Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Program Wschodni 16.08.25: szczyt Trump-Putin, obawy Ukrainy

18.08.2025 ·52 min 16 s

Artur Żak (Lwów): Szczyt w Anchorage, wspomnienie Zadwórza.Olga Siemaszko (Wilno): Trump o Łukaszence.Tomasz Grzywaczewski (Alaska): Ciepłe powitanie Putina, demonstracja siły wojskowej USA.Paweł Bobołowicz (Kijów): Zaniepokojenie Ukrainy, wspomnienie polskich żołnierzy pochowanych na Ukrainie.

Zwycięzcą niewątpliwie kolejny raz tak naprawdę zwycięzcą jest jak najbardziej Władimir Putin, bo po takim spotkaniu, po sześciu rozmowach wcześniejszych telefonicznych, o ile inni liderzy światowi mogli mieć pewne opory przed spotykaniem się z Putinem, no to teraz pewnie takich oporów będzie coraz mniej. Więc tutaj się w pełni zgadzam, że jedynym wygranym Na dany moment właśnie takim dyplomatycznym jest Władimir Putin. Jeżeli chodzi o jakiekolwiek ustalenia dotyczące wojny na terenie Ukrainy, to takich ustaleń, przynajmniej oficjalnych ustaleń brak. Są oczywiście jakieś tam inside mówiące o tym, że prawdopodobnie w najbliższym czasie dojdzie do zawieszenia broni w powietrzu, na którym w sumie Federacji Rosyjskiej

I to jest kolejny moim zdaniem duży sukces Federacji Rosyjskiej, bo im zależy na rozmowach, na prowadzeniu rozmów i jednocześnie na prowadzeniu działań wojennych. Zobaczymy, jakie ustalenia zostały przekazane europejskim liderom, Zoleńskiemu. No i co dalej? To zawieszenie broni w powietrzu trochę mnie, szczerze mówiąc, niepokoi, bo mam wrażenie, że to jest tak jakby po dwóch walczących jeden broniący się, drugi atakujący był i ktoś podszedł z boku i podciął nogę. Bardzo mi się nie podoba ten motyw, bo to moim zdaniem Ukraina będzie stratna nad tym. W rzeczy samej dobrze interpretujesz to, co się wydarzyło. A zatem Arturze, ruszaj w drogę, od naszych słuchaczy też pokłoń się bohaterom spod Zadwórza i będziesz składał wieniec, to też pomyśl, że ja też tam jestem duszą z tobą, bo przecież kilka razy też tam byliśmy.

Po raz pierwszy spotkania na szczycie... po rozpoczęciu przez Rosję barbarzyńskiej inwazji na Ukrainę. I cóż, mam wrażenie, że to spotkanie można podsumować takim krótkim stwierdzeniem no deal, no lunch, czyli nie było interesu, nie będzie lunchu. Ja używam tego określenia dlatego, że sam prezydent Donald Trump po tym spotkaniu w wywiadzie na telewizji Fox News powiedział, że nie udało się ubić interesu, ale może uda się go ubić się w przyszłości, a jednocześnie nawiązując do tego stwierdzenia no lunch, finalnie okazało się, że wcześniej zaplanowany na zwieńczenie tego szczytu lunch pomiędzy amerykańskim prezydentem a rosyjskim dyktatorem finalnie został odwołany.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Paweł Bobołowicz w Kijowie. Dzień dobry Pawle. Dzień dobry Wojtku, dzień dobry Państwu. I jak zwykle mamy w programie wschodnim mało czasu. Chyba 23 minuty zostały, ale trzeba też powiedzieć o tym, co działo się wczoraj w Kijowie, a myślę, że też będziesz chciał skomentować to spotkanie na Alasce. To może nawiążmy jednak do tych wydarzeń z Alaski, bo w tym momencie spoglądam na Kijów z 11 piętra hotelu Ukraina, miejsca, które doskonale znasz i tak widzę gdzieś na horyzoncie, widzę miasta w okolicy Kijowa, Irpin i Bucha i myślę sobie... o tych tragicznych wydarzeniach, które tam miały na początku inwazji i jak daleko w sensie politycznym od tamtego momentu się znaleźliśmy, chociaż nie znaleźliśmy się daleko w kontekście wojny, bo ta wciąż trwa.

