Matecki: Ziobro symbolem walki, Łysiak symbolem ducha narodowego
„Ziobro musiał wyjechać, żeby zachować bezpieczeństwo, a Łysiak został wreszcie doceniony” – mówi Dariusz Matecki w rozmowie z Radiem Wnet. O prześladowaniu polityków opozycji, niezależności wymiaru sprawiedliwości i o autorze, który wychował pokolenia Polaków.
Znaczy przede wszystkim ja miałem zakaz kontaktu z ministrem sprawiedliwości po moim areszcie, a co jest niezwykle istotne, pierwsze zażalenie i pierwsza decyzja sądu na te środki zapobiegawcze była taka, że cofnięto mi wszystkie zakazy kontaktów łącznie z Marcinem Romanowskim i ministrem Zbigniewem Ziobro. Więc jeśli on nie ma zakazu kontaktu ze mną, no to ja w świetle prawa mogę się z nim normalnie kontaktować. Ale to też pokazuje skalę tego absurdu, tego wniosku o aresztowego w stosunku do ministra Ziobry, bo skoro główni współoskarżeni nie mają zakazu kontaktu z nim, przez te wszystkie miesiące bycia w Sejmie normalnie mogliśmy się z nim skontaktować, był posłem przez opozycji, czy dalej jest posłem opozycji przez dwa lata, no to nagle wniosek o areszt w takiej sprawie, sprawie opartej na dokumentach, sprawie opartej tak naprawdę też o kłamstwa.
I nie jest to mówienie nad wyraz, że ministrowi Ziobro w areszcie groziłaby śmierć. Moim zdaniem to jest po prostu rzeczywistość, dlatego wyjechał do Budapesztu. I też wielkie podziękowania dla naszych przyjaciół Węgrów za to, że na taki azyl polityczny, w tym Marcina Romanowskiego, się godzą. bo to jest też pierwszy raz chyba w historii Unii Europejskiej pomiędzy dwoma krajami Unii Europejskiej coś takiego się dzieje, no bo przyznanie azylu to jest uznanie, że w danym kraju, czyli w tym przypadku w Polsce, nie mógłby dany polityk czy dana osoba mieć sprawiedliwego procesu. Marcin Romanowski będzie gościem. O godzinie 10.30 będzie gościem Radia Wnet, gościem Magdaleny Uchaniuk, więc warto też posłuchać tej rozmowy, tego pomostu między Warszawą a Budapesztem, w którym najprawdopodobniej Marcin Romanowski przebywa, ale tu pewności nie ma.
Ministra Żurka pan nazwał zwykłym wariatem. Czym się różni zwykły wariat od niezwykłego wariata i dlaczego uznał pan, że akurat to słowo pasuje do ministra Żurka? Jest to człowiek, który moim zdaniem dostał do ręki wymiar sprawiedliwości, który i tak już był zniszczony po panu Bodnarze, gdzie nielegalnie przejęto prokuraturę krajową, gdzie nielegalnie zmieniano prezesów sądów, gdzie prokuratorzy, którzy nielegalnie zatrzymali Marcina Romanowskiego, nie tylko nie zostali dyscyplinarnie zwolnieni, nie tylko nie postawiono im zarzutów karnych, ale oni jeszcze awansowali, czyli osiągnęli korzyści osobiste, finansowe i w dalszym ciągu prowadzą sprawę Funduszu Sprawiedliwości.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Ziobro musiał wyjechać, żeby zachować bezpieczeństwo, a Łysiak został wreszcie doceniony” – mówi Dariusz Matecki w rozmowie z Radiem Wnet. O prześladowaniu polityków opozycji, niezależności wymiaru sprawiedliwości i o autorze, który wychował pokolenia Polaków.