Karnowski: Nawrocki jest politycznie odsłonięty
Karol Nawrocki zbyt mocno zdystansował się od partii politycznych i nie zbudował wokół prezydentury trwałego zaplecza – ocenił w Radiu Wnet Michał Karnowski z kanału Tak. Jego zdaniem strategia oparta na wizerunku prezydenta stojącego ponad partyjnymi podziałami sprawdza się w kampanii wyborczej, ale jest niewystarczająca w codziennym sporze politycznym.
Ja bym tu widział jako podstawowy wniosek z Krakowa dla prawicy, że musi się zjednoczyć. Zjednoczyć te dwie części, które składają się na cały duży obóz Prawa i Sprawiedliwości, czy szerzej? Bo mówi się także o innych wariantach, że być może... Nie, no ale, no mówi się, ale słuchajcie, szerzej to jest niemożliwe, znaczy Męcen na żadne jednoczenie nie pójdzie, ten druga, Konfederacja, to jeszcze bardziej nie pójdzie. Takie są spekulacje. Pan redaktor też to słyszy po te plotki, które chodzą po Warszawie, że może prezydent się włączy, że może właśnie z ruchem narodowym jeszcze, że to byłaby taka nowa jakość, nowa lista, nowa większa prawica. No może tak, ale to na pewno nie będzie tak, że prezydent wjedzie tutaj cały na biało i nagle cudownie to zbuduje.
Już w przekonaniu, że właściwie mogą dzielić stanowiska. No nie, naprawdę, pan premier Mateusz Morawiecki i pan premier Jarosław Kaczyński powinni naprawdę jakoś siąść do rozmów i zacząć od tego zjednoczenia, potem dokładać do tej zjednoczonej prawicy kolejne elementy, kolejne środowiska. I już nie myśleć tak bajkowo o tym, że jedna lista, że Męcen, że on się przełamie, przekona, że Bosak wyjdzie. Nic takiego się nie zdarzy. Znaczy, jedyną szansą jest silny ośrodek wokół Prawa i Sprawiedliwości z potraktowanym po partnersku Morawieckim. Moim zdaniem taką propozycję by przyjęli. Była kiedyś koalicja PiSu z Solidarną Polską, może być PiSu z Rozwojem Plus. Po partnersku i samodzielne dwa środowiska tworzące jedną listę, dokładamy do tego i nadzieja, że Konfederacja albo inaczej, że w Konfederacji te nurty rozsądne wezmą tyle, żeby chcieć wziąć władzę, bo tam część władzy nie chce.
No i to jest jedyny sposób, który można tutaj zastosować. Do tego prezydent Karol Nawrocki, który taką rozsądną listę popiera, wspiera i też wspólnie jakby z nimi buduje jedność, a nie jest ponad tym. Jest tak bardzo ponad tym, że dla niego PiS i tam Konfy to to samo. No to nie jest to samo, bo jedni chcą jakby wziąć władzę, a drudzy No nie wiem, czy ja bardzo cenię pana Sławomira Mencena, ale no też ten Kraków trochę pokazał, że jakby być może ich samoocena jest za wysoka. No często mamy w życiu. Być może jest tak, że pół Konfederacji chce tą władzę przeżyć, a pół jakby chciało jeszcze troszkę poczekać. A my będziemy jako wyborcy w loterie grali, tak? To prawda. Czy głosujemy na zmianę, czy na niezmianę? Ot, takie pytanko. To jeszcze zapytam o pana prezydenta, bo to jest
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Karnowski omawia wyniki wyborów w Krakowie i ich znaczenie dla polityki.
Karnowski analizuje wyniki wyborów i podkreśla potrzebę zjednoczenia prawicy.
Karnowski omawia konflikt prezydenta Nawrockiego z Trybunałem i jego konsekwencje.
Karnowski analizuje sytuację polityczną i propozycje zjednoczenia prawicy.
Karnowski omawia proces Onetu i jego znaczenie dla polityki medialnej.
Karnowski analizuje sytuację TVN i jego rolę w polityce medialnej.
Karnowski podsumowuje rozmowę i dziękuje goście za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Karol Nawrocki zbyt mocno zdystansował się od partii politycznych i nie zbudował wokół prezydentury trwałego zaplecza – ocenił w Radiu Wnet Michał Karnowski z kanału Tak. Jego zdaniem strategia oparta na wizerunku prezydenta stojącego ponad partyjnymi podziałami sprawdza się w kampanii wyborczej, ale jest niewystarczająca w codziennym sporze politycznym.