zbrodniarza, jak partnera do rozmów. I oczywiście ukraińscy komentatorzy to podkreślają, widzą, przy czym też warto zauważyć, że właściwie przed spotkaniem nikt nie miał żadnych wątpliwości tutaj, jak to spotkanie się potoczy, że nie będzie żadnych konkretów. Te opinie, które tutaj się pojawiały zarówno wśród komentatorów, jak i też społeczeństwa trochę nawet były w kontrze do tego, co można było usłyszeć od innych ekspertów na świecie. Tutaj od początku panowało taki duży sceptycyzm co do możliwości jakichkolwiek efektów. bezpośrednich tego spotkania. Natomiast ciekawe są reakcje oficjalne, bo tutaj Ukraina niewątpliwie jest w bardzo ciężkiej, niezręcznej sytuacji, jeśli chodzi o tą przestrzeń międzynarodową. Jest oczywiste, że przecież zabiega cały czas o wsparcie Stanów Zjednoczonych.

Rozmowy z Putinem, z Trumpem są możliwe, ale... Musi się pojawiać Europa, muszą się pojawiać liderzy europejscy i to niewątpliwie jest ten element, na który Ukraina teraz liczy, mając świadomość, że na Donalda Trumpa jest ciężko liczyć i że w swoich działaniach po prostu jest nieobliczalny, nie dotrzymuje wcześniej tych stwierdzeń, które sam po prostu sam wygłaszał i tych warunków w stosunku do Rosji, które... Przypomnę jeszcze raz, że przecież dał ultimatum Putinowi najpierw 50-dniowe, później zmniejszone do tego, żeby zaprzestać działań wojennych. Nie zostało to zrealizowane, zresztą ostatnie godziny też świadczą o tym, że oczywiście żadnego przerwania ognia nie ma, a słowa, które dzisiaj już były przytaczane Miedwiediewa dowodzą, że...

to można liczyć tylko i wyłącznie na Putina, który po prostu będzie udowadniał każdego dnia, że on jest zbrodniarzem i że on nie zamierza rozmawiać. I w pewnym momencie ta masa krytyczna może będzie już tak wielka, że rzeczywiście cały świat, nie wiem czy z Trumpem, czy bez Trumpa, ale powie, no nie, my musimy jednak coś z tym zrobić. Natomiast ta gra na przeciąganie, na odciąganie, Ukraińcy doskonale to znają i państwo, którzy słuchają naszych korespondencji z Ukrainy, generalnie też znają te wszystkie terminy. Przede wszystkim wszystkie ustalenia protokołów mińskich. Wszyscy już to słyszeli. Zawieszenie broni, wstrzymanie, wycofanie się, oddanie jakiegoś kawałka ziemi. Później format normandzki. Wystarczy przestać strzelać, ustąpić z jakiejś pozycji, będzie pokój. Problemem są Ukraińcy. Niech tylko przestaną strzelać, będzie dobrze.

To wszystko już było, więc to Ukraińców nie może zaskoczyć. Oni znają to doskonale, ale to wszystko było nie tylko ze strony wymagań, ale ze strony tego, co się dzieje, jeżeli Ukraina te absurdalne wymagania wypełnia. Wiadomo, że wtedy następuje eskalacja i na Ukrainie nie ma żadnych wątpliwości, że spełnianie warunków Putina jeszcze w taki sposób będzie tylko i wyłącznie otwierało mu dalszą drogę do... Pełnej eskalacji, bo jego celem nie jest zdobycie żadnego Donbasu, jego celem jest zdobycie całej Ukrainy i rozszerzenie jego imperium. Proszę Państwa, wczorajszy gest ze strony Ławrowa, pojawienie się w koszulce ze skrótem... O właśnie. nazwy Związku Sowieckiego. Przecież to jest po prostu naplucie w twarz.

