzieś tam nawet jakieś murale, gdzie ten Netanyahu jest już prawie że powieszony i Izrael jest uważany za największego wroga, czyli gdzieś tam przy gruncie to te wrzenia takie są. Natomiast jednak nie pozwala sobie Turcja na żadną jakoś silniejszą tak oficjalnie reakcję, oprócz tego, że Po prostu jakieś tam gdzieś tam komentarze w mediach. Pan prezydent Recep no się tam powiedzmy ustosunkuje i też jakimiś epitetami Izrael, że tak powiem, opluje, tak? Natomiast no żadnych takich faktycznie jakichś decyzji, które miałyby no ten spokój naruszyć między Turcją a Izraelem.

Rzeczywiście te interesy turecko-izraelskie, one są sprzeczne w wielu miejscach. Ostatnio w Afryce, w rogu Afryki, nieprzypadkowo w Adizabiebie najpierw pojawił się prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, a dosłownie tydzień później pojawił się prezydent Izraela, Izak Herzog. Ponieważ tam również te interesy są sprzeczne. Zresztą mówimy cały czas o tym obszarze, który może być potencjalnie dotknięty przez obecny konflikt, ponieważ ugrupowania Huttich w Jemenie już zaanonsowały, że będą atakowały statki płynące Morzem Czerwonym. Bardzo dziękuję. Ale czy nie? Zapytam. W Stambule spokojnie... No i te kraje arabskie też. I te kraje arabskie przecież to jest aż niesamowite, tak?

To powiedziała pani Katarzyna Kaner, mieszkanka Stambułu, a również prowadząca biuro turystyczne, zajmujące się turystyką biblijną. A turystyka może ucierpieć? Jeszcze tylko się tak dopytam w Turcji. Jak pani to czuje? Tu lokalnie nic się nie dzieje i myślę, że dziać się nie będzie. Natomiast mamy świadomość, że my organizujemy programy dla osób, które przyjeżdżają z zewnątrz, a osoby z zewnątrz słuchają mediów. Więc jak ktoś się bardzo wystraszy, to wiadomo, że nie przyjedzie. Więc w tym sensie może ucierpieć oczywiście. Nie dlatego, że tu jest niebezpiecznie, ale pojmując region po prostu jako całość.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.