Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Prawo kosmiczne pęka pod naporem nowej epoki

01.04.2026 ·13 min 2 s

Reguły stworzone w czasach USA i ZSRR coraz słabiej pasują do rzeczywistości Muska, Artemis i planów baz na Księżycu. Dr Barbara Skardzińska tłumaczy, jak wygląda ten konflikt od strony prawa. 

Jest godzina 7.53. Start Artemis II będzie po godzinie 12, czyli już 2 kwietnia, a my przygotowujemy się do naszego lotu na Marsa. Jakub Pilarek specjalnie dla Jaśminy przyniósł taki piękny twarzowy biały kask. Nie wiem, czy w tym kasku Jaśminko chciałabyś wylądować na czerwonej planecie, ale to będzie czerwono-biała planeta wtedy. Pewnie, że bym chciała, bo jak ktoś poświęcił tyle czasu i w nocy przywiózł taki kask, a może w takim kasku, ja od razu zapytam doktoru Barbara Skardzińska, za chwilę porozmawiamy o prawie w kosmosie, o prawie własności między innymi. To jest taki kask, w którym... Musiałby być chyba test IS-a i NASA. Nie wiem, czy to czas pytać, czy ten kask rzeczywiście ma tą certyfikację.

W Kanadzie połowa tej kwoty. No dobrze, my przygotowujemy się do lotu na Marsa. Co musimy uzgodnić? Którędy lecieć? Jak mamy zrobić, żeby się nie zderzyć z jakąś satelitą nie Marsa, tylko z którymś ze sztucznych satelitów wystrzelonych przez Muska? Co mamy zrobić? Do kogo napisać? Najpierw przede wszystkim trzeba ustalić, co my chcemy zrobić na tej powierzchni. A polecieć i wrócić, czy polecieć i zbudować tam bazę? Polecieć i zbudować bazę. Czyli najważniejsze moim zdaniem jest zabezpieczenie tej bazy. Ponieważ w chwili obecnej jest tak, że możemy budować tą bazę, ale głównie dla celów naukowych, a nie dla celów gospodarczych. To jest kontrowersyjne, czy ta działalność taka gospodarcza mogłaby być prowadzona. Ale to musi się opłacać, to nie jest tak, że... No właśnie, no właśnie.

I tutaj są pewne luki, które musimy unormować, więc pewnie jako fanka międzynarodowego prawa publicznego powiedziałabym, że trzeba się zgłosić do ONZ-u albo przynajmniej zebrać grupę najbardziej aktywnych państw, które są, bo zakładam, że nie wszystkie od razu polecą. No dobrze, ale przecież Musk wykorzystuje komercyjnie wszystkie satelity, które latają i ma zamiar zbudować taką sieć, która ogarnie cały świat, żebyśmy nie dzwonili już przez nasze telekomy, tylko przez telekom Marsa. Z kim on to uzgadnia? No, w jego przypadku jest trochę inaczej, bo nie mówimy o ciele niebieskim, tylko mówimy o przestrzeni kosmicznej, czyli ulokowanie gdzieś satelity na orbicie. Trochę inaczej z orbitą geostacjonarną, czyli tą najbardziej taką pożądaną, która sprawia, że to co umieścimy na orbicie geostacjonarnej, jakby w linii prostej znajduje się, znaczy może obserwować jeden punkt na Ziemi, no to tam rzeczywiście te regulacje dotyczące

Jestem pewna, że to pozwoli polskim przedsiębiorcom się rozwinąć. No bo to dotyczy polskich przedsiębiorców i biznesu kosmicznego, czy dotyczy kosmosu? Nie, to dotyczy głównie polskich przedsiębiorców, bo my na podstawie tych umów międzynarodowych, o których wspomniałam, byliśmy zobligowani do paru rzeczy, czyli na przykład do prowadzenia rejestru krajowego właśnie tych naszych obiektów wynoszonych w kosmos. No i byliśmy także zobligowani do tego, żeby ich kontrolować. A w jaki sposób kontrolować, jak nie mieliśmy właśnie ani tego rejestru, ani nie udzielaliśmy licencji. Tutaj też ustawa nakazuje posiadanie pewnego ubezpieczenia dla podmiotów prywatnych, więc generalnie określa ramy tego funkcjonowania. Ramę, po prostu krótko mówiąc, sektora kosmicznego w Polsce. Czy my musimy zarejestrować firmę Wnet Mars, skoro wybieramy się na Marsa?

Tak, tak proponuję, chociaż podobno jest problem z ubezpieczeniem tego PKD, tak słyszałam. To znaczy nie można tego wpisać? No nie, firmy nie są za specjalnie chętne, żeby ubezpieczać taką działalność. Bez ubezpieczenia. Ale można też założyć takiego... Niech pan tak nie mówi, że bez ubezpieczenia. Nie, bez ubezpieczenia to nie można. Bo potem jakby coś się zdarzyło, to państwo będzie płacić, państwo polskie i my wszyscy Polacy. A, że nie ubezpieczyć się od nieszczęśliwego zdarzenia, tylko ubezpieczyć państwo. Nie, ubezpieczyć się od nieszczęśliwego zdarzenia. I nikt nie ubezpiecza? Nie no, ubezpieczają głównie londyńskie firmy. Czyli najpierw, zanim polecimy na Marsa, musimy pojechać do Londynu, Jaśmino? Krzysztofie. Pani doktor?

Poleci pani z nami? No pewnie. To bardzo ładne. No to ja już też się czuję bezpiecznie. Mamy ekspertkę już na swoim pokładzie. Drodzy Państwo... A jeszcze tylko, jaki był tytuł doktoratu? Wydobywanie surowców mineralnych na księżycu i innych ciałach niebieskich. Aspekty prawno-międzynarodowe. Aha, i można wydobywać. Klub Przyjaciół Metalii Ziemrzatkich też może weźmiemy na Marsa. Wydobywać można w celach naukowych, w celach takich nienaukowych jest to znów kontrowersyjne jak całe prawo kosmiczne, przy czym to jest bardzo dobre pole. Ale kto się będzie pytał i kto przestrzega prawa? To też prawda, mamy niestety kryzys prawa międzynarodowego. Być może niebawem każdy będzie eksploatował to, co chce i nie będziemy mieli nad tym kontroli? Jest takie ryzyko? Jest chyba nawet takie życzenie, bo żebyśmy mogli polecieć dalej na Marsa, eksplorować kolejne planety, musimy mieć taki pit stop między innymi na Księżycu i tam zdobywać wodę, Hel-3, tak żeby móc polecieć dalej.

Pani doktor Barbara Skardzińska, doktor prawa kosmicznego, była gościem poranka Wnet. Bardzo serdecznie dziękujemy. Bardzo dziękuję za zaproszenie. I zachęcamy, może pani zostać w naszej żółtej łodzi podwodnej, która jakimś sposobem przygotowuje się do misji na Marsa, czy nawet już tam jest. Nie. Nie jest. Ja się zawsze gubię. Nie wiem, gdzie jestem, ale dobrze. Na ziemi. A Kuba Jakub Duszak siedzi na parabesie. No to w takim razie podmieniamy się miejscem tutaj w tym statku.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.