105. rocznica zwycięstwa nad bolszewikami w Polsce, święto Wojska Polskiego właśnie dlatego, że to jest rocznica zwycięstwa nad bolszewikami 15 sierpnia. uratowanie Warszawy przed bolszewikami, a oczywiście w tym kontekście współpracy z Ukrainą tego dnia szczególnie wspomina się sojusz i współpracy armii Wojska Polskiego z Armią Ukraińskiej Republiki Ludowej, sojusz Piłsudskiego i Petlury. Ja przyjechałem do Kijowa po to, żeby odwiedzić kwaterę polskich żołnierzy na cmentarzu bajkowym w Kijowie. Tutaj jest pochowanych 114 polskich żołnierzy, którzy zginęli w walkach przy tak zwanej ofensywie kijowskiej w maju, kwietniu, maju 1920 roku.

Może Wojtku, jeżeli mamy taką możliwość, to może posłuchajmy, co powiedział pan ambasador bezpośrednio przy mogile polskich żołnierzy w Kijowie. W 1920 roku Ukraina nie zdołała wywalczyć niepodległości. Panie przewodniczący, dlaczego jest pan dziś tutaj? Po pierwsze, chciałbym pozdrowić wszystkich moich kolegów wojskowych w Polsce oraz wszystkich, którzy pomagają Ukrainie obecnie i od 2014 roku. Wiemy, że między polskimi attaché, Ministerstwem Obrony Ukrainy i ukraińskimi weteranami w ciągu tych 11 lat istniała niezwykła współpraca, która szczególnie zintensyfikowała się po 24 lutego 2022 roku.

i odgłosy pogrzebu, pochowania jakiegoś nam nieznanego niestety, ale bohatera Ukrainy, który poległ za swoją ojczyznę. W nawale rosyjskiej, 105 lat później, po tamtej nawale bolszewickiej, teraz giną młodzi Ukraińcy. Również zdarzają się młodzi Polacy, ale przede wszystkim młodzi Ukraińcy, czasami polskiego pochodzenia, broniący Ukrainy przed nabałą rosyjską w tej chwili. I to jest najlepsza ilustracja, jaką można oddać to, co było 105 lat temu i to, co się dzieje teraz.

To były te zmienne losy polsko-ukraińskie, które teraz, 105 lat później, są trwalsze, silniejsze, przewidywalne. Warto to podkreślać, że Polska stoi przy Ukrainie, broniącej się przed Rosją w Ukrainie. Wspieramy moralnie, politycznie, wojskowo, humanitarnie, finansowo, pod każdym względem, ponieważ pamiętamy historię, pamiętamy historię sprzed stu lat, pamiętamy całą polską historię i wiemy też doskonale, że zwłaszcza współczesność jest tutaj ważna, że nasza przyszłość, nasze bezpieczeństwo, nasz interes narodowy, wszystko to, co wiążemy, nadzieje, jakie wiążemy z rozwojem Polski, naszego państwa, W dużym stopniu zależne są od tego, czy Ukraina wytrwa, czy wygra tę wojnę, czy przetrwa jako demokratyczne, wolne, niepodległe, w pełni suwerenne państwo, czy ulegnie kolejnej kremlowskiej, moskiewskiej nawale.

To nie a propos tego, ale ja sobie to połączyłem. Widziałeś też flagi greckie na Majdanie. To fakt. Wczoraj zamieściłem relację. Tu jest takie miejsce, które niestety każdego dnia tych flag jest coraz więcej. To są flagi, które symbolizują tych żołnierzy, którzy zginęli broniąc Ukrainę przeciwko Federacji Rosyjskiej. Wśród nich jest wiele narodowości, olbrzymie pole też polskich flag. Są też flagi greckie, oczywiście nawiązujesz do naszego kraju. kolegi redakcyjnego. Możesz mu pokazać to zdjęcie, ale też patrzę na taki most, który znasz nad ulicą Instytucką. Tam są wywieszone flagi państw wspierających Ukrainę. Największa pośród nich, największa i to też zamieszczę to zdjęcie w sieci, to flaga Polski. Warto o tym pamiętać, bo tutaj nikt polskiej flagi nie ściąga, nie zdejmuje, nie robi się żadnych akcji politycznej pod tytułem polskich flag na Ukrainie nie będzie, w przeciwieństwie do działań Konfederacji i tej Konfederacji Korony Polskiej, niejakiego brała.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.