Matecki: Ziobro symbolem walki, Łysiak symbolem ducha narodowego
„Ziobro musiał wyjechać, żeby zachować bezpieczeństwo, a Łysiak został wreszcie doceniony” – mówi Dariusz Matecki w rozmowie z Radiem Wnet. O prześladowaniu polityków opozycji, niezależności wymiaru sprawiedliwości i o autorze, który wychował pokolenia Polaków.
To są hasła, które najczęściej się pojawiają i w Szczecinie i w Warszawie. W Warszawie pojawiło się jeszcze hasło związane z obroną ministra Zbigniewa Ziobry. Wysyłano mi masę filmów, masę filmów też wstawialiśmy na profile dawnej suwerennej Polski i te filmy naprawdę rozchodzą się bardzo, bardzo mocno. Też słyszałem w Szczecinie bardzo wiele słów wsparcia kierowanych do pana ministra Zbigniewa Ziobro. O panu ministrze za chwilę będziemy rozmawiać, ale teraz nie było na marszu w Szczecinie Jarosława Kaczyńskiego, był na marszu niepodległości w Warszawie. Adam Domagała, dziennikarz Radia Wnet miał okazję, żeby zadać mu kilka pytań. Posłuchamy teraz odpowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Adam Domagała, Radio Wnet.
Jednak to jest marsz przez środowisko konfederatów organizowany od samego początku 2011 roku, ale to rzeczywiście nie jest istotne. Dziś może bardziej istotnym problemem jest to, co się dzieje wokół ministra, byłego ministra sprawiedliwości i pana szefa przez czas długi, czyli... Zbigniewa Ziobro. Ostatnie informacje dotyczą tego, że po pierwsze Zbigniew Ziobro chciałby być przesłuchiwany w Brukseli albo w Budapeszcie, a po drugie, że zmienił adres zamieszkania. Tutaj niedokładnie potrafię zacytować informacje za Telewizją Republika, ale co pan wie i czy ma pan kontakt z byłym ministrem sprawiedliwości?
Znaczy przede wszystkim ja miałem zakaz kontaktu z ministrem sprawiedliwości po moim areszcie, a co jest niezwykle istotne, pierwsze zażalenie i pierwsza decyzja sądu na te środki zapobiegawcze była taka, że cofnięto mi wszystkie zakazy kontaktów łącznie z Marcinem Romanowskim i ministrem Zbigniewem Ziobro. Więc jeśli on nie ma zakazu kontaktu ze mną, no to ja w świetle prawa mogę się z nim normalnie kontaktować. Ale to też pokazuje skalę tego absurdu, tego wniosku o aresztowego w stosunku do ministra Ziobry, bo skoro główni współoskarżeni nie mają zakazu kontaktu z nim, przez te wszystkie miesiące bycia w Sejmie normalnie mogliśmy się z nim skontaktować, był posłem przez opozycji, czy dalej jest posłem opozycji przez dwa lata, no to nagle wniosek o areszt w takiej sprawie, sprawie opartej na dokumentach, sprawie opartej tak naprawdę też o kłamstwa.
No bo to trzeba mówić wprost, w tej sprawie wszystkie zarzuty są kłamstwem, są po prostu celową próbą obarczenia kogoś przestępstwami, żeby dzisiejsza koalicja rządowa mogła krzyczeć, że patrzcie, uciekł. No a jeśli minister Ziobro trafiłby do aresztu, gdzie przebywają ludzie, których powsadzał za kratki jako prokurator generalny, szefowie mafii batowskich, szefowie mafii narkotykowych, tak zwanych król dopalaczy, który chciał płacić przecież setki tysięcy złotych za to, żeby zabito Zbigniewa Ziobro, to ja nie wierzę w zapewnienie mu w polskim areszcie bezpieczeństwa, szczególnie, że stoi dzisiaj na czele wymiaru sprawiedliwości, stoi po prostu człowiek, którego ja określam jako zwykłego wariata, Waldemar Żurek.
I nie jest to mówienie nad wyraz, że ministrowi Ziobro w areszcie groziłaby śmierć. Moim zdaniem to jest po prostu rzeczywistość, dlatego wyjechał do Budapesztu. I też wielkie podziękowania dla naszych przyjaciół Węgrów za to, że na taki azyl polityczny, w tym Marcina Romanowskiego, się godzą. bo to jest też pierwszy raz chyba w historii Unii Europejskiej pomiędzy dwoma krajami Unii Europejskiej coś takiego się dzieje, no bo przyznanie azylu to jest uznanie, że w danym kraju, czyli w tym przypadku w Polsce, nie mógłby dany polityk czy dana osoba mieć sprawiedliwego procesu. Marcin Romanowski będzie gościem. O godzinie 10.30 będzie gościem Radia Wnet, gościem Magdaleny Uchaniuk, więc warto też posłuchać tej rozmowy, tego pomostu między Warszawą a Budapesztem, w którym najprawdopodobniej Marcin Romanowski przebywa, ale tu pewności nie ma.
To są darze dzisiaj, które się pojawiają moim zdaniem w dużej mierze. Myśli pan, że celem premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości jest doprowadzenie do takiego punktu, w którym będzie można mówić albo przeprowadzać delegalizację Prawa i Sprawiedliwości? Moim zdaniem tak, dlatego będą chcieli stawiać zarzuty czołowym politykom Prawa i Sprawiedliwości, już nie tylko dawnej suwerennej Polski, bo przecież Michał Woś, Pan Cidrowadowski, Zbigniew Ziobro, ja współtworzyliśmy suwerenną Polskę od początku. ale też będą się rzucać na tych kluczowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zresztą już to zapowiadają na tych swoich durnych filmach, gdzie albo jedzą popcorn, albo jedzą żurek. To jest totalna infantylizacja polityki.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Ziobro musiał wyjechać, żeby zachować bezpieczeństwo, a Łysiak został wreszcie doceniony” – mówi Dariusz Matecki w rozmowie z Radiem Wnet. O prześladowaniu polityków opozycji, niezależności wymiaru sprawiedliwości i o autorze, który wychował pokolenia Polaków.