Prokopowicz: Trump otwiera drzwi do odbudowy relacji z Rosją
Porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego może być początkiem odbudowy stosunków gospodarczych i politycznych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją – ocenił prof. Adam Prokopowicz w Poranku Radia Wnet. Jego zdaniem amerykański prezydent podejmuje poważne ryzyko polityczne, próbując przed wyborami do Kongresu obniżyć ceny paliw. Ekspert wskazał również na narastającą rozbieżność interesów Waszyngtonu i Kijowa oraz coraz większą presję Trumpa na zakończenie wojny w Ukrainie.
Podobna sytuacja jest, jeśli chodzi o konflikt w Iranie. Ale nie powiedział, że chciałby, żeby się zmienił prezydent Rosji, który nie ułatwia negocjacji, wpisawszy do konstytucji rosyjskiej najważniejsze z punktu widzenia gospodarki ziemie ukraińskie. No, to jest właśnie też taka interpretacja, panie redaktorze, troszeczkę jednostronna. Ponieważ tak się zdarza, że ten Donbas, który w Związku Radzieckim i na początku istnienia państwa Ukrainy przynosił kolosalne straty i były tam wielkie dopłaty do regionalnego budżetu i do działalności tych przedsiębiorstw, które tam istnieją, a tam to jest w zasadzie taki Górny Śląsk za czasów Gierka.
Które spowodowały, że ten pokój nie został zawarty. Gdyby on został zawarty wtedy, byłby znacznie lepszy niż to, co będzie zawarte prawdopodobnie teraz. Pamiętajmy również, że tu jest taka troszeczkę pewna moralność tej wojny, powiedziałbym. Wszyscy wiedzą, że nie wolno przekroczyć pewnej granicy, kiedy ta wojna stałaby się wojną egzystencjonalną dla Rosji. Bo wtedy już mielibyśmy wszyscy poważne niebezpieczeństwo, bo wtedy procent szans na to, że zostanie użyta broń nuklearna znacznie by wzrosły. Ja bym wrócił na chwilę, czyli to jest taki... Na każdą sytuację można mieć własny sposób myślenia, ale wróciłbym do prezydenta Trumpa, bo pan powiedział o tym modelu negocjacji, że taki ma model negocjacji, raz powie to, raz powie coś innego po to, żeby mieć możliwość manewru, ale wojna w Iranie, a przede wszystkim to, co się dzieje w Arabii Saudyjskiej, pokazuje, że ten model się
Okazało się, że ono nie doceniło rozwoju militarnego Iranu oraz popełniono w moim przekonaniu pewne błędy w planowaniu tej operacji, z którą mamy w tej chwili do czynienia. Wysłano po pierwsze za mało wojska, po drugie nie wzięto pod uwagę warunków geograficznych Iranu, który spowodował to, że Iran mógł w górach, które Otaczają trzy czwarte jego granic. Schować bardzo głęboko różnego rodzaju silosy, z których w tej chwili wystrzeliwują rakiety i drony. I w związku z tym jest tutaj na pewno pewien błąd. Natomiast czy w ogóle z Iranem należało zaczynać tą wojnę? Ja należę do tych ludzi, którzy gdzieś tam wypowiadają swoje słowo wśród tej grupy, o której mówił pan poprzednio, że jednak nadszedł czas, że taką wojnę, takie działania trzeba było wdrożyć w życie.
Bo przypominam państwu, że od czasów prezydenta Cartera każdy prezydent Stanów Zjednoczonych, co jest w dokumentach i nagrane, wypowiadał się o konieczności, w cudzysłowie, załatwienia sprawy Iranu, A im bliżej obecnych czasów pojawiały się wypowiedzi, jak na przykład wypowiedzi pani Clinton jako sekretarza stanu, że należy militarnie zaatakować Iran, ponieważ jest już za blisko tego, że Iran może być bardzo blisko produkcji bomby atomowej, a poza tym ma bardzo rozwinięty przemysł rakietowy, czyli jest w stanie wyprodukować rakiety, Rakiety międzykontynentalne, które mogą dolecieć i do Europy i do Stanów Zjednoczonych.
Ja się troszeczkę dziwię, że jest taki dystans do tej inwazji czy powiedzmy wojny z Iranem krajów europejskich, ponieważ one są najbliżej zaangażowane i najbliżej zagrożone No, to jest wszystko związane również z tym, że w tej chwili mamy bardzo dużą opozycję do tego, co robi w tym regionie Izrael. No, ale to jest następna kwestia, o której będziemy prawdopodobnie mówili, jak zobaczymy, co się stanie z Netanyahu, z Netanyahu na marginesie warszawiakiem. Bo my przypominamy, że wybory w Izraelu są za dwa tygodnie, za dwa tygodnie. Minus, tak. Plus minus za dwa tygodnie. Panie profesorze, bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego może być początkiem odbudowy stosunków gospodarczych i politycznych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją – ocenił prof. Adam Prokopowicz w Poranku Radia Wnet. Jego zdaniem amerykański prezydent podejmuje poważne ryzyko polityczne, próbując przed wyborami do Kongresu obniżyć ceny paliw. Ekspert wskazał również na narastającą rozbieżność interesów Waszyngtonu i Kijowa oraz coraz większą presję Trumpa na zakończenie wojny w Ukrainie.