Saryusz-Wolski: Europejska Rada Bezpieczeństwa to „alter-NATO”
Propozycje Ursuli von der Leyen dotyczące Europejskiej Rady Bezpieczeństwa i unijnego odpowiednika art. 4 NATO mogą prowadzić do budowy struktury alternatywnej wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego – ocenił w Radiu Wnet Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta RP ds. europejskich. Jego zdaniem szczególnie niebezpieczne byłoby stworzenie w Europie przekonania, że nowa struktura może zapewnić bezpieczeństwo niezależnie od NATO i Stanów Zjednoczonych.
Byliśmy umówieni na rozmowę. Zapraszam na wywiad w NET. Wywiad w NET. A gością poranka w NET jest dr Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta Karola Nawróckiego do spraw europejskich, ale jeden z najwybitniejszych specjalistów od Unii Europejskiej w przestrzeni politycznej Rzeczpospolitej. Dzień dobry panu. Witam, dzień dobry. To najpierw może takie, spróbujemy pozytywne, pozytywne elementy wczorajszego wystąpienia szefowej Komisji Europejskiej. Co pozytywnego pan z tego wystąpienia wyłowił? Jest tam jakaś złota, miła, sympatyczna, uśmiechająca się rybka? Rukałem i nie znalazłem. Jest aż tak źle? Znaczy, wieczność komendatorów mówi, że w bardzo pesymistycznym tonie mówiła.
No jest groźniejsza niż brak bezpieczeństwa i niejasność co do tego, która ze struktur ta iluzoryczna europejska, czy ta prawdziwa i realna natowska jest w mocy i jest tą ochroną i gwarantem bezpieczeństwa, ono może prowadzić, mogłoby prowadzić do poważnych konsekwencji, jeśli chodzi o sferę bezpieczeństwa. Tu już żartów nie ma. Mamy rok 2026. Właściwie Komisja Europejska i Unia Europejska jest w przededniu stworzenia nowego budżetu. To oczekiwanie przed tym wystąpieniem było takie, że pani szefowa Komisji Europejskiej nakreśli wizję Unii Europejskiej.
Powstała w tym przemówieniu taka wizja czy nie? Nie powstała. I też w odróżnieniu od poprzednich dorocznych State of the Union, Stan Unii wystąpień, brakło konkretów z tego obszaru, gdzie rzeczywiście Komisja ma czy powinna mieć coś do powiedzenia. Było mało odniesień do gospodarki, było czy wręcz nie było odniesień do gospodarki, a to jest w tej chwili największa piętrza ilesowa Unii Europejskiej. Ale również nie było mowy o tym największym problemie, jaki w tej chwili, tej jesieni jest. To znaczy o kłótni, sporze, o impasie wręcz, jeśli chodzi o uzgodnienie 7-letniego budżetu, który jest groźny nie tylko dlatego, że tnie środki dla Polski ważne, rolne i regionalne, ale przede wszystkim ważne dlatego, że ta ma być zamontowana
Obiekt w wersji chcemy, powinniśmy, musimy. Po drugie bez rozwinięcia w postaci konkretów. Także tutaj się nie odnajduje żadnego planu konkretnego zalecenia sytuacji gospodarczej, a to przecież jest główna misja Unii Europejskiej, która jest W kryzysie, mówiąc wprost, nie ma żadnych szans, żeby z tego kryzysu wyjść bez zasadniczej rewizji. Pytał pan co pozytywnego? Wzmocniona retoryka w sprawie imigracji. Natomiast ciąg dalszy polityki klimatycznej.
I tak od dawna potrzebna polityki migracyjnej. Ale ta polityka migracyjna, rewizja polityki migracyjnej na czym miałaby polegać? Na niewpuszczaniu do Unii Europejskiej czy na relokacji? Jaki jest wariant tutaj chciałaby przyjąć Komisja Europejska? Na zamknięciu zewnętrznym, no chciałem powiedzieć uszczelnienia tak naprawdę. Na zaklejeniu, zamknięciu zewnętrznych granic. I jedno, co można było, ale wydedukować z tego wystąpienia, to wzmocnienie w sensie tym, o jaki chodzi polityki migracyjnej.
W to myślę zgoda na to, żeby elementem tej polityki były tak zwane pushbacki. które kiedyś były karane wręcz w wypadku takich rojów jak Węgry, czyli jeżeli imigranci przedlą się przez granicę, wolno ich z powrotem wypchnąć. Tego nie było wolno na polsko-białoruskiej granicy według Unii, kiedy to się działo i za to kary wręcz płaciła ich chyba nadal płacą Węgry. I być może tutaj się zmieni polityka Brukseli, będzie reinterpretowana. Jeśli chodzi o to, czy jak ktoś się kledże przez granicę, To ma prawo do azylu, a nie jest przestępcą, którego trzeba wydalić.
Jednocześnie właśnie ten wstęp, o którym Pan mówi, świadczący o tym, że nadal nie dociera do kierowniczych gremiów Komisji Europejskiej fakt, w jak bardzo krytycznym i złym momencie i sytuacji jest Unia Europejska. Ale co, nie docierają informacje na temat zamykanych fabryk Volkswagena? To powinno docierać do pani przewodniczącej Komisji Europejskiej. W końcu to największe sztandarowe niemieckie fabryki. Gdyby docierało, to by powiedziała, czy zrobiła to, co zrobiły Stany bodajże dwa dni temu. Znaczy, wystąpiła, odstąpiła od zobowiązań, jeśli chodzi o redukcję CO2. Powinna powiedzieć...
Nie, znaczy to wiadomo, że wszyscy uważają i wiedzą, że się dzieją rzeczy z punktu widzenia Brukseli bardzo groźne. Też marsz po władzy pani Marine Le Pen, ale o tym nie mówimy. Chcemy to zagadać. I chcemy temu przeciwdziałać, bo to są niektóre instrumenty wprowadzone przez Unię Europejską, ale bardzo obecna była Ukraina i pomoc militarna i pomoc finansowa dla walczącej Ukrainy. Obecna w retoryce, ja sądzę, że już nawet Ukraiński może mieć przeczyt tego obściskiwania werbalnego. Natomiast nie ma zgody na użycie zamrożonych środków rosyjskich.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza negatywnych aspektów wystąpienia szefowej Komisji Europejskiej, w tym braku konkretów i zanieczyszczenia przez temat NATO.
Komentarze na temat braku konkretów w sprawie budżetu i polityki klimatycznej.
Analiza propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej polityki migracyjnej i zamknięcia granic.
Komentarze na temat polityki AFD i ukrytej pomocy dla Ukrainy.
Opis debaty w Parlamencie Europejskim po wystąpieniu von der Leyen.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Propozycje Ursuli von der Leyen dotyczące Europejskiej Rady Bezpieczeństwa i unijnego odpowiednika art. 4 NATO mogą prowadzić do budowy struktury alternatywnej wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego – ocenił w Radiu Wnet Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta RP ds. europejskich. Jego zdaniem szczególnie niebezpieczne byłoby stworzenie w Europie przekonania, że nowa struktura może zapewnić bezpieczeństwo niezależnie od NATO i Stanów Zjednoczonych.